Reklama
Rozwiń
Reklama

Chersoński ślad podpalaczy z ulicy Marywilskiej

Grupa ukraińskich sabotażystów oraz ich pomocnicy w ucieczce to koledzy. Wszyscy przyjechali do Polski z rosyjskiej części Chersonia - ustaliła „Rzeczpospolita”. Ich niskie wyroki zbulwersowały opinię publiczną.
Pożar hali przy ul. Marywilskiej w Warszawie pozbawił miejsc pracy około 3 tys. osób. Ogień strawił

Pożar hali przy ul. Marywilskiej w Warszawie pozbawił miejsc pracy około 3 tys. osób. Ogień strawił 80 proc. powierzchni

Foto: PAP/Leszek Szymański

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie kontrowersje wzbudziły wyroki skazujące dla ukraińskich obywateli?
  • Za co zostali skazani i jaka była ich rola w grupie sabotażowej?
  • Dlaczego Serhii Chalyi oraz Oleksander V. nie usłyszeli zarzutów?
  • Jakie związki ma grupa sabotażystów z rosyjską częścią Chersonia?
Pozostało jeszcze 96% artykułu

5,5 roku pozbawienia wolności dla Pavla T., 2,5 roku dla Serhija R., oraz 1 rok i 4 miesiące dla Vladyslava Y. – na takie kary warszawski sąd skazał we wrześniu trzech obywateli Ukrainy pośrednio związanych ze sprawą głośnych podpaleń dokonanych przez zorganizowaną grupę działającą w Polsce, na Litwie, Łotwie, w Ukrainie i Rosji, której celem było „popełnianie przestępstw o charakterze sabotażowym i terrorystycznym”.

Ukraińcy zostali skazani na pierwszej rozprawie przez Sąd Okręgowy Warszawa-Praga, dobrowolnie poddali się karze, której zażądał prokurator. „Nie skorzystali z jej nadzwyczajnego złagodzenia” – zastrzega Prokuratura Krajowa w odpowiedzi dla „Rzeczpospolitej” pytana o powód niskich wyroków.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama