To, co dzieje się na światowych rynkach żywności, śledzi Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO). A w minionym roku nie działo się na nich dobrze. Odzwierciedla to wyznaczany przez FAO indeks światowych cen żywności. W styczniu 2021 r. miał wartość 113,5 pkt. Kolejne miesiące przyniosły zwyżki jego notowań. Wyłom w tym trendzie, który zaczął się w już w 2020 r., przyniósł czerwiec, a potem lipiec, jednak obniżki nie były duże. Kolejne miesiące to ponowne wzrosty, w efekcie w listopadzie indeks osiągnął pułap 134,4 pkt. Do pobicia rekordu z lutego 2011 r. brakowało mu tylko 2,4 proc. I wiele wskazywało na to, że w grudniu rekord może zostać pobity. Jak się jednak właśnie okazało, tak się nie stało. Indeks spadł bowiem nieznacznie – do 133,7 pkt, czyli o 0,9 proc. W grudniu rosły ceny produktów mlecznych, natomiast spadły mięsa, zbóż, roślin oleistych i cukru, przy czym tych dwóch ostatnich znacząco. Mimo to subindeksy w każdej z tych pięciu kategorii produktów były znacznie wyżej niż rok wcześniej. A średnioroczna wartość głównego indeksu cen żywności była o 28,1 proc. wyższa niż w 2020 r.

Wieloletnie rekordy

Indeks FAO uwzględnia pięć głównych kategorii produktów rolnych, czyli mięso, produkty mleczne, zboża, olej roślinny i cukier. Za grudniowy spadek światowych cen zbóż odpowiada przede wszystkim zniżka cen pszenicy związana z poprawą dostaw po zbiorach na półkuli południowej i spowolnieniem popytu. Wyższe były ceny kukurydzy, co wynikało z dużego popytu i obaw związanych z utrzymującą się suszę w Brazylii. W całym 2021 r. indeks FAO dla zbóż wynosił średnio 131,2 pkt, co w porównaniu z poprzednim rokiem oznacza wzrost o 27,2 proc., do najwyższego poziomu od 2012 r.

Subindeks cen olejów roślinnych spadł w grudniu o 3,3 proc. w stosunku do listopada. W dół pociągnęły go spadające ceny oleju palmowego i słonecznikowego, co miało związek z mniejszym popytem. Na wysokim poziomie utrzymały się światowe ceny oleju sojowego i rzepakowego. Tu popyt był silny, dodatkowo utrzymała się ograniczona podaż. W całym 2021 r. indeks cen olejów roślinnych wynosił średnio 164,8 pkt, co oznacza wzrost aż o 65,8 proc. w porównaniu z 2020 r. i jest wynikiem rekordowo wysokim.

Czytaj więcej

Ekspert: Żywność jeszcze będzie drożeć

Z kolei subindeks cen produktów mlecznych w grudniu poszedł w górę o 1,8 proc. W dalszym ciągu na świecie rosły ceny masła i mleka w proszku, czemu sprzyjał wysoki popyt, w połączeniu z ograniczoną podażą, wynikającą z mniejszej produkcji mleka w Europie Zachodniej i Oceanii. W 2021 r. wskaźnik cen produktów mlecznych wynosił średnio 119 pkt, co oznacza wzrost o 16,9 proc. w porównaniu z 2020 r.

Indeks cen mięsa w grudniu nieznacznie spadł, przede wszystkim za sprawą niższych cen drobiu. Szósty miesiąc z rzędu spadały ceny mięsa wieprzowego. W całym 2021 r. wskaźnik cen mięsa wynosił średnio 107,6 pkt, o 12,7 proc. więcej niż w 2020 r.

Natomiast subindeks cen cukru w grudniu zanotował zniżkę o 3,1 proc. w porównaniu z listopadem. Przełożyły się na to obawy o niższy globalny popyt na cukier, a także spadek cen ropy, a tym samym zapotrzebowania na trzcinę do produkcji biopaliw, która w ten sposób stała się mniej opłacalna. Jednak w całym roku wskaźnik cen cukru wynosił średnio 109,3 pkt, co oznacza wzrost aż o 37,5 proc. w porównaniu z 2020 r. Był to przy tym najwyższy poziom od 2016 r.

Kiepskie perspektywy

Niestety mimo grudniowego spadku cen, prognozy na 2022 r. nie są najlepsze.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

– Poziom dynamiki cen między listopadem a grudniem nie jest wyjątkowo wysoki, mamy więc do czynienia ze stosunkowo niewielką zmianą. Indeks zareagował też przede wszystkim na ruch w dół cen olejów spożywczych oraz cukru. Indeks cen mięsa zmniejszył swój poziom w raczej niewielkim stopniu, a wskaźnik produktów mleczarskich odnotował dość duży wzrost. Grudniowa zmiana indeksu FAO nie wskazuje więc na zbliżające się wkrótce obniżki cen produktów na półkach sklepowych – mówi „Rzeczpospolitej" Grzegorz Kozieja, dyrektor Biura Analiz Sektora Food and Agri w Banku BNP Paribas.

Zwraca uwagę, że ceny surowców rolnych pozostają na historycznie wysokich poziomach, już wyraźnie wyższych niż w poprzednich okresach wzrostu cen w XXI wieku, czyli w latach 2008 i 2011–12. Dorównują przy tym w ujęciu realnym największym poziomom indeksu FAO z lat 70. poprzedniego wieku. – Producenci jeszcze nie w pełni odzwierciedlili koszty surowców w cenach swoich produktów. Dodatkowo inne czynniki kosztotwórcze, czyli ceny energii, gazu, nawozów czy frachtu, także są dziś na bardzo wysokich poziomach i dokładają się do presji na wyższe ceny żywności. W 2022 r. można spodziewać się więc dalszego testowania poziomu akceptacji konsumentów dla wyższych cen detalicznych – ocenia Grzegorz Kozieja.