RPO o nowelizacji "lex Tusk": nie gwarantuje pełnej ochrony praw

Nawet po nowelizacji ustawa nie będzie gwarantowała adekwatnej ochrony wolności i praw osób, które według Państwowej Komisji miały działać pod wpływem rosyjskim na szkodę interesów RP - tak ustawę określaną w mediach jako "lex Tusk" ocenił rzecznik praw obywatelskich, Marcin Wiącek.

Publikacja: 26.06.2023 12:45

Prof. Marcin Wiącek

Prof. Marcin Wiącek

Foto: TV.RP.PL

Prezydent Andrzej Duda w poniedziałek 29 maja poinformował, że podpisuje ustawę o powołaniu Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007-2022 oraz że skieruje ją w tzw. trybie następczym do Trybunału Konstytucyjnego. Ustawa weszła w życie dzień po publikacji w Dzienniku Ustaw, która miała miejsce 30 maja. Od 1 czerwca ustawa obowiązuje.

Po czterech dniach od ogłoszenia swej decyzji w sprawie podpisania ustawy prezydent oświadczył, że w związku z kontrowersjami wokół przepisów zdecydował się złożyć w Sejmie projekt nowelizacji ustawy. Ocenił przy tym, że powołanie komisji jest potrzebne.

Najważniejszą zmianą jest pozbawienie Komisji kompetencji do stosowania tzw. środków zaradczych, które w istocie były sankcjami o charakterze represyjnym. Ponadto decyzja Komisji nie będzie pozbawiała „rękojmi należytego wykonywania czynności w interesie publicznym”.

Czytaj więcej

Lex Tusk: co zawiera projekt łagodzący ustawę

Nowelizację 16 czerwca przyjął Sejm, i trafiła ona do Senatu. Swoją opinię w jej sprawie przedstawił rzecznik praw obywatelskich Marcin Wiącek. Jego zdaniem,
nawet po nowelizacji ustawa nie będzie gwarantowała adekwatnej ochrony wolności i praw osób, które według Państwowej Komisji miały działać pod wpływem rosyjskim na szkodę interesów RP. Jak bowiem podkreśla, naruszenie prawa do ochrony dobrego imienia danej osoby nastąpi już w chwili wydania takiej decyzji i podania jej do publicznej wiadomości.

- Wprawdzie decyzję Komisji można będzie zaskarżyć do sądu powszechnego (apelacyjnego), ale nie wstrzyma to jej ogłoszenia - wskazuje RPO.

Zauważa przy tym, że ustawa nie przewiduje ani dodatkowego podawania do wiadomości publicznej wyroku sądu o uchyleniu czy zmianie decyzji Komisji, ani zamieszczenia go w raporcie Komisji. - Dlatego osoba będąca adresatem decyzji Komisji powinna mieć prawo do skierowania sprawy do sądu jeszcze przed podaniem raportu do publicznej wiadomości - uważa Rzecznik Praw Obywatelskich. 

Prezydent Andrzej Duda w poniedziałek 29 maja poinformował, że podpisuje ustawę o powołaniu Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007-2022 oraz że skieruje ją w tzw. trybie następczym do Trybunału Konstytucyjnego. Ustawa weszła w życie dzień po publikacji w Dzienniku Ustaw, która miała miejsce 30 maja. Od 1 czerwca ustawa obowiązuje.

Po czterech dniach od ogłoszenia swej decyzji w sprawie podpisania ustawy prezydent oświadczył, że w związku z kontrowersjami wokół przepisów zdecydował się złożyć w Sejmie projekt nowelizacji ustawy. Ocenił przy tym, że powołanie komisji jest potrzebne.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konsumenci
Paliwo będzie droższe o 50 groszy na litrze, rachunki za gaz o jedną czwartą
Praca, Emerytury i renty
Krem z filtrem, walizka i autoresponder – co o urlopie powinien wiedzieć pracownik
Podatki
Wykup samochodu z leasingu – skutki w PIT i VAT
Nieruchomości
Jak kwestionować niezgodne z prawem plany inwestycyjne sąsiada? Odpowiadamy
Materiał Promocyjny
Mity i fakty – Samochody elektryczne nie są ekologiczne
Nieruchomości
Wywłaszczenia pod inwestycje infrastrukturalne. Jakie mamy prawa?