Pracownicy spółek medialnych mogą spać spokojnie. Na razie

Postawienie w stan likwidacji nie zmienia istotnie sytuacji osób w niej pracujących. Pracodawca może natomiast przy tej okazji ocenić zapotrzebowanie na pracę i pracowników. Wówczas mogą zacząć się schody.

Aktualizacja: 29.12.2023 06:02 Publikacja: 29.12.2023 02:00

Pracownicy spółek medialnych mogą spać spokojnie. Na razie

Foto: PAP/Tomasz Gzell

Walka o media publiczne cały czas trwa. Na początku zmiany zarządów spółek medialnych miały zostać przeprowadzone w oparciu o przepisy Kodeksu spółek handlowych, które Skarbowi Państwa jako właścicielowi akcji tych spółek daje uprawnienia walnego zgromadzenia akcjonariuszy, a ono z kolei może odwoływać i powoływać członków zarządu. Niektórzy eksperci mieli jednak wątpliwości co do legalności takich działań. A w międzyczasie prezydent Andrzej Duda zawetował ustawę okołobudżetową, w której były zapisane znaczące środki na funkcjonowanie tych podmiotów.

Czytaj więcej

Co otwarcie likwidacji oznacza dla pracowników mediów publicznych

To skłoniło ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomieja Sienkiewicza do pójścia na całość. Ogłosił bowiem, że w związku z brakiem pieniędzy postawił w stan likwidacji spółki medialne tj. Telewizję Polską, Polskie Radio i Polską Agencję Prasową.

„W obecnej sytuacji takie działanie pozwoli na zabezpieczenie dalszego funkcjonowanie tych spółek, przeprowadzenie w nich koniecznej restrukturyzacji oraz niedopuszczenie do zwolnień zatrudnionych w ww. spółkach pracowników z powodu braku finansowania. Stan likwidacji może być cofnięty w dowolnym momencie przez właściciela”- czytamy w komunikacie, pod którym podpisał się Sienkiewicz.

Czytaj więcej

Wiącek do Sienkiewicza: niedopuszczalny mechanizm zmian w TVP, PR i PAP

Oznacza to, że nowy minister kultury nie zlikwidował TVP, PAP i Polskiego Radia, a postawił je w stan likwidacji. To różnica.

Co to oznacza dla pracowników? 

- Postawienie w stan likwidacji spółki, będącej pracodawcą nie zmienia istotnie sytuacji pracowników- przekonuje Łukasz Kuczkowski, radca prawny z kancelarii Raczkowski.

Jak wskazuje, umowy o pracę nadal obowiązują, a zatrudnieni wykonują swoje czynności, za które firma ma obowiązek im zapłacić.

- Otwarcie likwidacji nie wpływa również na obowiązywanie regulaminów, układów zbiorowych pracy czy wewnętrznych zarządzeń pracodawcy określających warunki pracy i płacy pracowników - dodaje.

Zwraca uwagę, że zmienia się natomiast w sposób istotny poziom ochrony pracowników przypadku rozwiązywania z nimi umów o pracę.

- Przestają bowiem obowiązywać przepisy chroniące przed zakończeniem stosunku pracy np. ze względu na wiek przedemerytalny czy nieobecność. Pracodawca ma również prawo skrócić okres wypowiedzenia z trzech do jednego miesiąca za odszkodowaniem — mówi mec. Kuczkowski.

Czytaj więcej

Likwidacja TVP: sporo wątpliwości

Podkreśla też, że pracodawca ocenia jednocześnie jak otwarcie likwidacji wpływa na zapotrzebowanie na pracę i pracowników. 

- Może zatem podjąć decyzje o zwolnieniu – dodaje.

Jak wyjaśnia, zwolnienia mogę następować zarówno z przyczyn dotyczących pracowników (np. niewłaściwe wykonywanie pracy), jak również z powodów, które ich nie dotyczą (np. likwidacja czy restrukturyzacja).

-W tym ostatnim przypadku pracodawca będzie zobowiązany wypłacić odprawy z ustawy o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników, a jeżeli poziomy planowanych zwolnień mają przekroczyć określone w tej ustawie progi, to konieczne będzie przeprowadzenie procedury zwolnień grupowych- wskazuje.

Nieruchomości
Odszkodowanie dla Agnes Trawny za ziemię na Mazurach. Będzie apelacja
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Sądy i trybunały
Wierzyciel powinien sprawdzić, czy dłużnik jeszcze żyje
Za granicą
Polacy niewpuszczeni na obchody wyzwolenia obozu w Ravensbrück
Sfera Budżetowa
Setki milionów dla TVP po cichu. Posłowie w Komisji Finansów Publicznych zdecydowali
Zawody prawnicze
Prokuratura Krajowa podjęła kolejne działania ws. Ewy Wrzosek