Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało, że wniosek rzecznika ad hoc został złożony 4 lipca do Sądu Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Białymstoku.
Co Przemysław Radzik zarzucał rzecznikowi ad hoc Grzegorzowi Kasickiemu
Zarzut wobec sędziego Przemysława Radzika dotyczy wpisu opublikowanego przez niego 23 grudnia 2024 r. na portalu społecznościowym X. Zastępca Piotra Schaba skomentował w nim decyzję rzecznika dyscyplinarnego Ministra Sprawiedliwości sędziego Grzegorza Kasickiego z 3 grudnia 2024 r. Zarzucił mu bezprawne umorzenie postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego Waldemara Żurka w sprawie rzekomego fałszowania orzeczeń.
„Bodnarowski specrzecznik skręcił sprawę sędziowskiego celebryty. Umorzył 68 przedstawionych przez nas zarzutów dot. ewidentnego poświadczenia nieprawdy w orzeczeniach sądowych” - napisał rzecznik Radzik.
Przypomnijmy, o co chodziło. Waldemar Żurek, sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie, obecnie pełniący funkcję zastępcy dyrektora Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury ds. organizacyjnych, często krytycznie wypowiadał się o zmianach wprowadzanych przez rząd PiS w wymiarze sprawiedliwości. Rzecznicy dyscyplinarni powołani przez ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę wszczęli wobec Żurka 23 postępowania dyscyplinarne. W maju 2022 roku główny rzecznik dyscypliny Piotr Schab zarzucił Żurkowi, że będąc członkiem Krajowej Rady Sądownictwa w latach 2012-2018, w co najmniej 64 sprawach „dopuścił się fałszu sygnowanych przez siebie orzeczeń". Według Schaba, miało to polegać na podawaniu nieprawdziwej daty wydania tych orzeczeń, gdyż w czasie, kiedy miały zostać wydane przez skład z udziałem sędziego Żurka, on sam uczestniczyć miał w posiedzeniach KRS w Warszawie i w innych miastach.
- Sędzia nie mógł zatem pobierać diety za udział w posiedzeniu KRS, będąc w Warszawie, a jednocześnie wyrokować w Krakowie - stwierdził Piotr Schab.
O co rzecznik dyscyplinarny Adama Bodnara obwinia sędziego Przemysława Radzika
Resort sprawiedliwości niedługo po wpisie Radzika oświadczył, że sugerowanie przez sędziego w mediach społecznościowych, że inny sędzia „skręcił sprawę" jest lekceważeniem zasad, jakimi powinien kierować się sędzia. „Wzorzec postępowania związany z godnością urzędu wiąże sędziego nie tylko w czasie wykonywania obowiązków służbowych, ale także poza służbą” - przypomniało MS.
Czytaj więcej
Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało o postawieniu zarzutów dyscyplinarnych dwóm sędziom Sądu Apelacyjnego w Warszawie, którzy jako zastępcy...
Wpisem Radzika zajął się inny z powołanych przez ministra Adama Bodnara rzeczników ad hoc. Na podstawie m.in. wydruków wpisów z portalu X oraz zeznań sędziego Grzegorza Kasickiego, uznał on, że działanie Radzika mogło narazić sędziego Kasickiego na utratę zaufania niezbędnego do wykonywania zawodu oraz poniżyć go w opinii publicznej. „Zachowanie to, w ocenie Rzecznika, uchybia godności urzędu sędziego i wyczerpuje znamiona przewinienia dyscyplinarnego z art. 107 § 1 pkt 5 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych” - głosi komunikat opublikowany w piątek na stronie resortu sprawiedliwości.
Rzecznik ad hoc pokreślił, że sędzia Radzik powtórzył swoją opinię w kolejnym wpisie z 26 lutego 2025 r., co świadczy jego zdaniem o „rażącym braku powściągliwości, jakiego wymaga się od sędziów korzystających z mediów społecznościowych”.
Jak czytamy w komunikacie MS, sprawa zostanie rozpoznana przez właściwy Sąd Dyscyplinarny przy Sądzie Apelacyjnym w Białymstoku, wskazany postanowieniem Sądu Najwyższego z 28 kwietnia 2025 r.