Tym razem poszło o umowę wynegocjowaną z polskim rządem, by wycieczki młodzieży z Izraela mogły ponownie odwiedzać Polskę.
Prawicowy rząd w Warszawie nie chciał, by te wizyty były podróżą w bańce, w której młodzi Żydzi odwiedzają wyłącznie miejsca kaźni i by Polska kojarzyła się im wyłącznie z Zagładą, ale by też mogli dowiedzieć się o tysiącletniej wspólnocie losów Polaków i Żydów na terenie Rzeczypospolitej, jak również o II wojnie światowej przez pryzmat losów ludności polskiej. Jak długo nie chodzi o próbę przekłamania historii, albo uprawiania jakiegoś makabrycznego wyścigu o status największej ofiary historii, nie powinno to budzić kontrowersji. Szczególnie, że pamięć o Holokauście się zmienia.