Badania przeprowadzili naukowcy z Uniwersytetu Stanowego w Campinas (UNICAMP) w Brazylii. Ich wyniki opublikowali w „Life Sciences”. To recenzowany tygodnik naukowy założony w 1962 r. Jak czytamy na jego stronie internetowej, publikuje „[...] wysokiej jakości prace badawcze, które poszerzają wiedzę na temat mechanizmów molekularnych, komórkowych, fizjologicznych i translacyjnych leżących u podstaw zdrowia i chorób człowieka”.
Czytaj więcej
Koniec z cotygodniowymi zastrzykami? Naukowcy z Wistar Institute w Filadelfii opracowali rozwiązanie, które ma zamieniać organizm w swego rodzaju „...
Trening siłowy może dawać szybkie efekty
Badacze postanowili sprawdzić, jaki wpływ będzie miał na myszy wczesny trening siłowy, czyli wysiłek fizyczny, który polega na wykonywaniu ćwiczeń z obciążeniem w celu budowy masy mięśniowej, zwiększenia siły i poprawy kondycji. Otyłe zwierzęta w czasie treningu zmuszone zostały do pokonania schodów o długości 70 cm z ciężarkiem przyczepionym do ogona.
Okazało się, że tego rodzaju ćwiczenia prowadzą do kurczenia się komórek tłuszczowych i innych korzystnych zmian, zanim jeszcze dojdzie do utraty wagi. Już po siedmiu dniach takiego treningu, gdy jeszcze nie można było zauważyć żadnej utraty masy ciała, u zwierząt doszło do:
- aktywacji mechanizmów rozpadu lipidów,
- zmniejszenia rozmiaru komórek tłuszczowych,
- redukcji ilość tłuszczu wokół jelit.
– Zawsze słyszeliśmy, że ćwiczenia fizyczne spalają tłuszcz i pomagają schudnąć. Rzadko jednak zastanawiamy się, jak to się dzieje, ile ćwiczeń jest potrzebnych i co tak naprawdę oznacza to spalanie tłuszczu – powiedział Leandro Moura, profesor na UNICAMP, autor badania i koordynator Exercise Cell Biology Lab (ECeBiL), grupy zajmującej się badaniem adaptacji fizjologicznych, metabolicznych i biomolekularnych wywołanych wysiłkiem fizycznym i sportem.
Czytaj więcej
Czy nasze imię może być zapisane na twarzy? Wyniki nowych badań sugerują, że coś jest na rzeczy. Naukowcy wykorzystali zarówno eksperymenty z udzia...
Naukowcy zbadali wpływ treningu siłowego na otyłe myszy
W ramach badań naukowcy przeprowadzili testy na otyłych samcach myszy, które podzielili na dwie grupy. Pierwsza z nich pozostała nieaktywna, a druga rozpoczęła trening siłowy. Przez cały okres ćwiczeń jedyną różnicą między grupami była aktywność fizyczna. Wobec wszystkich myszy stosowano dietę wysokotłuszczową. Takie podejście umożliwiło wyizolowanie efektów treningu siłowego.
Badacze przeprowadzili w sumie siedem sesji treningowych. Każda z nich prowadzona była z 70 proc. maksymalnej wydolności i obejmowała 20 wejść z przerwami na odpoczynek trwającymi od 60 do 90 sekund. W trakcie analizy wyników naukowcy skupili się na warstwie tłuszczu otaczającej jelita, czyli tkance tłuszczowej krezkowej. Tkanka ta, jak wyjaśnił Leandro Moura, jest głównym przedstawicielem „tłuszczu trzewnego” u ludzi, czyli tego gromadzącego się głęboko w jamie brzusznej, między narządami. Tkanka ta jest o wiele bardziej szkodliwa dla zdrowia niż tłuszcz podskórny, ponieważ w nadmiarze uwalnia substancje zapalne bezpośrednio do krwiobiegu, przez co zmienia metabolizm całego organizmu.
Czytaj więcej
Naukowcy przeprowadzili niecodzienny eksperyment. Za pośrednictwem technologii 3D stworzyli „toaletę dla komarów”. Zebrane za jej pomocą odchody ow...
Trening siłowy daje efekty jeszcze przed utratą wagi
Wyniki badań wykazały, że chociaż całkowita masa ciała myszy nie zmniejszyła się, to zwierzęta, które wykonywały trening siłowy, miały mniejszą masę otaczającej jelito tkanki tłuszczowej krezkowej niż zwierzęta prowadzące „siedzący” tryb życia.
