Sprawna legislacja powodziowa, z ustawami gospodarczymi już jest gorzej

Rząd sprawnie reagował na wyzwania legislacyjne, ale dialog wokół wielu ustaw pozostawia wiele do życzenia. Półroczne vacatio legis też pozostaje wyzwaniem.

Publikacja: 15.10.2024 05:10

Członkowie rządu podczas posiedzenia w siedzibie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie

Członkowie rządu podczas posiedzenia w siedzibie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie

Foto: PAP/Paweł Supernak

Wielka woda zaczęła niszczyć Dolny Śląsk 13 września. Po trzech dniach rząd wprowadził tam stan klęski żywiołowej, a dzień później wydał rozporządzenie uruchamiające pomoc dla powodzian. Po kilku kolejnych dniach do Sejmu wpłynął rządowy projekt rozszerzenia działania istniejącej już wcześniej ustawy o usuwaniu skutków powodzi. Po zaledwie ośmiu dniach prac w Sejmie i Senacie prezydent dostał ustawę do podpisu.

- Ustawa powodziowa rzeczywiście była przykładem ekspresowego działania legislacyjnego, ale to był raczej wyjątek i to całkiem uzasadniony. Na szczęście obecna koalicja nie kontynuuje niechlubnej tradycji uchwalania ustaw ciągu jednej nocy i bez żadnych konsultacji – ocenia Łukasz Bernatowicz, prezes Związku Pracodawców Business Centre Club. Jednak jego zdaniem nie wszystko w sprawach legislacji idzie jak należy.

Czytaj więcej, wiedz więcej!
Rok dostępu za 99 zł.

Tylko teraz! RP.PL i NEXTO.PL razem w pakiecie!
Co zyskasz kupując subskrypcję?
- możliwość zakupu tysięcy ebooków i audiobooków w super cenach (-40% i więcej!)
- dostęp do treści RP.PL oraz magazynu PLUS MINUS.
Nieruchomości
W spółdzielniach mieszkaniowych seniorzy bez prawa głosu. Eksperci ostrzegają
Aplikacje i egzaminy
Trzeci dzień egzaminów prawniczych. Oto zadania z prawa gospodarczego
Praca, Emerytury i renty
14. emerytura tylko dla części seniorów. Kto nie otrzyma dodatkowego świadczenia?
Zawody prawnicze
Wypłata za pełnienie funkcji w samorządzie prawniczym? Tak, ale z umiarem
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Nieruchomości
Nawet 500 zł kary. Właściciele balkonów powinni znać te przepisy