Każdego miesiąca tysiące młodych ludzi rozpoczynają naukę jazdy. Szkoły nauki i ośrodki egzaminowania mają nie lada problem.

Kwestia rozgraniczenia odpowiedzialności kursanta i instruktora oraz egzaminowanego i egzaminatora od lat budzi wątpliwości. Jedni uważają, że polskie prawo drogowe jest w tych sprawach precyzyjne i nie wymaga poprawek, drudzy, że potrzebne są korekty.

[srodtytul]Kto ma rację? [/srodtytul]

– Mówiąc o zmianie prawa, zachowajmy rozsądek – zaleca Tomasz Matuszewski z warszawskiego Ośrodka Ruchu Drogowego, od lat egzaminator. I przestrzega przed nieuznawaniem kursantów i egzaminowanych za kierujących pojazdami.

– Nikt nie nauczy się jeździć i nie zda egzaminu na symulatorze. Żeby zostać kierowcą, trzeba usiąść za kierownicą i nauczyć się jeździć w normalnych warunkach – przekonuje.

Mandat i sześć punktów karnych dla egzaminowanej kursantki z Brodnicy wywołały nie tylko lokalne wzburzenie. Podobnie było z kobietą, która ucząc się jeździć, spowodowała śmiertelny wypadek drogowy. Jak sprawdziliśmy w największych WORD w kraju, poważne kolizje czy wypadki zdarzają się rzadko.

– To zasługa nie tylko instruktorów czy egzaminatorów, ale też wszystkich kierowców, których na swojej drodze napotykają tzw. elki – zapewnia Jędrzej Wokulski, specjalista od bezpieczeństwa ruchu drogowego. Podstawą jego zdaniem jest bezpieczny odstęp.

– Młody, niedoświadczony kierowca na drodze jest nieprzewidywalny – przestrzega.

Dużo częściej dochodzi do zwykłych stłuczek czy obtarć podczas parkowania. W każdej trzeba ustalić winnego.

Autopromocja
RADAR.RP.PL

Przemysł obronny, kontrakty, przetargi, analizy, komentarze

CZYTAJ WIĘCEJ

[srodtytul]Poseł interweniuje[/srodtytul]

W sprawie kursantki z Brodnicy głos zabrał (wysłał interpelację do ministra spraw wewnętrznych i administracji) tamtejszy poseł.

– Takie sytuacje nie są jasne, a w ich rozwikłaniu nie pomaga nasze prawo – uważa poseł Krzysztof Brejza z PO. I prosi szefa MSWiA o zajęcie stanowiska w brodnickiej sprawie, która ma być cennym źródłem wiedzy także dla innych.

– Nie ma znaczenia, czy kierujący pojazdem posiada uprawnienia do kierowania – odpowiada Adam Rapacki, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji. Jego zdaniem osoba egzaminowana może ponieść odpowiedzialność za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, jeśli w sposób zawiniony dopuścił się on naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu. Problemu w ustalaniu winnych nie widzi także Tomasz Matuszewski.

– Zarówno kursant, jak i egzaminowany są tzw. kierującymi warunkowo, czyli pod nadzorem instruktora i odpowiednio egzaminatora – tłumaczy. Łatwo więc ustalić autora niebezpiecznego zachowania.

[srodtytul]Czyste konto [/srodtytul]

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja karania punktami karnymi. Minister Rapacki w tym wypadku nie ma wątpliwości: przypisuje się je tylko i wyłącznie kierowcy, czyli osobie, która już posiada uprawnienia do kierowania pojazdem silnikowym – prawo jazdy.

Nie wszyscy są w tych sprawach tego samego zdania.

– Kwestia rozgraniczenia odpowiedzialności między egzaminowanym a egzaminatorem nie jest dziś precyzyjna – ocenia z kolei adwokat Krzysztof Pawelec.

Zasadą jest, że egzaminowany wykonuje polecenia egzaminatora, i to ten drugi ponosi za nie odpowiedzialność. Sytuacja komplikuje się przy nieodpowiedzialnym zachowaniu kursanta czy zdającego.

[ramka][b]MSWiA rozwiewa wątpliwości [/b]

- Zgodnie z art. 2 pkt 20 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=1E7322C7F6B00FD48C45AE9191CC3DBB?id=178080]kodeksu drogowego[/link] egzaminowany jest kierującym pojazdem.

- Nie ma znaczenia, czy kierujący pojazdem posiada uprawnienia do kierowania.

- Egzaminowany może ponieść odpowiedzialność za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, jeśli w sposób zawiniony dopuścił się naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu (art. 86 § 1 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=F96FA4A198B53C2D60669F4CDEE8823F?id=345477]kodeksu wykroczeń[/link]).

- Zgodnie z art. 55 ust. 3 kierujący pojazdem, przejeżdżając obok pojazdu do nauki jazdy lub do przeprowadzania egzaminu państwowego lub jadąc za nim, jest obowiązany do zachowania szczególnej ostrożności (zwiększenia standardowego odstępu, aby nie doszło do zderzenia).[/ramka]

[ramka] [b] [link=http://blog.rp.pl/goracytemat/2010/06/15/czy-kursant-odpowie-na-drodze-tak-jak-kierowca/]Skomentuj ten artykuł[/link][/b][/ramka]