Reklama

Jarosław Gwizdak: Kapelusze supersędziów

Dla dobra publicznej debaty warto, przedstawiając prawnika, wspomnieć, w którym kapeluszu występuje. Warto również, żeby sam prawnik pamiętał, które nakrycie głowy – a co za tym idzie przynależność – zabrał ze sobą np. do studia radiowego.
Jarosław Gwizdak: Warto, by prawnik pamiętał, który kapelusz – a co za tym idzie przynależność – zab

Jarosław Gwizdak: Warto, by prawnik pamiętał, który kapelusz – a co za tym idzie przynależność – zabrał ze sobą

Foto: Adobe Stock

Z ogromnym zainteresowaniem obejrzałem niedawno rozmowę z prof. Ewą Łętowską w kanale informacyjnym telewizji publicznej (w likwidacji). Jeden fragment jej wypowiedzi dał mi najbardziej do myślenia. Była rzeczniczka praw obywatelskich przedstawiła w nim tematykę „prawniczych kapeluszy”.

Powiedziała o tym, że prawnicy obecni w przestrzeni publicznej z reguły reprezentują kilka afiliacji, przynależąc do rozmaitych grup i środowisk – profesjonalnych, ale też dobrowolnych. Na przykład: w mediach pojawia się adwokat, który jest jednocześnie profesorem na uczelni i przedstawiany jest jako ekspert. Albo oddajemy głos sędziemu, prominentnemu działaczowi jednego ze stowarzyszeń i przy okazji prezesowi jednego z większych sądów apelacyjnych (przykład wymyślony przeze mnie).

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama