Reklama

Prawda rozsiana po różnych partiach

Na początku lat 90. udzielanie rad politykom przez biskupów było uzasadnione. Dziś, gdy weszliśmy na właściwe tory, przestrzegajmy autonomii Kościoła i państwa – mówi metropolita warszawski w rozmowie
Prawda rozsiana po różnych partiach

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

Rz: W niedzielę wybory. W sierpniu, jeszcze przed ogłoszeniem ich terminu, biskupi apelowali, żeby zmienić jakość debaty politycznej, odejść od języka agresji. Czy ta przestroga została wysłuchana? Czy myśli Ekscelencja, że ludzie pójdą głosować?

Wciąż słyszę pytania, dlaczego zaangażowanie polityczne obywateli jest tak małe. Po pierwsze wielu wyborców sądzi, że ich wpływ na to, kto będzie wybrany, jest niewielki. Ordynacja jest taka, że do Sejmu można wejść z paroma tysiącami głosów. Wystarczy, że kandydata pociągnie lider listy. Po drugie, zbyt wielu kandydatów wchodzi na listy z ulicy. W efekcie ludzie, którzy byli przedtem nikomu nieznani, zasiadają w parlamencie. Ich kompetencja nie została sprawdzona na poziomie samorządu. To zniechęca wyborców. Powoduje u nich brak wiary, że mogą cokolwiek zmienić. I to jest pewnie kwestia do naprawy ze strony prawodawstwa.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama