Rachunek jest prosty. Kierownik projektu w branży IT, który pracując na etacie zarabia co najwyżej 18 tys. zł brutto miesięcznie, pracując na kontrakcie może dostać 28 tys. netto. Jeszcze większa różnica jest w przypadku doświadczonych konsultantów SAP i systemów CRM/ERP. Na etacie ich maksymalne zarobki wynoszą 18-20 tys. miesięcznie brutto. Na kontrakcie mogą dostać 32-36 tys. zł netto- wynika z danych firmy rekrutacyjnej Hays. Według niej, to właśnie wyższe zarobki są przyczyniają się to tego, że na rynku IT coraz bardziej popularne są kontrakty.
Pewni swych kompetencji
- Specjaliści IT czują się na tyle pewnie na rynku pracy ,że nie interesuje ich stałe umowy. Większość z nich zaczyna preferować kontraktowy model współpracy. Sami są w stanie zapewnić sobie ciągłość zatrudnienia - twierdzi Krzysztof Andrian, szef działu IT Contracting w firmie doradztwa personalnego Hays Poland, który bazie danych ma ok. 3 tys. informatyków przygotowanych do pracy na kontraktach.
Jak wynika z badań Hays, dla specjalistów IT głównym atutem takiej formy zatudnienia jest wyższe wynagrodzenie, wybór ciekawych projektów i większa elastyczność - zarówno w systemie pracy jak też w kwestii wynagrodzenia.
Marcel Smela, prezes IT Kontrakt, jednej z największych firm specjalizujących się w wynajmie specjalistów IT ocenia, że w Polsce jest już ok. 100 tys. informatyków przygotowanych do pracy na kontraktach. Wśród nich są programiści (w tym najbardziej poszukiwani Java i doc.net) oraz inżynierowie od testów czy menedżerowie projektów). IT Kontrakt, która od zeszłego roku należy do giełdowej grupy Work Service, ma w swej bazie danych 40 tys. informatyków. Zatrudnia ok. 350 z nich.
Jak ocenia Krzysztof Andrian, w ciągu dwóch trzech lat poularność usług kontaktowych jeszcze bardziej się nasili - gdy ten model częściej będą wykorzystywać firmy z branży IT, którzy na razie bazują na własnych specjalistach. To się jednak może zmieniać, podobnie jak w innych branżach, gdzie pracodawcy szukają coraz częściej nie pracowników, a określonych kompetencji połączonych z doświadczeniem. Kontraktorzy mogą być też sposobem na wypełnienie w krajach Unii Europejskiej rosnącej liczby wakatów w branży technologicznej, która do 2015 roku ma wzrosnąć do 700 tysięcy. Pomoc w rozwiązaniu tego problemu zadeklarowały już światowe koncerny w tym Cisco, SAP, HP.
W tak dużą ekspansję usług kontraktowych powątpiewa jednak Janusz Filipiak, prezes Comarchu, gdzie kontraktorzy stanowią tylko ok. 3-4 proc. z czterech tysięcy pracowników. Pracują głównie przy realizacji projektów zlecanych przez klientów Comarchu, który jednak coraz bardziej stawia nie na usługi, a na tworzenie produktów. Zdecydowana większość informatyków w Comarchu to specjaliści zatrudnieni na etacie, albo stale współpracujący z firmą. Zdaniem Janusza Filipiaka, ta tendencja się utrzyma. -Informatyka zmierza w kierunku gotowych rozwiązań oraz outsourcingu czyli cloud computing. O ile kiedyś firmy, w tym banki inwestowały we własne systemy, to teraz coraz częściej szukają gotowych produktów - twierdzi szef Comarchu.
Poszukiwane doświadczenie i branżowa wiedza
Według Hays, w Polsce z usług informatyków zatrudnionych na kontrakcie coraz chętniej korzysta branża finansowa- w tym banki, firmy ubezpieczeniowe. Szukają nie tylko menedżerów projektów i konsultantów SAP, ale także architektów systemów, analityków biznesowych, programistów Java net i C++, oraz testerów. Nie jest to jednak oferta dla absolwentów; na atrakcyjne kontrakty i dobre wynagrodzenie mogą liczyć specjaliści z kilkuletnim (co najmniej 3-5 letnim) doświadczeniem. Najlepiej opłacani eksperci mają zwykle ponad 6-8 lat doświadczenia.
Firmy-klienci mają tu jednak bardzo konkretne wymagania - poszukiwani kontraktorzy łączą wiedzę technologiczną i branżową z praktycznym doświadczeniem w projektach IT dla danego sektora.
Jak ocenia Krzysztof Andrian, popyt na ich usługi napędza czas realizacji projektów IT- w przypadku dużych przedsięwzięć, ktore wymagają zatrudnienia dziesiątek, a niekiedy nawet setek specjalistów rekrutacja odpowiednich ludzie wymagałaby długich tygodni. W wielu przypadkach nie ma czasu na budowanie zespołu wdrożeniowego.
-Jeśli klient zamawia np. kilku programistów Java, to w ciągu tygodnia przetestowani i dopasowani do danego projektu ludzie siadają przy biurku. Nasz klient nie martwi się o ich urlop czy choroby. Chętnie biorą nadgodziny, bo mają stawki godzinowe - mówi Marceli Smela.
Ciągłość zatrudnienia na własną rękę
Justyna Mazur, menedżer rozwoju biznesu w agencji rekrutacyjnej Antal International twierdzi,że im bardziej doświadczony specjalista czy menadżer, tym bardziej preferuje pracę na kontrakcie. Dodatkowo możliwość zdalnej realizacji zadań podnosi atrakcyjność tych ofert. - Prawie 80 proc. zgłaszających się do nas kandydatów z obszaru IT podkreśla, że są otwarci na różne formy współpracy. Rodzaj umowy nie jest dla nich podstawowym kryterium wyboru oferty. Zdaniem Justyny Mazur, nawet osoby, które pierwotnie sygnalizują, że nie są zainteresowane współpracą kontraktową, jeśli zdecydują się zaryzykować i spróbują nowej formy współpracy, potem stają się jej zwolennikami.
Nawet jeśli widzą także jej ograniczenia . W badaniu Hays Poland wskazuje je ośmiu na dziesięciu informatyków- najczęściej problemem jest brak ciągłości, niepewność zatrudnienia i brak pakietu socjalnego (zwłaszcza płatnego urlopu) oraz brak inwestycji w rozwój pracownika. Pierwszy problem pomaga rozwiązać rozwój firm wyspecjalizowanych w wynajmie kontraktorów IT- wielu specjalistów współpracuje jednocześnie z kilkoma agencjami. Konkurencja takich agencji, których w Polsce działa już kilkanaście (wliczając w to działu kontraktingu w firmach rekrutacyjnych) sprawia jednak ,że rośnie presja na marże. Na razie sprzyja jednak dobrym specjalistom, o których rywalizują firmy.