Staż to często pierwszy krok do zdobycia doświadczenia zawodowego i lepszego poznania rynku pracy. Dla wielu osób stanowi okazję do rozwijania praktycznych umiejętności, sprawdzenia się w wybranej branży oraz nawiązania cennych kontaktów. Jednak dotychczas zdarzało się, że wielu młodych ludzi odbywało je bez wynagrodzenia, co było krytykowane, ponieważ mogło prowadzić do nadużyć, w tym do zastępowania etatów nieodpłatną lub nisko wynagradzaną pracą stażystów.
Ma być ustawa o stażach
W efekcie rządzący dostrzegli potrzebę wzmocnienia ochrony młodych osób odbywających staże oraz uporządkowania zasad ich organizowania. W tym celu zaproponowali projekt ustawy o stażach, który znajduje się na etapie konsultacji. O szczegółach pisaliśmy w „Rz” 278/2025. Zmiany w zasadach organizacji staży dla młodych ludzi miały oznaczać przełom w podejściu do zdobywania pierwszego doświadczenia zawodowego. Jednym z kluczowych elementów nowego projektu było odejście od modelu, w którym praca stażysty nie była wynagradzana. Rząd zaproponował rozwiązania, które miałyby lepiej chronić młodych uczestników rynku pracy i nadać stażom bardziej profesjonalny charakter.
Pod wpływem uwag organizacji pracodawców i przedsiębiorców oraz poszczególnych resortów ministerstwo rodziny przedstawiło nową wersję projektu. O szczegółach pisaliśmy w „Rz” nr 95/2026.
Czytaj więcej:
Eksperci komentują, że nastąpiło zderzenie kreatywnego podejścia przedsiębiorcy z urzędniczym schematyzmem. Ich zdaniem interpretacja GIP pomija sz...
Pro
Kary jak za omijanie umów o pracę
Pomimo zmian propozycja nadal wywoływała mieszane oceny, także w samym rządzie. W efekcie resort rodziny zapowiedział wprowadzenie do niej kilku modyfikacji.
W odniesieniu do uwag szefa KPRM szefowa resortu rodziny Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zadeklarowała wprowadzenie do projektu sankcji za zawieranie umów o staż w innym celu niż zdobycie wiedzy, umiejętności praktycznych i doświadczenia zawodowego. W jakiej wysokości? Za naruszenie zakazu ma być wymierzana kara w wysokości od 2 000 zł do 60 000 zł. Jak tłumaczy, wysokość zaproponowanej kary jest analogiczna jak za zawarcie umowy cywilnoprawnej w warunkach, w których powinna być zawarta umowa o pracę.
Czytaj więcej:
Samodzielne określanie dyspozycyjności przez kierowców oraz brak obowiązku przyjmowania zleceń wykluczają konieczność zawarcia umowy o pracę – uzna...
Pro
Co na to eksperci?
– Wydaje mi się, że samo sankcjonowanie tego typu zachowań może być słuszne, bo faktycznie nie powinno się zatrudniać kogoś na staż pod pozorem umowy o pracę. Nikt tego nie chce. Przedsiębiorcy również chcieliby uniknąć takiej nieuczciwej konkurencji – mówi Katarzyna Kamecka z Polskiego Towarzystwa Gospodarczego.
Ekspertka ma jednak wątpliwości, czy należy od razu sankcjonować takie zachowanie karą w tej wysokości.
– Czy jest to rzeczywiście takie naruszenie, które uzasadniałoby nałożenie tak wysokiej sankcji? – pyta.
Zdaniem ekspertki to wpisuje się w pewną tendencję do podwyższania kar za wykroczenia przeciwko prawom pracownika, która właściwie w każdym możliwym projekcie dotyczącym prawa pracy występuje.
Ekspertka zastanawia się, jaki jest tego powód.
– Czy chodzi wyłącznie o cel represyjny i odstraszający potencjalnych sprawców, czy może chodzi o zwiększenie wpływów do budżetu państwa? – zastanawia się.
Katarzyna Kamecka ma też wątpliwości co do samej konstrukcji tych przepisów tj. w jaki sposób miałoby się dowodzić, że dana umowa nie została zawarta w celu zdobycia umiejętności praktycznych czy doświadczenia zawodowego.
– Jeżeli faktycznie chcemy stażystę traktować poważnie, to nie będziemy go prosić o parzenie kawy. Będziemy mu dawać takie obowiązki, jakie ma jego kolega siedzący obok, który jest zatrudniony na umowę o pracę. Ale jak firma ma udowodnić swój cel? – zastanawia się Katarzyna Kamecka.
Ekspertka zwraca też uwagę, że w zależności od rodzaju pracy zadania, szczególnie na początku, mogą wyglądać różnie. Czasami rzeczywiście zdarzy się np. wysłanie korespondencji, oraz inne zadania logistyczne.
– I co wtedy? – zastanawia się.
Zdaniem Katarzyny Kameckiej wbrew pozorom takie przepisy nie pomogą i nie polepszą sytuacji młodych osób na rynku pracy.
– To właśnie ich w dużej mierze będzie dotyczyła ta ustawa. Przy tak skonstruowanych sankcjach pracodawcy mogą po prostu nie chcieć zawierać umów o staż – ocenia.
Jak wskazuje kłopotliwe mogą być też zresztą umowy zlecenia, które były do tej pory popularną formą zatrudniania na start młodych ludzi.
– Jednak po reformie PIP firmy również mogą się obawiać ich podważania i zamiany w stosunek pracy. Nawet jeżeli zlecenia są korzystniejsze z perspektywy młodych ludzi i sami na nie nalegają – mówi.
Zdaniem Katarzyny Kameckiej trochę zapędzamy się w kozi róg tymi wszystkimi regulacjami.
Etap legislacyjny: projekt w konsultacjach