Przypomnijmy, w maju 2024 roku grupa 185 posłów złożyła wstępny wniosek o postawienie Macieja Świrskiego przed Trybunałem Stanu. Wnioskodawcy zarzucają szefowi KRRiT blokowanie ok. 300 milionów złotych z abonamentu dla publicznego radia i telewizji, blokowanie koncesji dla nadawców prywatnych (TVN, TVN24, Radia TOK FM, Radia ZET), a także niewykonywanie badań statystycznych dotyczących oglądalności stacji telewizyjnych w Polsce.

Czytaj więcej

Trybunał Stanu dla szefa KRRiT. 11 zarzutów dla Macieja Świrskiego

Członkowie KRRiT mogą zostać postawieni przed Trybunałem Stanu za naruszenie konstytucji lub ustawy w związku z zajmowanym stanowiskiem lub w zakresie swojego urzędowania. Marszałek Sejmu, po podjęciu przez Sejm uchwały o postawieniu w stan oskarżenia, przekazuje uchwałę wraz z dokumentami do Trybunału Stanu.

Sprawą Macieja Świrskiego zajmie się pięciu sędziów Trybunału Stanu, większość z rekomendacji PiS

Były obawy, czy wnioskowi posłów zostanie nadany bieg. Szef Naczelnej Rady Adwokackiej i członek TS Przemysław Rosati mówił Onetowi, że przewodnicząca TS Małgorzata Manowska może w tej sprawie stosować obstrukcję i w nieskończoność odwlekać losowanie składu do rozpatrzenia sprawy Świrskiego.

Jednak we wtorek na stronach TS pojawił się komunikat z wynikami losowania zarządzonego przez Małgorzatę Manowską 19 sierpnia. Losowanie odbyło się 2 września 2025 r. o godz. 12., w jego wyniku ukształtował się skład: Maciej Miłosz (przewodniczący), Marcin Radwan-Röhrenschef (sprawozdawca), Piotr Sak, Marcin Wawrzyniak, Adrian Salus.

W tym składzie większość mają sędziowie, którzy w TS zasiadają z rekomendacji PiS. To ugrupowanie doprowadziło także do objęcia przez Macieja Świrskiego funkcji  przewodniczącego KRRiT. 

Czytaj więcej

Prokuratura wszczyna śledztwo ws. przekroczenia uprawnień przez szefa KRRiT

Co zarzuca się Maciejowi Świrskiemu?

We wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej byłego Przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przedstawiono 11 zarzutów. Trzy dotyczą nieprzekazywania, ale kierowania do depozytu sądowego należnych mediom publicznym środków z abonamentu. Dwa zarzuty mówią o żądaniu od jednostek publicznej radiofonii i telewizji informacji, do uzyskiwania których szef Krajowej Rady nie miał prawa, i nakładaniu kar za niespełnienie tych żądań. Z kolei w sprawach mediów prywatnych zarzuty dotyczą nieuzasadnionego przewlekania postępowań koncesyjnych, nakładania i kar na niezależnych nadawców i ich egzekwowania przed uprawomocnieniem. Dwa ostatnie zarzuty dotyczą nie tylko niewykonania badań statystycznych dotyczących odbioru sygnału stacji telewizyjnych w Polsce, do czego Rada była zobowiązana, ale też wydania przeznaczonych na nie kilkunastu milionów złotych na badania komercyjne.