Otwierając e-sąd, który ma rozpatrywać tzw. sprawy upominawcze (są stosunkowo proste, ale jest ich rocznie ok. 12 mln), Krzysztof Kwiatkowski, minister sprawiedliwości, powiedział, że już w tym roku polski wymiar sprawiedliwości „przeżyje rewolucję informatyczną”. Jakie więc czekają nas informatyczne nowości?
[srodtytul]Księgi wieczyste w Internecie[/srodtytul]
Być może jeszcze w I połowie 2010 r. notariusze i komornicy dostaną dostęp via Internet do elektronicznych ksiąg wieczystych. Jak powiedział „Rz” Jarosław Paszke, dyrektor Departamentu Informatyzacji i Rejestrów Sądowych MS, zostały już ostatnie kwestie do uzgodnienia z korporacjami notarialną i komorniczą i wydanie rozporządzenia wykonawczego, by uruchomić nowy system. Następny etap, ale już nie w tym roku, to umożliwienie dostępu do ksiąg każdemu zainteresowanemu.
[wyimek]11 ośrodków informatyzacji ksiąg wieczystych może zająć się w przyszłości również aktami sądowymi[/wyimek]
– Że są to dla notariuszy ogromnie przydatne informacje – to oczywiste, ale i my się cieszymy, że będziemy mieli do nich dostęp – mówi Andrzej Kulągowski, prezes Krajowej Rady Komorniczej. – Dzięki łatwemu sprawdzeniu księgi unikniemy wszczynania egzekucji przeciwko niewłaściwym nieruchomościom. Ważne jest nie tylko ustalenie właściciela, ale i tego, czy nieruchomość nie jest obciążona. Jeśli bowiem hipoteka przewyższa wartość gruntu, egzekucja nie ma sensu. Kancelarie komornicze od dawna są skomputeryzowane i przygotowane do takich nowinek, ale zwykli ludzie, przyzwyczajeni do papierowych postępowań, potrzebować będą zapewne czasu na ich zrozumienie, zaakceptowanie.
[srodtytul]Wirtualne akta, rejestracja spółek[/srodtytul]
Jeśli e-sąd się sprawdzi, podobną ścieżką może być objęta procedura nadawania orzeczeniom sądowym, a także bankowym tytułom egzekucyjnym, klauzuli wykonalności.
Jeszcze w 2010 r. w sądach dwóch apelacji (nie wiadomo na razie których) będą instalowane urządzenia do nagrywania i rejestrowania przebiegu rozpraw.
Jeszcze dalej idący jest plan stopniowego [b]odchodzenia od papierowych akt sądowych na rzecz elektronicznych, czyli ich digitalizacji. Gdyby się to udało, nie miałoby większego znaczenia, w jakiej formie – papierowej czy elektronicznej – składamy pozew[/b] czy inne pismo sądowe. Urzędnicy sądowi dokonywaliby bowiem w razie potrzeby przełożenia go na inną formę.
– Mamy 11 ośrodków tzw. migracji ksiąg wieczystych, które za dwa – trzy lata zakończą pracę, planujemy więc wykorzystać je właśnie do przetwarzania dokumentów sądowych – wskazuje dyrektor Paszke.
Kolejne zamierzenie to umożliwienie elektronicznego rejestrowania spółek przez Internet w ciągu 24 godzin. Przypomnijmy, że dotychczasowe próby przyśpieszenia tej procedury skróciły ją do mniej więcej dwóch tygodni.
– Tak jak wiele lat zajęło nam dostosowanie się do elektroniki w bankowości, tak samo trzeba lat, byśmy ją zaakceptowali i w pełni wykorzystali w sądownictwie – wskazuje mec. Maciej Bobrowicz, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych. – Ponadto nowe techniki sprawdzają się raczej w prostszych sprawach, tymczasem o przewlekłości postępowań i obrazie sądów decydują poważniejsze spory.
[ramka][b]Opinia: Jacek Czaja, wiceminister sprawiedliwości[/b]
Tak jak karty bankomatowe ułatwiają nam kontakt z bankami, tak informatyzacja kolejnych segmentów sądownictwa ułatwić ma korzystanie z sądu. Nie ma powodu, by się bać tych technicznych nowości. Wszędzie tam, gdzie chodzi o sprawy zwykłych ludzi, będziemy się starać obok nowej elektronicznej procedury zostawić starą – do wyboru. Tam zaś, gdzie chodzi o kontakt z profesjonalistą, np. notariuszem, komornikiem czy bankami, można podnieść wobec nich wymagania. Staramy się jednak, by nowe procedury, programy prowadziły niejako interesanta za rękę, przez co ograniczamy liczbę błędów.[/ramka]
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora
[mail=m.domagalski@rp.pl]m.domagalski@rp.pl[/mail][/i]