W ostatnich latach można zaobserwować wyraźny wzrost liczby zwolnień lekarskich związanych z zaburzeniami psychicznymi i zaburzeniami zachowania. Coraz więcej osób zmaga się z problemami takimi jak przewlekły stres, wypalenie zawodowe czy depresja, które znacząco wpływają na ich zdolność do wykonywania pracy. Zjawisko to nie tylko odzwierciedla pogarszającą się kondycję psychiczną społeczeństwa, ale również wskazuje na rosnącą świadomość i gotowość do szukania pomocy w obliczu trudności. Pojawią się też głosy, że takie zwolnienie staje się, jeśli nie prostą drogą, to przynajmniej pewną furtką – do rozwiązywania innych problemów systemowych, np. związanych z opieką.

Czytaj więcej:

ZUS Nowa usługa ZUS. Pracodawcy sprawdzą zaświadczenie o stażu pracy

Pro

ZUS: Potężny wzrost zwolnień spowodowanych czynnikami psychicznym

„Analizując dane o absencji chorobowej widzimy, że coraz częściej jest ona spowodowana czynnikami psychicznymi lub przeciążeniem. Jako przyczyny absencji chorobowej pojawiają się jednostki chorobowe związane z wypaleniem zawodowym” – wskazują autorzy najnowszego raportu ZUS.

Dane pokazują, że w 2025 r. z tytułu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania zostało wystawionych 1,8 mln zaświadczeń lekarskich na łączną liczbę 34,1 mln dni absencji chorobowej. Stanowiło to 7,9 proc. ogółu zwolnień oraz 14,1 proc. ogółu liczby dni absencji. W porównaniu z 2024 r. wydano o 9,6 proc. więcej zaświadczeń lekarskich, z większą o 12,4 proc. liczbą dni niezdolności do pracy. Natomiast odnosząc rok 2025 do 2019 r. obserwujemy wzrost o 51,3 proc. liczby zaświadczeń oraz o 68,7 proc. liczby dni absencji.

– Rzeczywiście od kilku lat widzimy wzrost liczby takich zwolnień i wydaje się, że stan zdrowia psychicznego społeczeństwa staje się jednym z kluczowych problemów. Z drugiej strony jest to obszar szczególnie trudny do weryfikacji. W takich warunkach powstaje przestrzeń do nadużyć. W efekcie zdarza się, że zwolnienia związane z problemami psychicznymi są wystawiane niekoniecznie w związku z faktycznym celem, dla którego powinny być przyznane. Bywa, że ktoś nie chce pojawiać się w pracy, bo ma inne zajęcia, które chce lub musi realizować w tym czasie – mówi Łukasz Kozłowski z Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Takie spostrzeżenie może potwierdzać fakt, iż w 2025 r. najwięcej zaświadczeń z tytułu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania wystawiono w lipcu, czyli w okresie wakacyjnym. Stanowiły one 9 proc. wszystkich zwolnień wystawionych z tego tytułu w całym roku, z liczbą 3 168 300 dni.

Na pewno jest to obszar wymagający racjonalnej kontroli. Mam nadzieję, że zmiany legislacyjne pomogą w jego uporządkowaniu, m.in. poprzez zwiększenie zasobów systemu orzecznictwa, który dotąd nie nadążał za skalą absencji.

Łukasz Kozłowski, FPP

– To zaskakujące, bo zazwyczaj w okresie zimowym – przy mniejszej ilości światła słonecznego – częściej występuje obniżony nastrój czy stany depresyjne. Ale to też potwierdza, że w tym aspekcie może dochodzić do nadużyć. Trudno jednak na ten moment określić skalę zjawiska – mówi Łukasz Kozłowski.

Dlatego, zdaniem eksperta, na pewno jest to obszar, w którym potrzebne jest przywrócenie odpowiednich standardów oceny zasadności zwolnień – tak, aby z jednej strony uszanować sytuację osób rzeczywiście chorych, a z drugiej eliminować nieprawidłowości.

– Chodzi o to, by nie doprowadzić do sytuacji, w której schorzenia natury psychicznej byłyby traktowane jako wygodny sposób uzyskania zaświadczenia o niezdolności do pracy, bez obiektywnych podstaw – mówi Łukasz Kozłowski.

Czy taki skutek przyniosą zmiany, które właśnie wchodzą w życie i mają uszczelnić system – zarówno w zakresie wystawiania zwolnień, jak i funkcjonowania orzecznictwa?

– Być może. Na pewno jest to obszar wymagający racjonalnej kontroli. Mam nadzieję, że zmiany legislacyjne pomogą w jego uporządkowaniu, m.in. poprzez zwiększenie zasobów systemu orzecznictwa, który dotąd nie nadążał za skalą absencji – dodaje.

Z kolei Katarzyna Sarnicka, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów, uważa, że powodem wzrostu liczby wystawianych zwolnień z powodów psychicznych jest większa świadomość problemów.

– Ludzie są bardziej otwarci, mniej obawiają się przyznawać do tego, że leczą się psychiatrycznie czy korzystają z pomocy psychologa. Stało się to nawet bardziej powszechne, żeby nie powiedzieć, modne – mówi.

