Wymarzona marka i model służbowego auta

Samochód służbowy jest ważniejszym motywatorem pracowników niż podwyżka pensji.

Publikacja: 15.12.2014 12:37

Wybór samochodu służbowego budzi wśród pracowników wiele emocji

Wybór samochodu służbowego budzi wśród pracowników wiele emocji

Foto: Fotorzepa, Robert Przybylski RP Robert Przybylski

Klienci flotowi stanowią połowę europejskiego rynku, na którym całkowita liczba rejestracji zbliża się do 12 mln aut osobowych. W okresie 2001– 2012 stały udział w całym europejskim rynku utrzymuje Volkswagen, o 20 proc. zwiększyło udział BMW i o 30 proc. Audi. Pozostałe marki straciły, najbardziej Fiat, Opel i Renault, po blisko 50 proc. każda.

Europejskie preferencje

Ciekawa jest także analiza zmian preferencji w wyposażeniu aut: dla całego rynku powoli rośnie popularność automatycznych skrzyń biegów: z 10 proc. w 2001 roku do 20 proc. w 2012. Najmniejsze modele mają 10-proc. udział takich przekładni w całej sprzedaży, natomiast największe limuzyny wyposażone są wyłącznie w nie. Nabywcy modeli klasy wyższej średniej (np. Audi A6) w 2012 roku wybrali automaty w 75 proc. tych samochodów, gdy w 2001 roku odsetek wynosił 45 proc.

Ponad połowa modeli sportowych wyposażona jest w automat, gdy dekadę wcześniej było to 20 proc. Auta klasy średniej (np. VW Passat) w blisko 40 proc. mają automaty, gdy na początku stulecia odsetek ledwo przekraczał 15 proc.

Statystyka potwierdza wzrost popularności napędów na wszystkie koła: w 2012 roku ponad połowa modeli luksusowych miała taki napęd, niemal tyle samo co SUV-y.

Pomimo ograniczeń w emisji dwutlenku węgla konsumenci nieodmiennie preferują mocniejsze wersje: przeciętna moc w Niemczech przekroczyła w 2012 roku 100 KM, gdy w 2001 roku nie dochodziła do 85 KM.

Przekazanie pracownikowi auta z wyższego segmentu jest jednym ze sposobów wyróżnienia za osiągnięte wyniki w pracy

Średnia dla 27 krajów UE w 2012 roku wyniosła niecałe 90 KM, gdy w 2001 roku dochodziła do 75 KM. Jednocześnie przeciętna pojemność skokowa silnika zmalała z 1700 cm3 w 2001 roku do 1650 cm3 w 2012 roku.

Auto firmowe jako nagroda

W Polsce auta firmowe stanowią 60 proc. sprzedaży. – Samochód służbowy nadal jest benefitem dla pracownika, choć z reguły nie może on dowolnie wybierać pomiędzy modelami – zauważa Tomasz Mroczek, kierownik Działu Flotowego w Grupie Bednarek, łódzkim dilerze VW.

Dodaje, że floty w firmach mają przyporządkowane określone segmenty pojazdów do danego poziomu zaszeregowania. – Zdarza się, że firma kupuje nawet bardzo dobrze wyposażone modele z segmentu C, bo nie może pracownikom na danym szczeblu kupić samochodów z wyższego segmentu. Dość często zdarza się, że sprzedajemy samochody maksymalnie wyposażone w danym modelu, ponieważ użytkownik nie miał możliwości wyboru auta z wyższego segmentu – przyznaje Mroczek.

Firmowe auto spełnia dwie główne role: narzędzia pracy i nagrody. – Może być doskonałym czynnikiem motywującym – uważa przedstawiciel Stowarzyszenia Kierowników Flot Samochodowych Maciej Słysz. Dlatego też zbyt restrykcyjna polityka modelowa lub standardu wyposażenia może przynieść firmie szkody.

– Czasem zaoszczędzenie nieznacznej kwoty na miesięcznej racie leasingowej nie opłaca się firmie, ponieważ pracownik może stracić motywację lub nawet wybrać inną ofertę pracy na podobnym stanowisku, jednak z lepszym samochodem. Ludzie przywiązują bardzo dużą uwagę do marki – uważa Maciej Słysz. Wspomina sytuacje, w których personel wybierał skromnie wyposażonego 105-konnego Passata B7, choć konkurencją był 150-konny, bogato wyposażony model konkurencyjnej, taniej marki.

