Czy reaktywacja Wojskowej Akademii Medycznej to projekt polityczny, bo jej utworzenie promował wiceminister Obrony Narodowej Cezary Tomczyk, który w pobliskim Sieradzu ma okręg wyborczy? Pytam, bo gdy w Legionowie ulokowano szpital wojskowy, ówczesna opozycja zarzuciła ministrowi Mariuszowi Błaszczakowi, że zlokalizował go w rodzinnym mieście.
Nie identyfikuję tak przedsięwzięcia związanego z utworzeniem WAM. Ostatnie dwadzieścia pięć lat w Siłach Zbrojnych i Wojskowej Służbie Zdrowia, które funkcjonują bez własnej wyższej uczelni medycznej pokazało, że takiej akademii po prostu brakuje. Istotne dla decyzji o reaktywowaniu WAM były też oceny ciał doradczych zajmujących się służbą zdrowia w NATO. Doświadczenia sojuszników i analizy dotyczące zabezpieczenia medycznego wskazują po prostu na istotne znaczenie własnego stabilnego systemu kształcenia kadr medycznych.
Ilu lekarzy wojskowych brakuje? Bo zakładam, że z tego wynika potrzeba utworzenia uczelni?
Dane liczbowe są informacjami niejawnymi. Mogę jedynie powiedzieć, że w Wojskowej Służbie Zdrowia występują istotne potrzeby kadrowe, dlatego jednym z celów WAM jest systemowe zwiększanie liczby odpowiednio przygotowanych kadr medycznych dla Sił Zbrojnych. Te niedobory wynikają z wielu powodów.
WAM powstaje na bazie Wojskowego Centrum Kształcenia Medycznego w Łodzi. Kiedy uczelnia będzie miała własną bazę dydaktyczno-naukową?
Na mocy ustawy przejmujemy stopniowo mienie Wojskowego Centrum Kształcenia Medycznego, które powstało tuż przed rozwiązaniem WAM w 2002 r. Od tego czasu prowadziło ono szkolenia na potrzeby sił zbrojnych, realizowało kursy, głównie dla podoficerów w obszarze ratownictwa medycznego, w tym ratownictwa pola walki. WAM przejęła również istotny dydaktyczny zasób kadrowy WCKMed, zarówno żołnierzy, jak i pracowników cywilnych. W grupie tej są m.in. doświadczeni ratownicy medyczni oraz lekarze różnych specjalności. Będą oni prowadzili zajęcia już w tym roku na otwartym kierunku ratownictwo medyczne.
Czytaj więcej
– Wojna w Ukrainie zupełnie zmienia podejście do tego, jak należy organizować zabezpieczenie medyczne – mówi gen. broni prof. Grzegorz Gielerak, dy...
Kiedy uczelnia będzie miała własną bazę dydaktyczno-naukową?
Przejęliśmy infrastrukturę WCKMed, czyli duży blok dydaktyczny z salami wykładowymi m.in. z salami do anatomii, aulą na 300 osób, a także akademikami dla studentów. Dysponujemy zatem podstawowym zapleczem dydaktycznym na potrzeby kształcenia ratowników, które będzie rozwijane wraz z dalszym rozwojem procesu kształcenia i samej Akademii.
Czy będą prowadzone kolejne inwestycje?
Tak. W przyszłym roku planujemy uruchomienie kierunku lekarskiego, co wymaga powiększenia bazy. Mamy gotowe plany inwestycyjne, trwają w tej sprawie uzgodnienia z Ministerstwem Obrony Narodowej. Założenie jest takie, aby docelowo powstał budynek dydaktyczny na potrzeby nauk podstawowych, dla pierwszego, drugiego i trzeciego roku studiów. Ponadto budynki administracyjne na potrzeby Wydziału Lekarskiego oraz Wydziału Nauk o Zdrowiu. Planowane jest też m.in. centrum symulacji medycznej oraz duża aula. Pierwsza z inwestycji powinna być realizowana w najbliższych dwóch, trzech latach na działce przekazanej przez miasto Łódź. Zresztą do 2002 r. działka ta znajdowała się w zasobach Wojskowej Akademii Medycznej, a zlokalizowana jest w sąsiedztwie obecnego kompleksu przy placu gen. J. Hallera. Niezależnie od tych planów na potrzeby otwieranego w przyszłym roku kierunku lekarskiego chcemy pozyskać w tym bądź na początku przyszłego roku inny budynek dydaktyczny, który uzupełni nasze potrzeby. Znajdzie się w nim tymczasowe prosektorium oraz laboratoria.
Kiedy na uczelni będzie studiowało 1000-1200 studentów wszystkich roczników?
W przyszłym roku planujemy przyjąć 200 studentów. W kolejnych latach będą dochodziły roczniki podobnej wielkości lub nieco większe. Zakładamy, że uczelnia osiągnie taką liczbę studentów w ciągu najbliższych siedmiu lat.
Wspomniał pan, że kadra dydaktyczna jest teraz głównie oparta na nauczycielach i lekarzach Wojskowego Centrum Kształcenia Medycznego. Skąd pozyska pan kolejnych pracowników i wykładowców? Czy można uniknąć osłabienia kadrowego innych uczelni medycznych, szczególnie Uniwersytetu Medycznego w Łodzi?
