Jak informuje Polska Agencja Prasowa, do Sądu Apelacyjnego w Warszawie wpłynął także wniosek obrony Sławomira Nowaka o wstrzymanie wykonania orzeczenia sprzed dwóch tygodni.

Czytaj też: Sławomir Nowak ma wrócić do aresztu

Prokuratura zaskarżyła postanowienie sądu "w zakresie zastrzeżenia warunkowej zmiany tymczasowego aresztowania na środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego w przypadku wpłacenia kwoty 1 miliona złotych oraz wstrzymania wykonania orzeczenia o tymczasowym aresztowaniu" - wyjaśniła prok. Aleksandra Skrzyniarz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Obrona Sławomira Nowaka swój wniosek uzasadnia m.in. tym, że z decyzją sądu nie zgodził się także oskarżyciel publiczny, który zapowiedział złożenie zażalenia w tej sprawie, więc zatrzymywanie podejrzanego i osadzanie w areszcie śledczym przed ostateczną decyzją w tej sprawie nie miałoby sensu.

Przypomnijmy, że obrońca Sławomira Nowaka, mec. Joanna Broniszewska mówiła w TVN24, że Sławomir Nowak i jego rodzina nie mają możliwości ekonomicznych, by zebrać i zapłacić milion złotych kaucji.

Śledczy z Prokuratury Okręgowej w Warszawie zarzucili Nowakowi m.in. założenie zorganizowanej grupy przestępczej działającej w Polsce i na Ukrainie oraz kierowanie tą grupą, a także przyjęcie  łapówek o wartości kilku milionów złotych i płatną protekcję w związku z pełnieniem funkcji szefa Ukravtodoru, żądanie i przyjmowanie korzyści majątkowych w latach 2012-2013 w zamian za stanowiska w spółkach Skarbu Państwa, pranie brudnych pieniędzy. W sumie Nowak usłyszał dotychczas 17 zarzutów. Od lipca 2020 r. do 12 kwietnia 2021 r. przebywał w areszcie.