17 marca Sąd Apelacyjny w Poznaniu rozpatrzy apelacje od trzeciego już wyroku uniewinniającego Adama Z. w sprawie śmierci Ewy Tylman.
Trzy wyroki uniewinniające znajomego Ewy Tylman
Jeśli apelacja zostanie uwzględniona, tajemnicza śmierć 26-letniej poznanianki w listopadzie 2015 r. będzie przedmiotem czwartego procesu. Trzeci rozpoczął się w październiku 2024 roku, a wyrok zapadł 25 marca następnego roku.
Sąd Okręgowy w Poznaniu uniewinnił wówczas Adama Z. od zarzutu zabójstwa z zamiarem ewentualnym, jak chciała prokuratura. Nie znalazł również podstaw do tego, by skazać Z. za nieudzielenie pomocy. O zmianę kwalifikacji wystąpiła sama prokuratura, ale jednocześnie nie wycofała aktu oskarżenia, więc sąd badał, czy Z. jest winny zabójstwa z zamiarem ewentualnym.
Czytaj więcej
Przed Sądem Okręgowym w Poznaniu zakończył się trzeci już proces w sprawie śmierci Ewy Tylman. Sąd zdecydował o uniewinnieniu Adama Z., oskarżonego...
Apelację od tego wyroku złożyli prokurator i pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego tj. ojca Ewy Tylman. Obaj domagają się uchylenia wyroku i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Zdaniem prokuratora, orzeczenie Sądu Okręgowego zostało w oparciu o błędne ustalenia faktyczne, wynikające z naruszenia przepisów postępowania karnego odnoszących się do oceny dopuszczalności przeprowadzonych dowodów.
„Sąd uznał, że brak jest dowodów wskazujących, iż oskarżony swoim zachowaniem zrealizował znamiona przestępstwa nieudzielenia pomocy pokrzywdzonej, znajdującej się w sytuacji zagrażającej jej życiu albo zdrowiu. Z orzeczeniem tym nie sposób się zgodzić” - przekazał prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Wcześniej zapadły już dwa wyroki uniewinniające Adama Z. Jego obrońca, adw. Ireneusz Adamczak stwierdził, że prokuratura poniosła „druzgocącą klęskę” oraz że „od początku miała wątpliwości i nie miała 100-procentowej pewności ani żadnych dowodów”.
Co się stało z Ewą Tylman. Prokuratura nie składa broni
Ewa Tylman zaginęła w listopadzie 2015 r. Po kilku miesiącach z Warty wyłowiono jej ciało. Ze względu na znaczny rozkład zwłok biegli nie byli w stanie jednoznacznie określić przyczyny śmierci.
Prokuratura uważa, że winnym jej śmierci jest jej znajomy, Adam Z., który miał zepchnąć Ewę ze skarpy, a potem nieprzytomną wrzucić do wody. Adam Z. został oskarżony o zabójstwo z zamiarem ewentualnym (sprawca przewiduje, że jego zachowanie może skutkować śmiercią człowieka i na taki skutek się godzi), groziło mu nawet dożywocie. Adam Z. nie przyznał się do zarzucanego czynu.