Osoby, które poświęcają na trening siłowy 90-120 minut tygodniowo, mają o 13 proc. niższe ryzyko przedwczesnej śmierci niż te, które w ogóle nie wykonują takich ćwiczeń. Wyniki najnowszych badań opublikowano w czasopiśmie „British Journal of Sports Medicine”.

30 lat badań nad nawykami pracowników służby zdrowia. Zaskakujące wyniki

Naukowcy z Harvard T.H. Chan School of Public Health przeanalizowali dane prawie 150 tys. pielęgniarek i innych pracowników służby zdrowia. Ich aktywność fizyczną śledzono przez 3 dekady. Co kilka lat uczestnicy podawali m.in., ile czasu poświęcają na ćwiczenia siłowe oraz aerobowe, takie jak szybki marsz, bieganie, pływanie czy jazda na rowerze. W tym czasie zmarło blisko 36 tys. osób.

Badacze chcieli sprawdzić, czy i jak czas poświęcany na trening siłowy wiązał się z ryzykiem śmierci z różnych przyczyn. Okazało się, że najniższe ryzyko miały osoby ćwiczące siłowo przez 90-120 minut w tygodniu. W porównaniu z tymi, które nie wykonywały takiej aktywności, ryzyko śmierci z dowolnej przyczyny było u nich niższe o 13 proc.

Czytaj więcej

Włoski sposób na długowieczność robi furorę. Oto na czym polega passeggiata

Mniej zgonów z powodu chorób serca i demencji

Szczególnie wyraźną zależność zaobserwowano w przypadku chorób układu krążenia i neurologicznych. Około półtorej do dwóch godzin treningu siłowego tygodniowo wiązało się z 19 proc. niższym ryzykiem zgonu z powodu tych pierwszych i 27 proc. niższym z powodu drugich, w tym demencji. Co ciekawe, więcej ćwiczeń siłowych nie przynosiło już zauważalnych korzyści.

Naukowcy zauważyli również, że największe korzyści dawało połączenie ćwiczeń siłowych z aerobowymi. Już sama umiarkowana aktywność aerobowa w ilości ok. 150 minut tygodniowo wiązała się z 26-43 proc. niższym ryzykiem zgonu. Dodanie do niej jednej–dwóch godzin treningu siłowego oznaczało spadek ryzyka nawet o 45 proc.

Czytaj więcej

Naukowcy odkryli zaskakujący mechanizm samonaprawy mózgu. To droga dla terapii

Dlaczego wzmacnianie mięśni chroni zdrowie? 

Zdaniem autorów jednym z możliwych wyjaśnień tych zależności jest to, że trening siłowy pomaga zachować masę i sprawność mięśni, które odgrywają ważną rolę m.in. w regulowaniu poziomu glukozy we krwi. Dzięki temu może obniżać ryzyko cukrzycy typu 2, która z kolei zwiększa ryzyko chorób serca i przedwczesnej śmierci.

Kurczące się mięśnie wydzielają także miokiny – substancje wpływające na inne narządy i mogące ograniczać przewlekły stan zapalny, który jest ukrytym podłożem chorób serca, cukrzycy i wielu nowotworów.

Trening siłowy może również obniżać ciśnienie i pomagać zachować elastyczność tętnic. Poza tym silniejsze mięśnie zmniejszają ryzyko upadków i złamań oraz pomagają dłużej zachować sprawność i samodzielność.