Jak dodaje, można powiedzieć, że w dobrym tonie jest dziś chodzenie na terapię czy korzystanie z pomocy psychiatry lub terapeuty.

– Jeśli natomiast chodzi o ewentualne nadużycia, to myślę, że – jak w każdej sytuacji życiowej – ludzie po prostu szukają wyjścia z trudnych okoliczności. Nie zawsze chodzi o celowe wykorzystywanie systemu. Czasem ktoś nie ma innej możliwości, np. zapewnienia opieki bliskiej osobie, a czasem mierzy się z trudną sytuacją w pracy, np. mobbingiem – zauważa Katarzyna Sarnicka.

Jak wskazuje ekspertka, ludzie chętniej niż wcześniej decydują się też na zwolnienie lekarskie, choćby z powodu zaburzeń adaptacyjnych czy wypalenia zawodowego.

– To już nie jest temat tabu. Wcześniej, przykładowo, wypalenie zawodowe nie było aż tak rozpoznawalne jako jednostka chorobowa – dodaje.

Katarzyna Sarnicka zwraca też uwagę, że coraz więcej mężczyzn zaczyna korzystać z pomocy psychologicznej.

– Wpływ na taki stan mają różne kampanie społeczne, np. dotyczące depresji, które zachęcają do otwartości i szukania pomocy – mówi.

Ekspertka ocenia, że momentem przełomowym był okres pandemii.

– Wówczas dużo mówiło się o zdrowiu psychicznym – zarówno dorosłych, jak i dzieci. Podkreślano skalę problemu i potrzebę wsparcia. I to, moim zdaniem, zostało z nami do dziś – ocenia.

Czytaj więcej

W prawie do wolnego za oddanie krwi nic się nie zmieni. „Rz” prostuje medialne doniesienia

Przybywa zwolnień jednodniowych

Co roku rośnie także liczba zwolnień jednodniowych i krótkoterminowych. Nie inaczej było w 2025 r. Z raportu ZUS wynika, że na okres do 5 dni zostało wystawionych 9,8 mln zaświadczeń z tytułu choroby własnej, tj. o 0,2 proc. więcej (w 2024 r. – 9,5 mln), w tym zaświadczeń jednodniowych 1,8 mln (w 2024 r. – 1,7 mln).

22,4 mln

zwolnień wystawiono w 2025 r. z tytułu choroby własnej osób ubezpieczonych w ZUS

– Być może potrzebne są tu dodatkowe rozwiązania systemowe, ponieważ trudno przypuszczać, że struktura chorób w Polsce zmieniła się w ostatnich latach aż tak radykalnie, by ludzie zaczęli chorować częściej, ale bardzo krótko – mówi przedstawiciel FPP.

242 mln

to liczba dni absencji z tytułu choroby własnej osób ubezpieczonych w ZUS

Jakie konkretnie?

Zdaniem Łukasza Kozłowskiego sposobem na zminimalizowanie liczby jednodniowych L4 mogłoby być natomiast ograniczenie wypłat zasiłku chorobowego przy krótkoterminowych zwolnieniach.

NOWE PRAWO
Zmiany w zwolnieniach lekarskich wchodzą w życie

Już 13 kwietnia wchodzą w życie zmienione przepisy dotyczące przesłanek utraty prawa do zasiłku przez osoby, które nieprawidłowo 
wykorzystują zwolnienia od pracy. Zmienią się również regulacje dotyczące kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich (L4). Chodzi o nowelizację ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw (DzU z 2026 r., poz. 26), która wchodzi w życie etapami. W połowie kwietnia zaczną obowiązywać doprecyzowane zasady utraty prawa do zasiłku chorobowego. Następuje to w przypadku wykonywania pracy zarobkowej w okresie niezdolności do pracy lub wykorzystywania zwolnienia niezgodnie z jego celem. W nowelizacji doprecyzowano te pojęcia. Zmiany obejmują również kontrole prawidłowości wykorzystywania zwolnień. Modyfikacji ulegają zasady i tryb ich przeprowadzania. Dotyczą one m.in. uprawnień i obowiązków osób przeprowadzających kontrole – w tym prawa do weryfikacji tożsamości osoby kontrolowanej – a także zasad sporządzania protokołu z kontroli i możliwości zgłaszania zastrzeżeń do jego ustaleń. Ponadto, na mocy nowych regulacji, prawo do kontrolowania prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich uzyskają także przedsiębiorcy zatrudniający mniej niż 20 ubezpieczonych. Dotychczas takie uprawnienia przysługiwały wyłącznie większym firmom. Od 13 kwietnia 2026 r. zaczną obowiązywać również nowe przepisy dotyczące kwalifikacji i zatrudniania kadry medycznej w ZUS. Orzeczenia będą mogły wydawać osoby wykonujące samodzielne zawody medyczne, posiadające tytuł specjalisty m.in. w dziedzinie fizjoterapii lub pielęgniarstwa. Przepisy cytowanej ustawy wprowadzają także wyjątek od zasady orzekania o niezdolności do pracy z każdego tytułu. Jednak wejdą one w życie dopiero 1 stycznia 2027 r.  Od tego momentu osoba zatrudniona w dwóch miejscach pracy nie będzie musiała korzystać ze zwolnienia lekarskiego w obu jednocześnie.