Dla pań i dla panów

Nie ma różnic regionalnych w postrzeganiu marek. Natomiast przedstawiciel SKFS ma wrażenie, że jeśli pracownik ma możliwość wyboru marki/modelu oraz może użytkować samochód również do celów prywatnych, mężczyźni są bardziej pragmatyczni w wyborze. – Częściej zwracają uwagę na praktyczne aspekty, głównie wybierają duże auta z myślą o wyjazdach rodzinnych. Panie z kolei najczęściej koncentrują się na marce, bogatym wyposażeniu, może ze względu na to, że często ich auto będzie drugie w rodzinie – przypuszcza Maciej Słysz. – Pamiętajmy, że bez względu na przeznaczenie samochód wiąże się ze sporymi emocjami, zarówno tymi pozytywnymi, jak i negatywnymi – podkreśla.

Szeroki wachlarz dostępnych modeli oraz ich wariantów wyposażeniowych znacznie ułatwia wybór. – Nagroda nie musi oznaczać wymiany samochodu – zaznacza przedstawiciel SKFS. Przekazanie pracownikowi auta z wyższego segmentu jest jednym ze sposobów wyróżnienia za osiągnięte wyniki w pracy, jednak wszystko zależy od budżetu oraz wewnętrznej polityki firmy.

– Jeżeli w grę nie wchodzi wymiana samochodu (choćby ze względu na przypisanie konkretnych modeli do poziomu zajmowanego stanowiska), możemy go doposażyć w dodatkowe akcesoria, co często może się okazać nawet lepszym rozwiązaniem dla pracownika niż wymiana samochodu na wyższy segment, ale za to bez dodatkowego wyposażenia.

W całym zagadnieniu powinniśmy pamiętać o jednym – samochód służbowy jako benefit lub sposób nagradzania to bardzo potężny oręż w rękach władz firmy. Może się okazać bronią obosieczną, która bardziej zaszkodzi, niż pomoże w organizacji pracy oraz samej atmosferze w firmie – ostrzega Maciej Słysz.

Daniel Trzaskowski, dyrektor sprzedaży flotowej Volkswagen Leasing

Firmowy samochód udostępniony pracownikowi do użytku służbowego i prywatnego należy do istotnych benefitów, które pracodawcy mogą zaoferować zatrudnionym osobom. Auto jest wtedy nie tylko elementem kreującym pozytywne relacje wewnątrz organizacji oraz motywującym pracowników, ale i korzystną inwestycją z punktu widzenia budżetu firmy.

Oto prosty przykład: podwyższenie zatrudnionemu pensji o 1000 zł netto oznacza dla firmy łączny koszt (tzw. brutto brutto) 1618 zł. Do wypłacanej kwoty należy więc doliczyć 2/3. Jeżeli tę samą kwotę – 1618 zł – przeznaczyć na leasing operacyjny samochodu dla pracownika, to można mieć świetnie wyposażonego volkswagena golfa lub skodę octavię, a i tak pozostałaby jeszcze kwota na dodatkowe benefity, np. kartę usług medycznych. Dlatego przedsiębiorcy chętniej inwestują w służbowe auto niż w podwyżkę.

Opłacalne dla pracodawcy może być też podwyższenie standardu samochodu przysługującego pracownikowi. Dołożenie przez pracodawcę 100 zł netto do planowanej raty leasingowej może pozwolić pracownikowi na korzystanie z podobnego modelu auta, ale z wyższym pakietem wyposażenia. Dodatkowo kierowca samochodu może otrzymać od pracodawcy prawo pierwokupu użytkowanego auta po okresie leasingu, co powoduje, że kierowca bardziej dba o swój pojazd. Służbowy samochód jest więc – i zdecydowanie będzie – jednym z najważniejszych narzędzi motywacyjnych w firmach.

Klienci flotowi stanowią połowę europejskiego rynku, na którym całkowita liczba rejestracji zbliża się do 12 mln aut osobowych. W okresie 2001– 2012 stały udział w całym europejskim rynku utrzymuje Volkswagen, o 20 proc. zwiększyło udział BMW i o 30 proc. Audi. Pozostałe marki straciły, najbardziej Fiat, Opel i Renault, po blisko 50 proc. każda.

Europejskie preferencje

Pozostało 94% artykułu
Sądy i trybunały
Łukasz Piebiak wraca do sądu. Afera hejterska nadal nierozliczona
Praca, Emerytury i renty
Czy każdy górnik może mieć górniczą emeryturę? Ważny wyrok SN
Prawo karne
Kłopoty żony Macieja Wąsika. "To represje"
Sądy i trybunały
Czy frankowicze doczekają się uchwały Sądu Najwyższego?
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Sądy i trybunały
Rośnie lawina skarg kasacyjnych do Naczelnego Sądu Administracyjnego