Dla Biedronia Słupsk był pierwszym punktem odniesienia, dla Lewicy ma być próbą wyjścia spoza bańki dużych miast i wielkomiejskiego elektoratu. Jeśli Lewica ma odnieść w tych wyborach sukces i zdobyć powyżej 15 proc., to musi po część takiego elektoratu sięgnąć. - Warszawa to nie wszystko - mówi nam osoba z kręgów lewicy.
Przesłanie do mieszkańców miast średniej wielkości widać w niemal wszystkich wypowiedziach polityków Lewicy. - Jesteśmy dziś sumieniem polskiego społeczeństwa. Zbudujemy nowoczesne państwo dobrobytu - mówił na starcie Biedroń. Lewica powtarza też, że łączy trzy pokolenia i trzy partie - od SLD przez Wiosnę po Razem. Trzecim elementem przesłania jest redefinicja obrony Konstytucji poprzez zawarte w niej postulaty socjalne, nie tylko praworządność. Tematy takie jak prawa kobiet i świeckie państwo pojawiają się, ale nie są na pierwszym planie. To przesłanie do mieszkańców takich miast jak Sieradz, który był kolejnym przystankiem na trasie, po wizycie w Łodzi. KO nie może chyba teraz liczyć na to, że Lewica da się zamknąć w dwóch tematach, które zawężają poparcie do poziomu, który w kampanii do PE osiągnęła Wiosna.