Warszawski sędzia miał się stawić w Prokuraturze Krajowej 20 stycznia w charakterze podejrzanego o naruszenie tajemnicy z postępowania przygotowawczego. Czyn ten jest zagrożony karą do dwóch lat więzienia. Pod prokuraturą w środę był, ale na przesłuchanie nie poszedł. Co to oznacza dla sędziego?

Czytaj także:

Sprzeciw, który ma sens w dłuższej perspektywie

Tuleya: Nie boję się bo jestem sędzią

Jeśli Izba Dyscyplinarna SN wyrazi zgodę na jego zatrzymanie, będzie mógł zostać doprowadzony na przesłuchanie w asyście policji. Sędziów, prokuratorów, podobnie jak zwykłych obywateli, obowiązują w tym względzie przepisy kodeksu karnego i procedury karnej. I tak na ich mocy podejrzany jest obowiązany stawić się na każde wezwanie w toku postępowania karnego oraz zawiadomić organ prowadzący postępowanie o każdej zmianie miejsca zamieszkania lub pobytu trwającej dłużej niż 7 dni. W razie nieusprawiedliwionego niestawiennictwa podejrzanego można zatrzymać i sprowadzić przymusowo (art. 75 § 1 i 2 kpk). Poza tym podejrzany przebywający za granicą ma obowiązek wskazać adresata dla doręczeń w kraju. Jeśli tego nie zrobi, pismo wysłane pod ostatnio znany adres w kraju załączone do akt sprawy uważa się za doręczone. I kolejna zasada – w razie zmiany miejsca pobytu bez podania nowego adresu pisma wysłane w toku trwającego śledztwa lub dochodzenia pod dotychczasowy adres uważa się również za doręczone.

Obok ciążących na podejrzanym obowiązków ma on także szereg praw. Najważniejsze – podejrzany (oskarżony) nie ma obowiązku dowodzenia swojej niewinności ani też dostarczania dowodów na swoją niekorzyść. Ta zasada wynika wprost z art. 74 kpk.

W sprawie wyjaśnień także ma wolny wybór. Może składać wyjaśnienia, może jednak – bez podania powodów – odmówić odpowiedzi na poszczególne pytania lub wręcz odmówić składania wyjaśnień. I dalej. W toczącym się postępowaniu podejrzany może składać wnioski o dokonanie czynności śledztwa lub dochodzenia, korzystać z pomocy obrońcy. Przy czym może mieć jednocześnie nie więcej niż trzech obrońców.