Liczba polskich winnic urosła dziesięciokrotnie

Mamy w kraju wedle różnych szacunków 350–600 winnic. Szybko ich przybywa, choć na uruchomienie cztero–pięciohektarowej trzeba wydać nawet milion złotych.

Publikacja: 19.06.2023 03:00

Zbiór winogron w winnicy w miejscowości Połomia

Zbiór winogron w winnicy w miejscowości Połomia

Foto: PAP/Darek Delmanowicz

Jeszcze w roku winiarskim 2012/2013 zarejestrowanych było 35 wytwórców wina, dekadę później jest ich ponad dziesięć razy więcej – wynika z danych Krajowego Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Branżowe portale, takie jak winogrodnicy.pl, podają, że winnic jest jeszcze więcej – niemal 600, choć nie wszystkie muszą produkować wino. Dominują te mniejsze, ponaddziesięciohektarowych jest tylko 2 proc.

– Winnice już są praktycznie w całej Polsce, ale najwięcej w województwie małopolskim, dolnośląskim, lubuskim oraz na Podkarpaciu – mówi Magdalena Zielińska, prezes Polskiej Rady Winiarstwa.

Słone ceny winnic

Winiarze szacują, że założenie hektarowej winnicy to koszt około 150 tys. zł, nie licząc ceny gruntu, ale sadzonki, maszyny, nawozy i finansowanie przez trzy lata do pierwszych zbiorów. Wiele winnic nie produkuje wina. Mogą owoce sprzedawać innym. Prawo dopuszcza, że winiarnia może dokupić 50 proc. tego, co wyprodukuje sama.

Cena kilograma winogron to 4–8 zł. Wydajność z hektara w trzecim, czwartym roku to już 6–15 ton. Mimo to, jeżeli ktoś planuje cztero–pięciohektarową winnicę, musi się liczyć z wydaniem około 1 mln zł.

– Wino gronowe to ok. 1 proc. wytwarzanych w Polsce napojów winiarskich – mówi Magdalena Zielińska. – Produkcja jest w głównej mierze prowadzona w skali butikowej, stąd stosunkowo wysoka cena. Dominuje u nas produkcja win białych, dwa razy większa niż czerwonych, co wynika z klimatu – dodaje.

Wiele winnic wytwarza za mało wina, by móc je eksportować. – Mamy turystów przejeżdżających obok winnic, kupujących wino z ciekawości. Także restauracje, które wręcz muszą mieć w swoich kartach win polskie wina lokalne – mówi Agnieszka Taraszkiewicz, właścicielka Winnicy Bona Terra w Lipnie. – Od kilku lat obserwuję wzrost zainteresowania polskim winem wśród klientów biznesowych, szukających nietypowego prezentu firmowego – dodaje.

Czytaj więcej

Fatalny sezon dla polskich winiarzy. Rozwiązanie: więcej cukru przy produkcji

Europejskie ceny

Branża odrzuca zarzuty, że produkty są zbyt drogie. – Cena polskiego nie odbiega od europejskich tego typu win, czyli win 15–20 euro z małych winnic. W Polsce jeszcze nie ma przemysłowych producentów polskiego wina produkujących miliony butelek – mówi Mirek Krasnowski, właściciel Winnicy Zodiak z okolic Drawska Pomorskiego. – Można zaryzykować twierdzenie, że polskie wino jest tanie, bo w Europie wino z takich winnic kosztuje 50–100 euro. Większość polskich winiarzy nie ma problemu ze sprzedażą. Polskie wino jest kierowane do świadomego konsumenta – dodaje Krasnowski.

Dystrybutorzy widzą zmiany. – Jakość polskich win jest już wysoka, pomimo że rozwój produkcji wina nabrał tempa zaledwie kilkanaście lat temu – mówi Katarzyna Koszarna, rzecznik grupy Ambra. – Spora część polskich producentów prezentuje wysoki poziom produkcji i osiągnęli już stabilność działalności: mają duże doświadczenie zarówno w uprawie winorośli, jak i w procesie produkcji wina – dodaje.

