Wśród członków komisji kodyfikacyjnej prawa karnego narasta zniecierpliwienie w związku z biernością Ministerstwa Sprawiedliwości w sprawie odwracania zmian reformy kodeksu karnego wprowadzonej przez Zbigniewa Ziobrę.
Czytaj więcej
W Rzeszowie zaprezentowano projekt pilnych zmian w prawie karnym. Opracowali je eksperci z reaktywowanej przez ministra sprawiedliwości Adama Bodna...
Nowelizacja prawa karnego zamrożona w szufladzie Adama Bodnara
Przygotowanie tzw. ustawy naprawczej, czyli nowelizacji kodeksu karnego, kodeksu postępowania karnego, a także kodeksu karnego wykonawczego było pierwszym zadaniem postawionym przed członkami nowo powołanej komisji kodyfikacyjnej w kwietniu tego roku. Jak zapewniają członkowie komisji – główni wybitni profesorowie i sędziowie – prace ruszyły od razu po ukonstyuowaniu się komisji i w ekspresowym tempie, bo już 29 maja projekt trafił na biurko Adama Bodnara. Jednak do tej pory nie został nawet upubliczniony.
– Zaproponowaliśmy dokonanie zmian, które nie zawierały żadnych dyskusyjnych rozwiązań. W dużej mierze to po prostu usunięcie najbardziej populistycznych przepisów. Mało tego, pracowaliśmy w sposób bardzo wytężony, a presja czasu powodowała pewien dyskomfort, związany z obawą, że w pośpiechu może dojść do jakiegoś błędu – mówi nam jeden z członków komisji. – Gdybyśmy wiedzieli, że będzie taka sytuacja, to jeszcze moglibyśmy ten projekt spokojnie wycyzelować.
Czytaj więcej
Jest decyzja Andrzeja Dudy w sprawie ustawy, która wprowadza przesłankę braku zgody na doprowadzenie do obcowania seksualnego w definicji gwałtu.
– Nie mam pojęcia jakie są powody wstrzymania prac. Liczyliśmy na to, że projekt zostanie szybko upubliczniony po to również, by wywołać pewną dyskusję nad poszczególnymi rozwiązaniami, choćby na łamach prasy. Zdajemy sobie sprawę, że przecież nie jesteśmy nieomylni, a merytoryczna krytyka jest zawsze wskazana, bo pozwala na ostateczne przyjęcie najlepszego rozwiązania. Tymczasem nic takiego się nie dzieje, minister schował projekt do szuflady, tak jakby się bał pokazać go premierowi. Bo jak wiadomo punkty w polityce zbiera prowadzenie maksymalnie restrykcyjnej polityki karnej, a nie racjonalnej – nie kryje rozgoryczenia inny członek komisji kodyfikacyjnej. Zniecierpliwienie tą sytuacją wykazują także inni nasi rozmówcy.
Zmiany w prawie karnym czekające na Adama Bodnara: najistotniejsze i najpilniejsze, dlatego liczy się czas
Jak mówi prof. Jarosław Majewski, członkowie komisji zgodnie uznali zmiany zawarte w projekcie za najistotniejsze i najpilniejsze.
– Natomiast dysponentem projektu jest minister sprawiedliwości. Nie mam wiedzy, dlaczego nie nadano temu projektowi dalszego biegu, czy to w takiej wersji, w jakiej komisja przedstawiła, czy to zmodyfikowanej przez ministerstwo – mówi prof. Majewski.
Na początku lata MS zapewniało, że projekt lada moment zostanie upubliczniony i skierowany do konsultacji. Z sygnałów, jakie docierały do nas z resortu, wynika, iż doprecyzowania miały wymagać „dwie, trzy kwestie” związane z realizacją dyrektywy w sprawie prawa dostępu do adwokata w postępowaniu karnym.
Czytaj więcej
W czwartek 14 marca zacznie obowiązywać znowelizowany Kodeks karny. Przewiduje on m.in. konfiskatę samochodu za jazdę po alkoholu.
Teraz słyszymy, że konieczne jest także opracowanie przepisów przejściowych oraz aktów wykonawczych. – Dalej trwają prace legislacyjne w tym zakresie, ale są już na ukończeniu. Nie jestem w stanie podać precyzyjnej daty zakończenia prac i skierowania projektu do konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych, ale zdecydowanie jest to kwestia dni lub tygodni niż miesięcy – mówi Michał Hara, dyrektor Departamentu Prawa Karnego w MS,
Jak przypomina, projekt komisji będzie projektem rządowym, w związku z czym o ostatecznym jego kształcie zdecyduje minister sprawiedliwości.