Braun znalazł naśladowców. We Wrocławiu zdewastowo świecznik chanukowy

Sztandarowym przepisem, który prokuratura z pewnością rozważy, jest obraza uczuć religijnych, konkretnie poprzez znieważenie obiektu czci religijnej. Być może organy ścigania zdecydują się też na powołanie biegłego judaisty – mówi adwokat Michał Surówka o ataku na chanukowy świecznik we Wrocławiu.

Publikacja: 18.12.2023 11:58

świecznik chanukowy

świecznik chanukowy

Foto: PAP, Tomasz Gzell

Grupa mężczyzn, najwyraźniej zainspirowana czynem posła Grzegorza Brauna sprzed kilku dni, wieczorem 14 grudnia 2023 r. zdewastowała stojący we Wrocławiu świecznik chanukowy. Jak moglibyśmy prawnie zakwalifikować to przestępstwo? Jaka kara może grozić jego sprawcom?

Prokuratura badająca sprawę będzie brała pod uwagę czynniki indywidualne dotyczące sprawców, które nie są nam na ten moment znane (np. choroby psychiczne), a więc ewentualne przyczyny wyłączenia ich winy lub bezprawności i o tym zawsze należy pamiętać. Odnosząc się natomiast do kwestii stanu faktycznego relacjonowanego przez bezpośrednich świadków zdarzenia mogę powiedzieć, że sztandarowym przepisem, który prokuratura z pewnością rozważy, jest art. 196 kodeksu karnego – a więc obraza uczuć religijnych, konkretnie poprzez znieważenie obiektu czci religijnej, za której dokonanie co do zasady grozić może kara do 2 lat pozbawienia wolności. Sytuacja jest jednak o tyle skomplikowana, że tak jak w przypadku np. katolickiego krzyża nie mamy wątpliwości co do jego charakteru jako obiektu czci religijnej, tak w kwestii roli świeczników chanukowych do rozważenia przez organy ścigania będzie w mojej ocenie powołanie biegłego judaisty. Jego opinia pomogłaby ustalić prowadzącym postępowanie, czy świecznik taki może się wpisać w kodeksową definicję obiektu czci religijnej, czy potraktujemy go tylko jako symbol trwającej chanuki.

Czytaj więcej

Ruch prokuratury ws. wydarzeń w Sejmie z udziałem Grzegorza Brauna

Czy to jedyna możliwa kwalifikacja prawna?

Nawet gdyby nie doszło do zakwalifikowania działania sprawców jako obrazy uczuć religijnych, z pewnością będziemy mogli mówić o przestępstwie zniszczenia cudzej rzeczy. Ponadto, co warto moim zdaniem podkreślić, omawiane w mediach zdarzenie było ewidentnie występkiem o charakterze chuligańskim. Tym samym, będzie ono zagrożone karą w wyższym wymiarze – najniższa możliwa do orzeczenia kara wzrasta w takim wypadku o połowę, a więc z 3 do 4.5 miesiąca (przy najwyższej karze do 5 lat) pozbawienia wolności.

Mężczyźni dokonali także spalenia flagi Izraela. Co na to prawo?

Oczywistym jest, że mamy tu do czynienia ze zniszczeniem flagi państwa obcego – niestety, czyn ten nie realizuje znamion przestępstwa z art. 137 § 2 kodeksu karnego. Przepis ten zakazuje bowiem niszczenia polskich symboli narodowych lub też symboli innych państw, z tym, że te ostatnie powinny być symbolami wystawionymi publicznie albo przez przedstawicielstwo danego państwa (w tym przypadku np. ambasadę Izraela w Polsce) lub na zarządzenie polskiego organu władzy. Z relacji świadków wynika zaś, że sprawcy spalili flagę, którą sami przynieśli. Moglibyśmy jednak próbować rozważyć uznanie tego czynu za nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym – a więc za przestępstwo mowy nienawiści. Jest to kwestia, którą zdecydowanie powinna rozważyć prokuratura na etapie stawiania zarzutów, a w konsekwencji sąd – przy rozpatrywaniu sprawy w postępowaniu jurysdykcyjnym

Czytaj więcej

Sprawa Brauna: na zakłócaniu obrządku religijnego może się nie skończyć

Jak kształtuje się praktyka orzecznicza w kwestii wymierzania kar za tego typu akty wandalizmu?

Stawianie zarzutów i orzecznictwo w tego typu sprawach uznać możemy za bardzo wybiórcze. Z jednej strony pojawiała się w ostatnich latach tendencja do rozpatrywania przypadków ataków na religię katolicką, przy odmawianiu wszczynania postępowań lub ich umarzaniu w przypadku czynów wymierzonych w inne religie, co było tendencją niepokojącą. Z drugiej zaś, dochodziło do częstych umorzeń i uniewinnień sprawców ataków na kościoły, m.in. w trakcie Strajku Kobiet. Wszystkie tego typu działania należy traktować bardzo poważnie i – kiedy sytuacja tego wymaga, a zdaje się, że z takimi przypadkami mieliśmy ostatnio do czynienia – zdecydowanie piętnować, gdyż spełniają one znamiona czynów zabronionych, o których wyżej rozmawialiśmy.

Michał Surówka jest adwokatem z krakowskiej kancelarii SURÓWKA Kancelaria Adwokacka, specjalistą z dziedziny prawa karnego

Nieruchomości
Trybunał: nabyli działkę bez zgody ministra, umowa nieważna
Praca, Emerytury i renty
Czy każdy górnik może mieć górniczą emeryturę? Ważny wyrok SN
Prawo karne
Kłopoty żony Macieja Wąsika. "To represje"
Sądy i trybunały
Czy frankowicze doczekają się uchwały Sądu Najwyższego?
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Sądy i trybunały
Łukasz Piebiak wraca do sądu. Afera hejterska nadal nierozliczona