Z danych firmy wynika, że w ostatnich 12 miesiącach blisko 20 proc. konsumentów sięgnęło po polskie wino gronowe. – W ofercie Centrum Wina mamy kilkadziesiąt win gronowych od polskich producentów, wspieramy działalność Fundacji Winiarnie Zamojskie, która angażuje się w tworzenie warunków rozwoju dla winnic i winiarstwa na Roztoczu i promowanie ich produktów – dodaje Koszarna.

Sprzedaż to głównie rynek krajowy. Zresztą nadal w Polsce produkcja wina jest śladowa. Ilość wyprodukowanego wina to około 2,5 mln butelek rocznie, a Polacy spożywają około 130 mln butelek wina w roku.

– Eksport wina jest, ale to zupełny margines. Sprzedajemy niewielkie ilości wina głównie do Irlandii, Niemiec, W. Brytanii, Beneluksu – mówi Krasnowski.

Czytaj więcej

Winiarze powinni odetchnąć, ale wciąż widzą problemy

Studia z winiarstwa

– Zdecydowana większość polskiego wina jest sprzedawana w Polsce. Natomiast sporą część klientów stanowią cudzoziemcy, którzy Polskę odwiedzają. Eksport zaczyna się rozwijać i to bardzo obiecujący kierunek – mówi Nestor Kościański ze Stowarzyszenia Winnice Dolnośląskie, właściciel Winnicy Moderna.

Na ceny wpływa kilka czynników. – Jesteśmy na początku drogi, z reguły chwilę po dużych inwestycjach w winnice i winiarnie – dodaje Kościański. Zwraca uwagę na koszty wytworzenia wina. Obciążenia podatkowe też są istotnym czynnikiem, ale nie najważniejszym. Problemem jest brak rozwiniętych programów pomocy dla branży winiarskiej, jak w tradycyjnych krajach wina.

Zmiany jednak postępują: od października ruszają na Uniwersytecie WSB Merito w Toruniu studia podyplomowe z winiarstwa. Partnerem kierunku jest firma Henkell Freixenet Polska, dystrybutor win. – Winiarstwo to piękna i nawet romantyczna dziedzina życia, ale z drugiej strony to też biznes, który zapewnia miejsca pracy wielu ludziom na całym świecie. Chcemy pokazać, jak wygląda on od środka – mówi Tomasz Potrzebowski, ekspert z Henkell Freixenet Polska, opiekun kierunku.

Jeszcze w roku winiarskim 2012/2013 zarejestrowanych było 35 wytwórców wina, dekadę później jest ich ponad dziesięć razy więcej – wynika z danych Krajowego Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Branżowe portale, takie jak winogrodnicy.pl, podają, że winnic jest jeszcze więcej – niemal 600, choć nie wszystkie muszą produkować wino. Dominują te mniejsze, ponaddziesięciohektarowych jest tylko 2 proc.

– Winnice już są praktycznie w całej Polsce, ale najwięcej w województwie małopolskim, dolnośląskim, lubuskim oraz na Podkarpaciu – mówi Magdalena Zielińska, prezes Polskiej Rady Winiarstwa.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Rolnictwo
Najkosztowniejszy posiłek dnia. Ceny soku z pomarańczy, kawy i kakao szaleją
Rolnictwo
Krajowa Grupa Spożywcza wystartowała po agroport w Gdyni. Konkurencja jest silna
Rolnictwo
Polska i reszta krajów Unii Europejskiej kupują szokującą ilość nawozów z Rosji
Rolnictwo
Susza, upały i burze zaszkodzą plonom od Morza Czarnego po Midwest
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Rolnictwo
Komisja Europejska wprowadza cła na import owsa z Ukrainy
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą