Rząd Kolumbii wydaje się ze zrozumieniem przyjmować decyzję Warszawy o przymknięciu drzwi do polskiego rynku pracy dla obywateli swojego kraju. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Kolumbii, pytane przez nas, czy planuje działania symetryczne – mające na celu np. utrudnienie wjazdu czy długoterminowego pobytu na terenie swojego kraju obywatelom RP – skomentowało, że „Kolumbia i Polska utrzymują pozytywne i konstruktywne stosunki dwustronne, charakteryzujące się dialogiem i współpracą w różnych obszarach wspólnego zainteresowania”.
Przypomnijmy – polski rząd zdecydował, że zaostrzy przepisy dotyczące podejmowania zatrudnienia w Polsce przez obywateli Kolumbii. Zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, od końca sierpnia nie mogą oni już podejmować pracy w Polsce w ramach ruchu bezwizowego i poza zezwoleniem na pracę muszą ubiegać się o wizę pracowniczą. Podobne obostrzenia od końca sierpnia dotyczą obywateli Gruzji i Wenezueli. Decyzja ta jest pokłosiem wzmożonej liczby wykroczeń i przestępstw popełnianych w Polsce przez gości z tych krajów.
Komentując decyzję polskiego rządu, kolumbijskie MSZ podkreśla, że przepisy utrudniają wjazd do Polski jedynie tym Kolumbijczykom, którzy chcą podjąć u nas pracę.
„Zmiana dotyczy wymogów dotyczących podejmowania pracy zarobkowej w Polsce i nie wpływa na system zwolnień wizowych dla krótkoterminowych pobytów w celach turystycznych, rodzinnych, kulturalnych, naukowych lub niezarobkowych” – wskazuje kolumbijski MSZ w przesłanym nam oświadczeniu.
Relatywnie niewielu, ale nie marginalni
We wtorek Główny Urząd Statystyczny podał, że na koniec I kwartału legalnie pracowało w Polsce 20,3 tys. Kolumbijczyków. Z jednej strony to jedynie 1,7 proc. wszystkich obcokrajowców na naszym rynku pracy, z drugiej strony to trzecia – na równi z Gruzinami i Hindusami – grupa pracujących cudzoziemców. Z krajów niebędących w UE, więcej pracowników przyjeżdża do nas jedynie z Ukrainy i Białorusi.
Czytaj więcej
W ciągu dwóch dekad liczba wyznawców Kościołów Baptystycznych, Charyzmatycznych i Zielonoświątkowych zwiększyła się kilkunastokrotnie. Już co czter...
Pracownicy z Kolumbii idą też wbrew trendom obserwowanym na naszym rynku pracy. Od kilku lat liczba zagranicznych pracowników spada – według danych MSWiA w I półroczu 2024 r. wydano 173 tys. zezwoleń na pracę dla cudzoziemców, w 2025 r. – 144 tys., a w 2026 r. – jedynie 69 tys. W ciągu roku odnotowano więc spadek o 52 proc.
Tymczasem liczba Kolumbijczyków rośnie – na koniec marca 2025 r. pracę w Polsce wykonywało 17,1 tys. obywateli tego 54-mln kraju, co oznacza, że w ciągu roku ich liczebność wzrosła o 19 proc.
Przyjeżdżają do pracy, nie po socjal
Zdaniem Dominika Owczarka, eksperta Instytutu Spraw Publicznych, decyzja o ograniczeniu dostępu do polskiego rynku pracy obywatelom Kolumbii może pomóc państwu zwalczać fikcyjne rekrutacje, handel zezwoleniami oraz wykorzystywanie Polski jedynie jako bramy do strefy Schengen.
Jednocześnie Owczarek podkreśla szkodliwość gospodarczą tego ruchu. – Dodatkowy obowiązek wizowy oznacza dłuższe procedury, większe wydatki i silniejsze uzależnienie cudzoziemców od agencji lub pracodawcy. Część osób może zostać wypchnięta do szarej strefy, gdzie łatwiej o wyzysk, zatrzymywanie wynagrodzeń czy groźby zgłoszenia służbom – zauważa.
