O nowelizacji przepisów dotyczących współpracy w sprawach karnych z państwami członkowskimi Unii Europejskiej doniósł w poniedziałek węgierski tygodnik "HVG". Według ustaleń jego dziennikarzy, rząd Viktora Orbana chce chronić Marcina Romanowskiego przed wydaniem go Polsce na mocy decyzji sądu.
Zgodnie z nowymi przepisami przepisami, węgierski prokurator generalny będzie mógł odwołać się od nieprawomocnego orzeczenia sądu nakazującego przekazanie Romanowskiego polskim organom. Następnie orzeczenie to będzie mógł uchylić węgierski sąd najwyższy - Kuria.
"Krok ten był niezbędny do zapewnienia skuteczności w przeciwdziałaniu potencjalnym bezprawnym decyzjom sądów" - wyjaśniło węgierskie Ministerstwo Sprawiedliwości.
Czytaj więcej
Poseł, który ucieka przed wymiarem sprawiedliwości, nie może wykonywać swojej działalności ani pobierać uposażenia – zdecydował Sejm.
Dlaczego Marcin Romanowski uciekł na Węgry
Przypomnijmy, że w połowie lutego węgierski sąd podtrzymał decyzję władz o przyznaniu Marcinowi Romanowskiemu statusu uchodźcy. Marcin Romanowski jest ścigany europejskim nakazem aresztowania i czerwoną notą Interpolu w następstwie decyzji Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa z 9 grudnia ubiegłego roku, który zdecydował o tymczasowym aresztowaniu polityka na 3 miesiące. Okazało się, że wyjechał na Węgry, gdzie otrzymał azyl polityczny.
Na początku lutego prokurator generalny Adam Bodnar przekazał do marszałka Sejmu wniosek o wyrażenie przez Sejm zgody na pociągnięcie posła Romanowskiego do odpowiedzialności karnej. Na polityku PiS ciąży 11 zarzutów prokuratorskich związanych z nieprawidłowościami w działalności Funduszu Sprawiedliwości, który poseł PiS nadzorował w czasie, kiedy był wiceministrem sprawiedliwości. Grozi mu do 25 lat pozbawienia wolności.
Śledczy twierdzą, że Marcin Romanowski, działając wspólnie i w porozumieniu z urzędnikami Ministerstwa Sprawiedliwości i funkcjonariuszami publicznymi z Funduszy Sprawiedliwości, „przekazywał projekty ofert dwóch podmiotów przed złożeniem tych ofert przez te podmioty w konkursie oznaczonym jako nr 7". Zdaniem śledczych robił to w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Kolejne zarzuty dotyczą podpisywania umów i prowadzenia rozmów z sześcioma podmiotami ubiegającymi się o dotację, choć nie miał do tego prawa.
Czytaj więcej
Prokurator Generalny Adam Bodnar przekazał we wtorek do marszałka Sejmu wniosek o wyrażenie przez Sejm zgody na pociągnięcie posła na Sejm RP Marci...