Błażej Gazda, dotychczasowy obrońca kluczowych postaci w postępowaniu dotyczącym Zondacrypto, nie może już reprezentować swoich klientów. Powodem jest przesłuchanie go przez prokuraturę w charakterze świadka. Jednocześnie na jaw wychodzą nowe fakty dotyczące przeszłości mecenasa, jego własnych problemów z prawem oraz roli w nieformalnych rozmowach z udziałem byłych polityków.
Dlaczego mecenas Błażej Gazda został odsunięty od śledztwa Zondacrypto?
Jak ujawniła „Rzeczpospolita”, wrocławski adwokat i kierowca rajdowy Błażej Gazda stracił możliwość reprezentowania podejrzanych w śledztwie dotyczącym giełdy Zondacrypto. Wcześniej występował jako obrońca Romana Ż., Jaromiry W. oraz Mariana W. (pseudonim „Maniek”). Gazda w przeszłości reprezentował również Sylwestra Suszka, twórcę giełdy BitBay, który zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach w marcu 2022 r..
Przyczyną wykluczenia adwokata stało się wezwanie go przez katowicką prokuraturę na przesłuchanie w charakterze świadka. Polski kodeks postępowania karnego jednoznacznie zabrania łączenia roli świadka i obrońcy w tym samym postępowaniu. Mecenas Gazda potwierdził ten fakt: „Zostałem na tę okoliczność przesłuchany i w tej sytuacji nie mogę być już obrońcą w tym samym śledztwie. Godzę się z tym, nie podważam” – poinformował na łamach „Rzeczpospolitej”.
Czytaj więcej
Prokurator Generalny Waldemar Żurek wydał zarządzenie o powołaniu w Prokuraturze Krajowej zespołu prokuratorów do dalszego prowadzenia śledztwa w s...
Z ustaleń wynika jednak, że decyzja prokuratury miała również cel taktyczny. Prawnik miał posiadać niedostępną dla innych wiedzę o funkcjonowaniu giełdy. Gazda był bowiem od lat związany z tą grupą nie tylko zawodowo, ale i biznesowo oraz osobisto-sportowo – giełdy BitBay i Zondacrypto przez lata sponsorowały jego starty w rajdach samochodowych. Po jego odsunięciu reprezentację procesową podejrzanych przejęli prawnicy z jego bliskiego otoczenia: żona, prawniczka z jego kancelarii oraz partner z zespołu rajdowego.
Jakie zarzuty ma Błażej Gazda?
Wirtualna Polska ustaliła, że Błażej Gazda sam jest podejrzanym w odrębnym postępowaniu karnym. Z odpowiedzi udzielonej portalowi przez Prokuraturę Krajową wynika, że od [[2020 roku||2020 r.||konwencja redakcyjna||Zgodnie z konwencją redakcyjną po dacie rocznej stosuje się skrót „r.”.] Dolnośląski Wydział Zamiejscowy PK prowadzi wobec niego śledztwo.
Zarzuty stawiane adwokatowi obejmują pomoc w praniu pieniędzy pochodzących z handlu narkotykami, utrudnianie postępowania karnego (poplecznictwo) oraz podżeganie świadka do składania fałszywych zeznań. Pytany o te kwestie przez WP mecenas odniósł się wyłącznie do zarzutu dotyczącego podżegania świadka, twierdząc, że od lat nie prowadzono z nim czynności. Gdy dziennikarze dopytywali o pozostałe punkty, odpisał, że „nie czuje już potrzeby więcej wyjaśniać”.
Czytaj więcej
Klub PiS złożył do Prokuratury Krajowej zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przyjęcia od Zondacrypto korzyści materia...
To nie jedyne problemy prawne adwokata. Wirtualna Polska dotarła do informacji o akcie oskarżenia, który w maju 2025 r. na cele społeczne.
Kto naprawdę założył BitBay? Powiązania adwokata z Romanem Ż. i Sylwestrem Suszkiem
Z ustaleń WP wynika, że powiązania Gazdy z otoczeniem giełdy sięgają 2017 r. – podczas śledztwa gliwickiej prokuratury dotyczącej karuzeli VAT – mecenas uzgadniał treść planowanych zeznań Sylwestra Suszka. Prokuratura Okręgowa w Gliwicach przyjęła wówczas stanowisko, że giełda BitBay została w rzeczywistości sfinansowana przez Romana Ż., a Suszek działał pod jego kierownictwem.
Przez kolejne lata Gazda reprezentował osoby o potencjalnie sprzecznych interesach: założyciela giełdy, jego rodzinę, a także ludzi, którzy przejmowali kontrolę nad biznesem, takich jak Marian W. czy Roman Ż. Co więcej, w maju 2023 r. do władz czeskiej spółki MOTECH PROJECT z majątkiem szacowanym na 22 miliony zł, co dotychczasowi właściciele określili w sądzie jako wrogie przejęcie.
Ścisłe relacje biznesowe przekładały się na finansowanie pasji sportowej prawnika. Wirtualna Polska dotarła do faktur opiewających na tysiące euro (m.in. wystawionych na czeską spółkę Expofer Servis House s.r.o., powiązaną z władzami giełdy), którymi opłacano starty rajdowe Gazdy. Sponsoring trwał jeszcze w styczniu 2026 r., gdy giełda Zondacrypto była już niewypłacalna, a wkrótce potem zablokowała wypłaty środków swoich klientów. Pod jedną z przesłanych faktur w kwietniu 2025 r. adwokat napisał do prezesa giełdy Przemysława Krala: „Dziękuję za spełnienie marzeń :)”.
Czytaj więcej
Niewypłacalna giełda kryptowalut Zondacrypto chciała działać dalej. Licencję w ramach unijnego rynku miał dać jej Cypr. W ostatniej chwili na podst...
Co wydarzyło się w Monako? Kulisy spotkania Przemysława Krala z Adamem Hofmanem
Jednym z najważniejszych wątków ujawnionych przez Wirtualną Polskę są kulisy nieformalnych prób zapewnienia giełdzie ochrony wizerunkowej przed dziennikarzami śledczymi. Według ustaleń portalu, już wiosną 2020 r. za działania mające powstrzymać emisję reportażu stacji TVN24.
Do kolejnej próby doszło 8 kwietnia 2025 r. w Monako. Jak podaje Wirtualna Polska, to właśnie mecenas Błażej Gazda zorganizował i wywarł nacisk na prezesa Zondacrypto Przemysława Krala, by ten spotkał się w kawiarni przy tamtejszym kasynie z Adamem Hofmanem oraz Robertem Pietryszynem (byłym prezesem Lotosu, wspólnikiem w agencji Butterfly Strategies).