Czytaj więcej:
Profesjonalne agencje zatrudnienia powinny skorzystać na nowych przepisach o pracy obcokrajowców, które pomogą uporządkować rynek i ograniczyć zani...
Pro
Wojciech Wyszomierski, analityk Warsaw Enterprise Institute, przypomina z kolei, że Polska na tle innych krajów UE ma bardzo wysoki wskaźnik zatrudnienia cudzoziemców – stałe zatrudnienie ma ok. 85 proc. dorosłych obcokrajowców, co w praktyce oznacza, że Kolumbijczycy faktycznie przyjeżdżają do Polski do pracy. Zdaniem eksperta WEI, to efekt relatywnie niskich zasiłków socjalnych.
Wymiar polityczny, nie ekonomiczny
Mimo że Kolumbijczycy odpowiadają za mniej niż 2 proc. całej puli obcokrajowców na polskim rynku pracy, decyzja rządu budzi niepokój wśród pracodawców. Podkreślają oni fakt, że ręce do pracy z zagranicy są niezbędnym trybem napędzającym machinę polskiej gospodarki. Eksperci PwC szacowali w 2025 r. niedobór pracowników w Polsce na 1,5 mln osób. Zgodnie z najnowszymi danymi GUS, na koniec I kwartału w Polsce legalnie pracę podejmowało 1,15 mln cudzoziemców.
Eksperci niezwiązani bezpośrednio z rynkiem pracy oceniają, że decyzja rządu pomija aspekty ekonomiczne, ma przede wszystkim wymiar polityczny i jest elementem rozpoczynającej się kampanii wyborczej.
Czytaj więcej
Liczba cudzoziemców wykonujących pracę w Polsce wzrosła na koniec marca do prawie 1,2 mln osób, czyli o 8 proc. w ciągu roku. Za ten wzrost w 80 pr...
W 2024 r. cudzoziemcy stanowili 6 proc. populacji i odpowiadali jedynie za 5 proc. przestępstw. W odniesieniu do tej decyzji rządu należy jednak podkreślić, że obywatele Gruzji stanowili ok. 3 proc. wszystkich imigrantów w Polsce, a odpowiadali za 11 proc. przestępstw popełnionych przez cudzoziemców.
– W kontekście Gruzinów decyzja rządu ma pewne uzasadnienie, lecz odgórne nakładanie ograniczeń ze względu na narodowość jest dalekie od efektywnego rozwiązania. Liczba Latynosów w Polsce jest zbyt niska, aby uzyskać wiarygodne statystyki dotyczące „skłonności” do łamania prawa – ocenia Wyszomierski z Warsaw Enterprise Institute.
Rząd utrzyma jastrzębie nastawienie?
Pracodawcy mogą czuć niepokój, że działające od sierpnia ograniczenie napływu pracowników z Kolumbii, Wenezueli i Gruzji, może nie być ostatnim tego typu ruchem polskiej administracji.
– Nie można wykluczyć, że podobne ograniczenia obejmą kolejne państwa, zwłaszcza jeśli rząd będzie odwoływał się do statystyk wykroczeń, przestępstw lub nadużyć migracyjnych. Byłby to niebezpieczny kierunek – ocenia Dominik Owczarek.
Czytaj więcej
Jednym z głównych wyzwań, z którymi obecnie mierzą się porty państw Zachodu na Morzu Bałtyckim, jest szpiegostwo wojskowe i gospodarcze na rzecz Mo...
GUS zaraportował we wtorek, że łączna liczba legalnie zatrudnionych w Polsce obywateli Indii, Gruzji, Kolumbii, Filipin, Mołdawii i Nepalu wynosi 104,2 tys., czyli 11 proc. ogólnej liczby pracowników spoza UE.
Zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przymknięcie drzwi do polskiego rynku pracy dotyczy jedynie nowych pracowników z Kolumbii. Ci, którzy podjęli zatrudnienie przed wejściem w życie rozporządzenia, mogą ją legalnie kontynuować do czasu, gdy okres pobytu bezwizowego upłynie.