Staże są jednym z kluczowych instrumentów ułatwiających młodym osobom wejście na rynek pracy, zdobycie pierwszego doświadczenia zawodowego oraz praktycznych umiejętności, których często nie zapewnia sama edukacja. Jednak dotychczas zdarzało się, że wielu młodych ludzi odbywało je bez wynagrodzenia, co było krytykowane, ponieważ mogło prowadzić do nadużyć, w tym do zastępowania etatów nieodpłatną lub nisko wynagradzaną pracą stażystów.

W efekcie rządzący dostrzegli potrzebę wzmocnienia ochrony młodych osób odbywających staże oraz uporządkowania zasad ich organizowania. W tym celu zaproponowali projekt ustawy o stażach, który znajduje się na etapie konsultacji. O szczegółach pisaliśmy w „Rz” nr 278/2025. Zmiany w zasadach organizacji staży dla młodych ludzi miały oznaczać przełom w podejściu do zdobywania pierwszego doświadczenia zawodowego. Jednym z kluczowych elementów nowego projektu było odejście od modelu, w którym praca stażysty nie była wynagradzana. Rząd zaproponował rozwiązania, które miałyby lepiej chronić młodych uczestników rynku pracy i nadać stażom bardziej profesjonalny charakter.

Projekt spotkał się jednak z krytyką biznesu. Eksperci uważali, że jest on przeregulowany i nie rozwiąże problemów z dostępnością staży. Dlatego teraz resort rodziny przedstawił nową wersję. 

Czytaj więcej

Nie będzie rewolucji dla krwiodawców. Resort zdrowia potwierdza ustalenia „Rz”

Co zmienia nowa wersja projektu dotycząca staży?

W nowej wersji projektu usunięto przepisy dotyczące dni wolnych. W pierwotnej wersji stażyście przysługiwał quasi-urlop. Z projektu wynikało, że musiał zostać mu przyznany dzień wolny za każde 30 dni kalendarzowych odbywania stażu (w okresie pierwszych 90 dni) i dwa dni wolne za każde kolejne 30 dni powyżej 90 dni.

– W nowej wersji z tego zrezygnowano i to pozytywna zmiana. Regulacje w tym zakresie zbyt mocno zbliżały umowę ze stażystą do stosunku pracy – uważa Katarzyna Kamecka z Polskiego Towarzystwa Gospodarczego.

Jednocześnie ekspertka zwraca uwagę na większy problem – niejasność co do reżimu prawnego po zmianach.

– W pierwszej wersji zostało wskazane, że w sprawach nieuregulowanych stosuje się kodeks cywilny. Teraz tego nie ma. Jest tylko przepis, że do stażu nie stosuje się niektórych przepisów kodeksu pracy. I tu pojawia się wątpliwość. Skoro zapisano jedynie, jakich regulacji się nie stosuje, to czy pozostałe przepisy kodeksu pracy mają zastosowanie? To jest bardzo niejasne – ocenia.

Katarzyna Kamecka zwraca też uwagę, że dodatkowo pojawił się rozdział dotyczący umowy o staż jako umowy o pracę.

– Powyższej kwestii również do końca nie rozumiem. Wskazano, że jeżeli zatrudnienie odbywa się w warunkach charakterystycznych dla stosunku pracy, to nie jest to staż, tylko umowa o pracę. Tylko jak to rozróżnić w praktyce? Przecież staż posiada wiele cech stosunku pracy. Taka jest jego charakterystyka – zaznacza.

Czytaj więcej:

Rada Legislacyjna Przepisy o równości płac do poprawy. Biznes obawia się kolejnych obowiązków

Pro

Zmiany dotyczące wynagrodzenia

Projektodawcy zmienili też regulacje odnoszące się do wynagrodzenia. Początkowo zaproponowano, aby minimalna kwota wypłacana stażyście była równa 35 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w I kwartale roku poprzedniego. W 2026 r. byłoby to zatem ok. 3136,80 zł brutto (w pierwszym kwartale 2025 r. przeciętne wynagrodzenie wyniosło bowiem 8962,28 zł). Były też inne ograniczenia. Wypłata z tego tytułu nie mogłaby przekraczać wysokości przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Po zmianach najniższa kwota ma wynosić nie mniej niż 65 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę. Zrezygnowano też z maksymalnej granicy zarobków.

– Ta zmiana jest symboliczna. Minimalna wypłata w pierwotnym projekcie miała wynosić 3136,80 zł, a po zmianach 3123,9 zł. Obie sumy będą szły w górę wraz ze wzrostem zarówno płacy minimalnej, jak i przeciętnego wynagrodzenia – ocenia Katarzyna Kamecka.

Jej zdaniem nowa wersja projektu wprowadza więcej zamieszania niż poprzednia.

– Nie powiem, że jest lepiej. Czytając tę drugą wersję, mam większy mętlik niż przy pierwszej – podsumowuje.

Etap legislacyjny: projekt w konsultacjach