Po 25 latach zmieniające się uwarunkowania wewnętrzne, a przede wszystkim zewnętrzne, potwierdziły potrzebę odbudowy własnych zdolności kształcenia kadr medycznych dla Sił Zbrojnych. Nasi partnerzy rozumieją tę potrzebę, bo działamy we wspólnym interesie zapewnienia bezpieczeństwa. Rozmawiamy z władzami innych uczelni wyłącznie o współpracy.
Nie będzie pan podbierał im pracowników naukowych?
Nie budujemy WAM kosztem innych uczelni. Naszym założeniem jest współpraca i pozyskiwanie kadry z różnych ośrodków klinicznych i naukowych. Prawo o szkolnictwie wyższym pozwala pracownikowi naukowemu pracować na dwóch pełnych etatach w dwóch różnych instytucjach. Jest zrozumienie i wola ze strony władz Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, aby umożliwiać taką współpracę. Od 1 lipca przeprowadziłem też wiele rozmów z ludźmi nauki, którzy nie są związani z uczelnią z Łodzi. To osoby, które działają w obszarze klinicznym, w podmiotach publicznych i prywatnych, wielu dotychczas nie było związanych z wyższymi uczelniami. Są także osoby z różnych regionów Polski, a także z zagranicy. Widzę ich gotowość do współpracy z nami.
Czytaj więcej
Wojskowy Instytut Medyczny wraz z kluczowymi ośrodkami leczniczymi i uczelniami utworzył konsorcjum, którego celem jest rozwijanie wykorzystania te...
Czy studenci Wojskowej Akademii Medycznej na pierwszym etapie edukacji będą przechodzili szkolenie w ramach dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej?
Tak. To dzieje się zresztą już od kilku lat. Dotychczas jednak rekrutacja studentów na potrzeby Sił Zbrojnych odbywała się w Akademii Wojsk Lądowych we Wrocławiu. Formalnie byli oni podchorążymi AWL, ale skoszarowanymi w Łodzi na terenie WCKMed, jednocześnie uczyli się medycyny w uczelni cywilnej – na Uniwersytecie Medycznym. Mieliśmy zatem do czynienia z hybrydowym modelem kształcenia. Obecnie na mocy ustawy przejęliśmy wszystkich tych podchorążych, czyli wszystkie roczniki od pierwszego do szóstego, w ten sposób stali się podchorążymi WAM. Ta grupa kontynuuje naukę i ukończy studia na Uniwersytecie Medycznym. Od przyszłego roku nowi podchorążowie będą realizowali już jednolitą ścieżkę w obrębie Wojskowej Akademii Medycznej.
Czy przewiduje pan przyjmowanie studentów cywilnych na uczelnię?
Tak. Takie założenia powinny się znaleźć w naszych dokumentach, które w tym i w przyszłym roku będą powstawać.
Czy może pan już określić proporcje pomiędzy studentami cywilnymi i podchorążymi?
Precyzyjnie jeszcze nie. To będzie przedmiotem dyskusji, debat na forum ciał kolegialnych, bo na początku przyszłego roku czekają nas wybory i ukonstytuowanie się Senatu. Jednak ścieżka wojskowa będzie dla nas priorytetem zarówno na kierunku lekarskim, jak i ratownictwie medycznym.
Zakładam, że głównym celem tworzenia uczelni jest zwiększenie personelu medycznego w wojsku. W jaki sposób zostanie to osiągnięte? Jakie zostały stworzone mechanizmy, aby nie odchodzili oni do cywilnej służby zdrowia?
Sama uczelnia nie rozwiąże problemu. Dla młodych lekarzy wojskowych kluczowe są nie tylko kwestie finansowe, ale przede wszystkim możliwość rozwoju zawodowego, w tym odbywania szkolenia specjalizacyjnego i budowanie długofalowej kariery. Dlatego równolegle z rozwojem WAM prowadzone są w Siłach Zbrojnych prace nad rozwiązaniami systemowymi, które mają wspierać rozwój zawodowy i utrzymanie personelu medycznego.
Czytaj więcej
Projekt MON, który ma wyszkolić kadry medyczne na wypadek sytuacji kryzysowych, cieszy się dużym powodzeniem. W ciągu zaledwie kilku tygodni do Leg...
W jaki sposób program studiów będzie uwzględniał doświadczenia medycyny pola walki z Ukrainy? Czy zajęcia będą prowadzili np. wolontariusze, którzy pracują na wschodzie?
Oczywiście. Doświadczenia tego konfliktu są bardzo cenne na wielu płaszczyznach. Pokazują co się dzieje na współczesnym polu walki, jaki jest jego charakter, jakie środki wykorzystywane są przez nieprzyjaciela, jak wygląda zastosowanie obecnych standardów zabezpieczenia czy ewakuacji medycznej. Dla nas bardzo ważne jest doświadczenie osób, które z tym polem walki się zetknęły. W kursach prowadzonych przez WCKMed uczestniczyli medycy i paramedycy z Ukrainy. Będziemy tę współpracę kontynuować.
Jakie są szacunkowe koszty funkcjonowania WAM w kolejnych latach i źródła finansowania?
Jesteśmy jednostką wojskową, jednak podstawowe źródła finansowania działalności dydaktycznej wynikają z ustawy o szkolnictwie wyższym. Będziemy zatem korzystali z subwencji, dotacji oraz środków, które sami wypracujemy. Środki publiczne będą pochodziły przede wszystkim z Ministerstwa Obrony Narodowej, ale też innych instytucji finansujących naukę w naszym kraju.