Ministerstwo Sprawiedliwości chce wprowadzić karalność za samo żądanie nadmiernych korzyści przez pożyczkodawcę jako świadczenia wzajemnego. Grozić ma za to od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. To wynika z najnowszego wykazu prac rządu.

Ratunek dla wielu

Projekt zmian w kodeksie karnym mających ułatwić walkę z nieuczciwymi firmami pożyczkowymi ma być gotowy jak najszybciej. Część prawników jednak sceptycznie ocenia jego skuteczność.

Co zmieni? Na więzienie narazi się każdy, kto zażąda od pokrzywdzonego świadczenia wzajemnego przekraczającego określoną w przepisie wartość należnych odsetek maksymalnych – piszą autorzy w uzasadnieniu zmian.

W przeciwieństwie do istniejącego już dziś przestępstwa wyzysku odpowiedzialność karna po zmianie pojawi się więc już w momencie żądania świadczenia. Nowością jest i to, że warunkiem odpowiedzialności nie będzie wyzyskanie przymusowego położenia innej osoby. Projekt określa maksymalną sumę zabezpieczenia roszczeń wynikających m.in. z umowy o kredyt konsumencki, a także wysokość prowizji i kosztów (maksymalne koszty pozaodsetkowe) wynikające z umowy kredytowej lub pożyczki pieniężnej.

O jakie liczby chodzi? Ministerstwo Sprawiedliwości twierdzi, że propozycji jest kilka i trwają uzgodnienia z Ministerstwem Finansów. Projekt ma wyjść z resortu jak najszybciej. Kiedy? Nie wiadomo.

Kto chwali, kto gani

Adwokat Mariusz Paplaczyk jest sceptyczny.

– W lichwie sprawca ma świadomość, że potencjalny klient jest w sytuacji bez wyjścia. W dodatku dla takiego klienta system kredytowy jest niedostępny – mówi.

Jego zdaniem więc wprowadzenie karalności samego żądania nadmiernych odsetek na niewiele się zda.

– Nieraz słuchałem pokrzywdzonych w takich sprawach. Niewielu potrafiło odpowiedzieć, jak zamierzało spłacać pożyczkę, skąd brać na raty. To nie w przepisach jest problem, tylko w podejściu organów ścigania do takich spraw – uważa adwokat.

Prokurator Mateusz Wolny z Bielska-Białej przekonuje, że nie o podejście tu chodzi.

– Najpierw trzeba zdefiniować lichwę, obywatel musi wiedzieć, co jest karalne, a co nie. Jeśli tak się stanie, nie będzie żadnych problemów z formułowaniem aktów oskarżenia. Pojawią się na masową skalę – zapewnia.

Obecnie ok. 90 proc. postępowań prokuratorskich w takich sprawach kończy się albo odmową śledztwa, albo jego umorzeniem. Zaproponowane zmiany mają to zmienić.

Sędzia Julia Modrzewska z Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze uważa, że odpowiedzialność karna za samo żądanie ułatwi orzekanie.

– Dzisiaj sąd musi wykazać, że pokrzywdzony był w „przymusowym położeniu", a sprawca działał umyślnie w celu osiągnięcia korzyści. Określenie, czy pożyczka jest lichwiarska, jest więc uznaniowe – mówi sędzia.