Należności sądowe, czyli nieuiszczone koszty sądowe i grzywny, mogą być rozkładane na raty. Ich zapłata może być również umorzona, gdy natychmiastowe ściągnięcie byłoby połączone z niewspółmiernymi trudnościami lub groziło dłużnikowi zbyt ciężkimi skutkami. Wynika tak z przepisów ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Dłużnik może złożyć wniosek o rozłożenie płatności na raty lub odroczenie na okres do dwóch lat, a w wyjątkowych przypadkach na okres do trzech lat. Wnioskujący o rozłożenie na raty czy o odroczenie płatności może zamieścić we wniosku sugestie co do liczby poszczególnych rat i ich wysokości, a także o odroczonym terminie, ale nie musi to zostać uwzględnione. Decyzja w tym przedmiocie należy bowiem do prezesa sądu. To on jest uprawniony do wydania stosownego zarządzenia. To do niego należy też kierować wnioski w tej sprawie (chodzi o prezesa sądu właściwego do rozpoznania sprawy, której dotyczą należności sądowe,  w pierwszej instancji).

Nie wszystkie należności sądowe mogą być jednak rozkładane na raty. Możliwości takiej nie ma, gdy chodzi o zapłatę sumy niższej niż trzykrotna wysokość opłaty podstawowej. Opłata podstawowa na mocy art. 14 ust. 3 wynosi 30 zł. Oznacza to, że suma niższa niż 90 zł nie może być rozłożona na raty, można natomiast odroczyć termin jej zapłaty, bo tego przepisy nie zabraniają.

Na ulgę w zapłacie należności sądowych – czy to umorzenie, czy rozłożenie na raty – można liczyć tylko w wyjątkowych sytuacjach. By dostać ulgę, trzeba złożyć wniosek i wykazać, że ze względu na swoją sytuację rodzinną, majątkową i wysokość dochodów nie jest się w stanie uiścić należności sądowych, a ich ściągnięcie w drodze przymusowej egzekucji pociągnęłoby nadmiernie ciężkie skutki dla nas i naszej rodziny. Wykazanie tych okoliczności powinno nastąpić przez złożenie oświadczenia o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania dłużnika. Jest to takie samo oświadczenie, jakie powinna złożyć osoba fizyczna ubiegająca się o zwolnienie od kosztów sądowych. Niezłożenie tego oświadczenia nie powoduje jednak zwrotu wniosku o umorzenie należności sądowych, ale odmowę umorzenia.

Samo umorzenie może nastąpić w całości lub w części. Możliwe jest też rozłożenie na raty albo odroczenie terminu zapłaty tej części należności, która nie została umorzona.

Prezes sądu, wydając stosowne zarządzenie, w którym zgadza się na umorzenie lub rozłożenie na raty należności sądowych, daje kredyt zaufania dłużnikowi – zwłaszcza gdy chodzi o zapłatę rat, gdyż te mają być płacone w konkretnych terminach i wysokości określonej w stosownym zarządzeniu. Wszystko odbywa się bez zarzutu, dopóki dłużnik płaci na czas. Gdy jednak którakolwiek z rat nie zostanie zapłacona, powoduje to natychmiastową wymagalność pozostałej dotychczas niespłaconej i nieumorzonej części należności. A to oznacza, że Skarb Państwa może podjąć egzekucję niespłaconej do tej pory części należności, chociaż jej zapłata została rozłożona na raty. Warto o tym pamiętać, bo raz dana ulga może być odebrana. Ulgę można zresztą stracić nie tylko na skutek spóźnienia z zapłatą. Rozłożenie na raty lub odroczenie terminu zapłaty może być cofnięte w razie stwierdzenia, że nie istnieją już okoliczności, które je uzasadniały, w szczególności gdy uiszczenie należności sądowych może nastąpić we wcześniejszym terminie. Zarządzenie o cofnięciu rozłożenia na raty lub odroczenia terminu zapłaty podejmuje ten sam organ, który wcześniej uwzględnił wniosek dłużnika i wydał zarządzenie o rozłożeniu na raty lub odroczeniu terminu zapłaty.

Jeśli prezes sądu wyda zarządzenie o odmowie rozłożenia na raty albo odmowie odroczenia zapłaty, dłużnik – nawet jeśli jest niezadowolony – nie będzie mógł się poskarżyć, bo nie przysługuje na nie zażalenie. Jest to zarządzenie o charakterze administracyjnym, a nie procesowym.