Głównym celem przyjętego w 2021 r. Narodowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2021–2030 ma być ograniczenie w ciągu dekady o 50 proc. liczby tragicznych wydarzeń na polskich drogach.

Liczba ofiar śmiertelnych wypadków nie powinna przekroczyć wartości 1455, a liczba ofiar ciężko rannych nie powinna być większa niż 5317. Przypomnijmy: w 2021 r. były to odpowiednio następujące wielkości: 2245 ofiar śmiertelnych i 8276 ciężko rannych. Liczba ofiar śmiertelnych dzięki zmianom w prawie powinna być mniejsza.

– Podnoszenie wysokości mandatów za łamanie przepisów drogowych nie jest popularną drogą, ale działa – twierdzi Michał Skorupko, ekspert do spraw bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Średni wskaźnik liczby zabitych na 1 milion mieszkańców dla wszystkich krajów wyniósł w 2021 roku 44.

Czytaj więcej

Bezpieczeństwo na drogach - policja podsumowała kwartał

Polska znalazła się w grupie dziewięciu krajów, w których w 2021 r. nastąpił spadek liczby ofiar śmiertelnych oraz w grupie pięciu krajów, dla których spadek liczby zabitych w 2021 r. w stosunku do 2020 r. był większy niż średnio dla UE (-13 proc.) i był wyższy niż 20 proc. Przy bardzo pozytywnych zmianach w zakresie spadku liczby ofiar śmiertelnych w Polsce wskaźnik zagrożenia mieszkańców jest nadal bardzo wysoki i wyniósł w 2021 roku 59 ofiar śmiertelnych na 1 milion mieszkańców.

Jak wypada Polska w zestawieniu na 2021 rok?

Na swoim koncie mamy 59 ofiar śmiertelnych wypadków drogowych na milion mieszkańców w 2021 r., czyli znacznie powyżej średniej UE. W 2021 r. liczba ta spadła o 10 proc., osiągając poziom najniższy w historii. W latach 2019–2021 liczba ta spadła o 23 proc. w znacznie szybszym tempie niż średni spadek UE wynoszący 13 proc.

W 2022 r. w Polsce nastąpiły duże zmiany w prawie o ruchu drogowym. Wysokie mandaty mają zdyscyplinować polskich kierowców.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Raport przygotowała Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Wkrótce zajmą się nim sejmowe komisje, a na koniec Sejm.