Oddawanie krwi wiąże się z określonymi uprawnieniami wynikającymi z przepisów prawa pracy. Pracownik, który zdecyduje się na donację, ma zagwarantowane konkretne przywileje, takie jak zwolnienie z pracy na czas oddania krwi oraz okres niezbędny do regeneracji organizmu. Zazwyczaj łącznie są to dwa dni. Regulacje te mają na celu wspieranie honorowego krwiodawstwa poprzez wyeliminowanie negatywnych konsekwencji zawodowych dla pracowników.
Czytaj więcej
Godziny na badania zamiast urlopu? To benefit, który może realnie zmienić podejście pracowników do profilaktyki.
Bez zmiany przepisów dla dawców krwi
Wynikało z nich, że „ma nastąpić rewolucja w zwolnieniach dla krwiodawców”. I „od 1 maja planowany jest koniec z automatycznym dniem wolnym” za oddanie krwi. Chodzi o sytuacje, kiedy dawca przyjdzie, ale nie zostanie dopuszczony do donacji. Do tej pory w praktyce często kończyło się to pełnym dniem wolnym. Teraz miałoby się to zmienić, właśnie za sprawą doprecyzowania przepisów ustawy o publicznej służbie krwi.
Jako źródło takich informacji podawany był art. 9 wspomnianej ustawy i komunikaty regionalnych centrów krwiodawstwa i krwiolecznictwa (RCKiK).
Przykładowo na stronie katowickiej placówki widnieje komunikat, w którym czytamy, że placówka dostosowuje obowiązujące w niej zasady wystawiania dla dawców zwolnień od pracy do obowiązujących przepisów prawa. „Dotyczy to sytuacji, gdy dawca zgłosi się do oddania krwi lub jej składników, ale ze względu na stan zdrowia lub wyniki badań nie zostanie dopuszczony do donacji. W takim przypadku zwolnienie od pracy będzie przysługiwało tylko w ograniczonym zakresie.” Jak zaznaczono, taka osoba otrzyma wówczas zaświadczenie zwalniające od pracy wyłącznie na czas niezbędny do wykonania badań oraz czas niezbędny na dotarcie do RCKiK i powrót z niego.
Eksperci, z którymi skontaktowała się „Rzeczpospolita” zapewniali jednak, że o żadnej zmianie przepisów nie słyszeli.
– Informacje medialne wywołały spore poruszenie. Mogę jednak stwierdzić z całą stanowczością: na dziś nie ma żadnej nowelizacji przepisów dotyczących oddawania krwi czy dni wolnych z tego tytułu – mówiła nam Marta Żemantowska, radca prawny, wspólnik w Lumos Advisory.
Podobny komunikat usłyszeliśmy również w katowickim centrum. Skąd zatem całe zamieszanie?
Stanowisko resortu zdrowia
Eksperci sugerowali, że być może pojawiły się jakieś wytyczne Ministerstwa Zdrowia w tym obszarze. Zapytaliśmy więc resort o tę kwestię. Z odpowiedzi, którą otrzymaliśmy, wynika że nie nastąpiły zmiany w aktach prawnych w zakresie zwolnienia od pracy oraz od wykonywania czynności służbowych na czas okresowego badania lekarskiego dawców krwi.
„W toku posiedzeń Krajowa Rada do spraw Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, w której skład wchodzą m.in. przedstawiciele strony społecznej – stowarzyszeń zrzeszających honorowych dawców krwi, Polskiego Czerwonego Krzyża, centrów krwiodawstwa i krwiolecznictwa, 20 listopada 2025 r. podjęła uchwałę rekomendującą pozostawienie aktualnego brzmienia zapisów art. 9 ust. 1 ustawy o publicznej służbie krwi" – wskazano
Podkreślono jednocześnie, że uchwała przewiduje dodanie zapisu do zaświadczenia wydawanego na czas okresowego badania lekarskiego, w tym dla osób, które nie zostały dopuszczone do oddania krwi lub jej składników, w brzmieniu: „Podane wyżej godziny nie uwzględniają czasu niezbędnego na dotarcie do CKiK i powrót z niego.”
Powyższa uchwała została przekazana do wszystkich centrów krwiodawstwa i krwiolecznictwa.
Czytaj więcej
W 2025 r. z tytułu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania zostało wystawionych 1,8 mln zaświadczeń lekarskich na łączną liczbę 34,1 mln dni ab...
Co to oznacza?
– Z komunikatu resortu zdrowia wynika, że teraz w zaświadczeniu stacja krwiodawstwa precyzyjnie będzie wskazywać, ile dana osoba przebywała w punkcie oraz czy oddała krew. Kwestie dojazdu będą załatwiane między pracownikiem a pracodawcą. Ten czas będzie miał szczególne znaczenie, gdy do donacji nie doszło i pracownik musiał wrócić do pracy na pozostałą część dnia. Jest to dosyć logiczne. Skąd stacja ma wiedzieć, ile czasu zajęła komuś podróż – mówi Marta Żemantowska.
Jak wyjaśnia ekspertka, wcześniej, gdy zaświadczenie było ogólne i wskazywało jedynie, że dana osoba stawiła się w celu donacji, można było uznać, że doszło do oddania krwi, a na tej podstawie przysługiwały dwa dni wolne.
– Teraz ma to być bardziej zniuasowane – mówi
Jednak zdaniem ekspertki dla większej pewności dobrze byłoby, aby zmiany zostały wprowadzone w rozporządzeniu lub w ustawie, bowiem uchwała, na którą powołuje się resort zdrowia nie tylko nie jest źródłem prawa, ale też nie jest szeroko publicznie dostępna.
– Zmiany, nawet jeśli dotyczą tylko interpretacji przepisów, jeśli mają wpływ na prawa osób, muszą być lepiej komunikowane. W przeciwnym wypadku powstaje chaos, szczególnie w działach HR, które nie wiedzą, skąd to wszystko się wzięło – dodaje mecenas Marta Żemantowska.