Mowa o lekarzach spoza Unii Europejskiej, którzy warunkowe prawo wykonywania zawodu (PWZ) w Polsce otrzymali w okresie pandemii lub na mocy specustawy o pomocy dla obywateli Ukrainy.

Czytaj więcej

Ilu lekarzy w Polsce zarabia powyżej 100 tys. złotych? Poznaliśmy dane

Ok. 300 medyków spoza Unii Europejskiej straciło PWZ

Wygaszenie uprawnień dotyczy ok. 300 medyków spoza Unii Europejskiej, którzy nie udokumentowali znajomości języka polskiego co najmniej na poziomie B1. Na dostarczenie stosownych certyfikatów językowych do izb lekarskich mieli czas do 30 kwietnia 2026 r.

Uprawnienia lekarzom spoza UE wygaszają, zgodnie z zapowiedziami Naczelnej Rady Lekarskiej, okręgowe izby lekarskie. Robią to jednak nie wszystkie. Z odbieraniem PWZ wstrzymała się m.in. Wielkopolska Izba Lekarska. „Lekarzom z Wielkopolski i pielęgniarkom izby wysłały wezwania do dopełnienia dokumentacji. Pozwoli to uniknąć ewentualnych roszczeń od lekarzy, którym odbierze się PWZ, gdy nowe przepisy wejdą w życie” – informuje Rynek Zdrowia.

Czytaj więcej

Coraz mniej uchodźców z Ukrainy leczy się w systemie publicznym. NFZ podał dane

Nowelizacja ustawy czeka na podpis prezydenta

Nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych i niektórych innych ustaw, wydłużająca cudzoziemcom o rok (do maja 2027 r.) czas na dopełnienie formalności związanych z udokumentowaniem znajomości języka polskiego, została przyjęta przez Sejm i Senat. Jednak do jej wejścia w życie potrzebny jest jeszcze podpis prezydenta. Jeśli do tego dojdzie, wszczęte przez okręgowe izby lekarskie postępowania w sprawie wygaszania PWZ medykom spoza UE zostaną unieważnione.

Wspomniana poprawka do ustawy – jak zauważa Rynek Zdrowia – wzbudza jednak kontrowersje, ponieważ „[…] nie ma nic wspólnego z procedowaną ustawą, de facto działa wstecz i wzbudza konstytucyjne wątpliwości. W toku prac parlamentarnych okazało się bowiem, że podczas jej procedowania naruszono konstytucyjny wymóg trzech czytań projektu ustawy w Sejmie”.

Przeciwny projektowanej zmianie jest samorząd lekarski, który argumentuje swoje stanowisko kwestiami bezpieczeństwa. Dopuszczenie do pracy medyków bez wcześniejszego sprawdzenia ich poziomu znajomości języka polskiego może – zdaniem samorządu – skutkować w skrajnych przypadkach błędami medycznymi.