Poza tym okazało się, że ich adipocyty, czyli komórki odpowiedzialne za magazynowanie tłuszczu, były mniejsze. Tymczasem rozmiar tych komórek ma istotne znaczenie dla zdrowia metabolicznego. U osób otyłych adipocyty pęcznieją tak bardzo, że podlegają przewlekłemu stresowi i zaczynają wydzielać substancje zapalne do krwiobiegu. Z kolei odkrycie, że ćwiczenia powodują kurczenie się tych komórek, dowodzi, że tkanka nie jest już w stanie zapalnym i odzyskuje zdrowie metaboliczne, zanim jeszcze nastąpi jakakolwiek zmiana widoczna na wadze.
Naukowcy zbadali, co dzieje się wewnątrz adipocytów. Odkryli, że otyłość upośledza działanie białek ważnych dla procesu rozkładu zmagazynowanego tłuszczu (lipolizy), tak aby mógł on być wykorzystany jako źródło energii. Okazało się, że u otyłych myszy po siedmiu sesjach treningu siłowego część wspomnianego mechanizmu zaczęła ponownie funkcjonować.
Czytaj więcej
Badacze z Washington University School of Medicine w USA przeanalizowali skutki przerwania terapii lekami z grupy GLP-1. Ich najnowsze ustalenia ws...
Naukowcy obalili popularny mit dotyczący treningu siłowego
Analizowane białka obejmowały:
- PLIN1 (perylipinę-1),
- ABHD5,
- ATGL.
PLIN1 pomaga regulować ilość tłuszczu gromadzonego w komórkach tłuszczowych. Po stymulacji wysiłkiem fizycznym białko to ulega zmianie i uwalnia ABHD5, które aktywuje rozkład tłuszczu. Po uwolnieniu ABHD5 wiąże się z ATGL, enzymem biorącym udział w pierwszym etapie rozkładu trójglicerydów zgromadzonych w komórce.
Wyniki badania wykazały także zmniejszenie ekspresji genu Scd1 biorącego udział w syntezie cząsteczek tłuszczu. To z kolei sugeruje, że organizm staje się mniej skłonny, aby magazynować w tkance tłuszczowej kalorie z pożywienia.
U otyłych myszy, które prowadziły nieaktywny tryb życia, poziom ABHD5 pozostawał obniżony i w związku z tym mechanizm rozpadu tłuszczu nie był znacząco aktywowany. Trening siłowy zwiększył interakcję między ABHD5 a ATGL, aktywując inne markery zaangażowane w lipolizę. – Ludzie mają tendencję do myślenia, że jeśli trenują siłowo przez dwa miesiące i nie schudli, to nic im to nie dało. Jednak w tym badaniu zaobserwowaliśmy, że po zaledwie siedmiu dniach treningu siłowego – nawet gdy nadal nie nastąpiła utrata masy ciała – szlaki molekularne promujące akumulację tłuszczu były mniej aktywne, podczas gdy te, które stymulują rozpad tłuszczu, były bardziej aktywne – zauważył Moura.
Według niego uzyskane wyniki badania pomagają obalić mit mówiący o tym, że jedynie ćwiczenia aerobowe powodują utratę wagi, a trening siłowy tylko zwiększa masę mięśniową. – Oba rodzaje ćwiczeń aktywują podobne szlaki z różną intensywnością; są też szlaki, które jeden rodzaj aktywuje, a drugi nie. Dlatego połączenie tych dwóch metod pozostaje najlepszą rekomendacją i strategią dla osób, które chcą schudnąć – powiedział Moura.
Czytaj więcej
Coraz więcej osób, zmęczonych pracą i nieustannym napływem cyfrowych bodźców, szuka sposobu na szybkie odcięcie się od stresu. Jedną z popularnych...
Naukowcy chcą dalej badać efekty treningu siłowego
Jak podkreślają autorzy badań, nie należy jednak zakładać, że siedem dni treningu siłowego przyniesie dokładnie takie same efekty u ludzi jak u myszy. Te ostatnie bowiem pod wieloma względami różnią się od nas. Badanie przeprowadzono jedynie na myszach płci męskiej. W jego trakcie natomiast oceniano pojedynczy depozyt tłuszczu i analizowano wyłącznie geny, białka i sygnały molekularne związane z jego rozpadem.
Brazylijscy naukowcy chcą teraz zrozumieć, w jaki sposób wspomniane reakcje ewoluują wraz z postępującą utratą masy ciała. W tym celu planują obserwować dłuższe okresy treningowe oraz badać wpływ ćwiczeń na inne depozyty tłuszczu, w tym te wokół serca. – Nawet jeśli nie widzimy jeszcze niczego gołym okiem, metabolicznie w naszych organizmach pojawiają się różne sygnały korzystne dla zdrowia, w tym utrata masy ciała. Dlatego nie powinniśmy się zniechęcać brakiem widocznych rezultatów po krótkim okresie treningu siłowego – podsumował Moura.