Jeżeli poprawka przygotowana przez Ministerstwo Zdrowia wejdzie w życie, Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) będzie mogła gromadzić dane o wynagrodzeniach lekarzy, pielęgniarek i przedstawicieli innych zawodów medycznych z uwzględnieniem numeru PESEL lub prawa wykonywania zawodu.
Dotyczyć to będzie nie tylko personelu medycznego, ale też innych „osób biorących udział w realizacji świadczeń”. Tak szeroka definicja obejmuje też pracowników administracyjnych: dyrektorów szpitali, członków zarządów i innych pracowników „biurowych”, którzy z definicji są zaangażowani w codzienne funkcjonowanie szpitala. Na stanowiska te trafiają często osoby z politycznego nadania, np. działacze partyjni, członkowie ich rodzin, a czasami znajomi polityków, którzy akurat potrzebują posady.
Ministerstwo Zdrowia dostanie informacje o zarobkach działaczy partyjnych w szpitalach
Taki przypadek opisał niedawno portal Zero, ujawniając, że stanowisko członka zarządu szpitala powiatowego w Lipnie – a dokładniej Szpital Lipno sp. z o.o. – piastuje Jacek Protasiewicz. Jego wynagrodzenie z tego tytułu nie jest znane, znane są za to powiązania Protasiewicza z Polskim Stronnictwem Ludowym, którego działacze decydują o losach lipnowskiego szpitala. Na czele szpitala – jak wskazuje Zero.pl – stoi członek PSL Andrzej Wasielewski, a starostą powiatu lipnowskiego – a więc organu tworzącego dla szpitala – jest szef powiatowych struktur ludowców i doradca Władysława Kosiniaka-Kamysza – Krzysztof Baranowski.
Czytaj więcej
– Zawsze będę mówił, że NFZ to przeżytek i trzeba wrócić do systemu kas chorych. Broniłem NFZ, ale tylko dlatego, że jego alternatywą miało być fin...
W sprawie wynagrodzenia Protasiewicza Baranowski odesłał Zero.pl do rady nadzorczej szpitala. Ta na pytania nie odpowiedziała.
Tymczasem nowe zasady zbiórki danych o zarobkach w publicznej ochronie zdrowia – jeśli wejdą w życie – umożliwią AOTMiT pozyskanie informacji o wysokości wynagrodzeń wszystkich polskich „Protasiewiczów”. Dane dotyczące zarówno umów o pracę jak i umów cywilnoprawnych – mają trafiać do Ministerstwa Zdrowia. Choć to konsekwencja projektowanych przepisów o ewidencji wypłat po numerze PESEL, to sprowadza się do tego, że partia, która dostanie w przydziale resort zdrowia, będzie miała haki na wszystkich działaczy, którzy otrzymują wynagrodzenia z budżetów publicznych szpitali.
Wydatki na leki i świadczenia zdrowotne
Dane o zarobkach Agencja ma gromadzić na użytek resortu zdrowia, więc co do zasady nie będą upubliczniane. Ewidencja wynagrodzeń po numerach PESEL to jednak ostre narzędzie polityczne w rękach ministra zdrowia, które może posłużyć do różnych celów.
Regulacja jest na etapie Stałego Komitetu Rady Ministrów.
Jakie uzasadnienie stoi za prowadzeniem ewidencji zarobków w szpitalach po numerze PESEL lub PWZ?
Resort zdrowia wskazuje, że brak podstawy prawnej do przetwarzania danych identyfikujących personel medyczny, powoduje istotne ograniczenia w zakresie kompletności, spójności oraz precyzji analiz prowadzonych przez AOTMiT. „Dotyczy to w szczególności analiz kosztów pracy personelu medycznego, struktury zatrudnienia, wieloetatowości, a także relacji pomiędzy formą zatrudnienia a faktycznym zaangażowaniem w realizację świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych” – czytamy.
Z punktu widzenia resortu kluczowe jest to, że obecnie AOTMiT nie jest w stanie zebrać informacji na temat realnych zarobków lekarzy w publicznej ochronie zdrowia. Trzy czwarte medyków ze specjalizacją rozlicza się z podmiotami leczniczymi na podstawie umów cywilnoprawnych, czyli w oparciu o faktury, zlecenie lub dzieło. Lekarz może więc zarabiać w kilku szpitalach. „Obecnie widzimy zarobki tylko na poziomie jednego podmiotu. Dla przykładu, według danych za ubiegły rok ok. 1 proc. lekarzy na kontrakcie zarabiało powyżej 100 tys. zł miesięcznie. Kłopot w tym, że dane te dotyczyły pojedynczych umów zawieranych przez medyków z konkretnym szpitalem. Po zsumowaniu przychodów lekarzy z różnych placówek może się okazać, że takich osób zarobkami powyżej 100 tys. zł miesięcznie, jest w systemie od 5 do 10 proc.” – powiedział w wywiadzie dla „Rz” Daniel Rutkowski, prezes AOTMiT.
Czytaj więcej
1 lipca przedstawiciele zawodów medycznych zatrudnieni na etacie, otrzymają doroczną podwyżkę minimalnych wynagrodzeń. Średnie zarobki lekarza spec...
Według danych Agencji za luty 2026 r. zarobki powyżej 100 tys. zł dotyczą 1,2 proc. lekarzy ze specjalizacją. Takich medyków jest w Polsce co najmniej 625. Co najmniej, bo AOTMiT zbiera dane o kontraktach specjalistów w pojedynczych szpitalach. Ale są też sytuacje, gdy lekarz ma kilka kontraktów z różnymi placówkami, które w sumie dają mu przychód 100 tys. zł lub więcej. W przypadku specjalistów na etacie, umowa na 100 tys. zł i więcej dotyczy 49 osób. To 0,2 proc. lekarzy ze specjalizacją.
Pozostaje pytanie, ilu działaczy partyjnych w szpitalach może pochwalić się takimi zarobkami?