Na rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu odbędzie się pierwsze czytanie noweli kodeksu drogowego. Komisyjny projekt ma szansę na szybkie uchwalenie. Sejmowa Komisja Infrastruktury przyjęła go jednomyślnie.
- Fotoradary nie mają być źródłem zarobków, tylko ostrzegania o miejscach naprawdę niebezpiecznych - tłumaczy "Rz" poseł Krzysztof Tchórzewski, sprawozdawca projektu.
Dlatego też czeka je niebawem poważny remanent. Wszystkie miejsca, w których są umieszczone, zostaną dokładnie zbadane. W myśl nowych zasad pojawią się tylko tam, gdzie mogą poprawić bezpieczeństwo. W dodatku będą też widocznie oznaczone.
Wykroczenia drogowe ujawniane za pomocą urządzeń rejestrujących: fotoradarów i kamer, pozostaną wykroczeniami (poprzednio, w noweli zakwestionowanej przez TK, chciano je przenieść do postępowań administracyjnych). Automatycznym systemem wystawiania mandatów zarządzać będzie Główny Inspektorat Transportu Drogowego. To właśnie tam powstanie biuro odpowiedzialne za sprawne funkcjonowanie systemu.
[b]Kamery rejestrować będą numer rejestracyjny pojazdu (nie będzie zdjęć osób nim jadących) oraz moment naruszenia przepisów drogowych. [/b]Informacja trafi do biura, a ono zapyta CEPiK o dane właściciela pojazdu.
Na koniec wydrukuje informację dla właściciela o popełnionym wykroczeniu i proponowanym mandacie.
Posłowie chcą też ulżyć sądom rejonowym, do których trafiają sprawy wykroczeniowe. Rzecz w tym, że dziś postępowanie mandatowe trwa 30 dni. W tym czasie najczęściej nie udaje się ustalić danych właściciela, kierującego ani skutecznie doręczyć pisma.
W związku z tym sprawa musi trafić do sądu. Po zmianach postępowanie mandatowe ma być dłuższe. Pierwotna propozycja brzmi: 60 dni, ale posłowie nie wykluczają wydłużenia nawet do trzech miesięcy.
Za szybkim przyjęciem zmian przemawia jeszcze jedno: na wdrożenie projektu zarezerwowano 54 mln euro (które przede wszystkim przyznała nam Unia Europejska). Jeśli chcemy, żeby te pieniądze nie przepadły, zmieniony kodeks drogowy powinien wejść w życie jak najszybciej, by rozpocząć przygotowania do przetargów na zakup systemu i urządzeń.
Dzięki noweli na drogach całej Polski stanąć ma ok. 300 fotoradarów.