Do ostatecznego zatwierdzenia tych przepisów potrzebny jest jeszcze podpis prezydenta. Wydaje się jednak, że po 11 latach od podpisania Międzynarodowej Konwencji w sprawie ochrony wszystkich osób przed wymuszonym zaginięciem Polska w końcu ją ratyfikuje.
Czym jest wymuszone zaginięcie? Konwencja ONZ wyjaśnia
Czytaj więcej
Polska od dziesięciu lat zwleka z zatwierdzeniem aktu o zaginięciach. Zdaniem RPO, powinna się pospieszyć. Rząd nie widzi takiej potrzeby.
Zgodnie z jej postanowieniami państwo musi podjąć wszelkie niezbędne kroki, aby nikt nigdy nie był poddany wymuszonemu zaginięciu. Czym w zasadzie jest to zaginięcie? Zgodnie z konwencją jest to „zatrzymanie, aresztowanie, uprowadzenie lub jakąkolwiek inną formę pozbawienia osoby wolności, dokonane przez przedstawicieli państwa albo przez osoby lub grupy osób działające z upoważnieniem, pomocą lub milczącą zgodą państwa, po którym następuje odmowa przyznania faktu pozbawienia wolności lub ukrywanie losów bądź miejsca pobytu takiej osoby, co powoduje, że znajduje się ona poza ochroną prawa”.
W samej ustawie ratyfikacyjnej przyznano, że Polska nie boryka się z problemem wymuszonych zaginięć. Jednak w wielu państwach świata, w tym za naszą wschodnią granicą, stanowi to już poważny problem. Do tego typu zaginięć zaliczyć można odbieranie ukraińskich dzieci rodzicom i ukrywanie informacji o ich miejscu pobytu w celu ich wynarodowienia oraz prześladowania opozycji na Białorusi.
- Ratyfikacja tej konwencji jest nie tylko ważna z punktu widzenia symbolicznego, ale także z punktu widzenia wysłania jasnego sygnału do społeczności międzynarodowej. W ten sposób Polska przyczynia się do kształtowania porządku prawno-międzynarodowego - mówił w czwartek minister sprawiedliwości Adam Bodnar.
Polskie władze popisały konwencję w 2013 r. jednak do tej pory jej nie ratyfikowały. A uczyniło to już 72 państwa, w tym 18 krajów UE i Ukraina.
Polska nie ratyfikowała konwencji ON o zaginięciach. RPO apeluje
Przed rokiem Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek apelował o pilne zatwierdzenie konwencji. Wskazywał, że w związku z brakiem ratyfikacji Komitet do Spraw Wymuszonych Zaginięć ONZ nie może otrzymywać ani rozpatrywać skarg indywidualnych z Polski lub skarg na Polskę, a nasz kraj nie przedstawia temu komitetowi żadnych sprawozdań czy raportów.
- Zbrodnia Katyńska uświadamia nam szczególnie, jak ważne jest gwarantowane w Konwencji prawo do prawdy o osobach, które zaginęły np. wskutek zbrodniczej działalności państw niedemokratycznych – przekonywał Rzecznik
Dlaczego nasz kraj tak długo zwleka z ratyfikacją tych zapisów? W ubiegłym roku w odpowiedzi na pismo RPO ówczesny wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta wskazywał, że w tamtym czasie tylko niektóre państwa członkowskie UE ratyfikowały konwencję. - Prawo polskie jest zasadniczo zgodne z konwencją. Surowo penalizuje akty wymuszanych zaginięć oraz podżeganie lub pomocnictwo do nich – twierdził wiceszef MS, uzasadniając tym brak prac nad zatwierdzeniem konwencji.
Obecny rząd jest innego zdania i uważa, że ratyfikacja tego aktu międzynarodowego jest konieczna. Dowodem na to jest ustaw przyjęta właśnie przez Senat, którą przygotował rząd Donalda Tuska