Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie motywacje i cele towarzyszą Joannie Senyszyn w założeniu partii politycznej?
  • W jaki sposób Joanna Senyszyn planuje przyciągnąć wyborców do swojej partii?
  • Jakie wyzwania i napięcia towarzyszą relacjom Joanny Senyszyn z innymi ugrupowaniami lewicowymi?
  • Jak Joanna Senyszyn chce zwiększyć popularność swojej partii?
  • Jakie są plany organizacyjne i programowe partii Senyszyn?

– Nigdy nie lubiłam podejmować formalnych działań przed oficjalną rejestracją. Dlatego np. moją kampanię prezydencką zaczęłam dopiero 1 kwietnia z dniem mojej rejestracji jako kandydatki i nie prowadziłam tak zwanej prekampanii, jak moi konkurenci. Podobnie jest z partią. Z nowym rokiem rozpoczniemy formalne zapisy i będziemy chcieli być uwzględniani w sondażach na równi z innymi ugrupowaniami – mówi „Rzeczpospolitej” prof. Joanna Senyszyn, założycielka ugrupowania Nowa Fala Profesor Senyszyn, które 9 grudnia zarejestrował Sąd Okręgowy w Warszawie.

Czytaj więcej

Joanna Senyszyn zakłada własne ugrupowanie. „Moc jest z nami”

Tym samym realizuje się plan, który Senyszyn sformułowała jeszcze w czerwcu: budowa nowej formacji i wprowadzenie jej do Sejmu. Zapowiedź była efektem dosyć udanej dla niej kampanii prezydenckiej.

Była posłanka nie zrobiła dużego wyniku w wyborach, jednak błysnęła w kampanii

Sam start w wyborach można było jednak uznać za zaskoczenie. Joanna Senyszyn to profesor nauk ekonomicznych, która w latach 2001-2009 i 2019-2023 zasiadała w Sejmie, była też eurodeputowaną w kadencji 2009-2014, a przez niemal całą karierę polityczną była związana z Sojuszem Lewicy Demokratycznej, obecnie funkcjonującym pod nazwą Nowa Lewica.

Jej relacja z obecnym szefem Nowej Lewicy, marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym, jest raczej napięta. Wielokrotnie go krytykowała, nazywając m.in. „bezideowym” i „autorytarnym seksistą”, który doprowadził SLD do ruiny. Dlatego mogło się wydawać, że Senyszyn znajduje się na obrzeżach polityki bez możliwości powrotu do jej głównego nurtu. Szczególnie że w 2023 roku próbowała już wrócić do parlamentu, kandydując z własnego komitetu do Senatu – nie udało się jej jednak zebrać podpisów niezbędnych do startu.

Czytaj więcej

Wielki powrót SLD. Szyld nieistniejącej partii trafi na listy wyborcze

Wiosną skutecznie zgłosiła jednak kandydaturę w wyborach prezydenckich i choć w pierwszej turze wyborów otrzymała tylko 1,09 proc. głosów, zajmując dziewiąte miejsce wśród 13 kandydatów, była chwalona za oryginalną kampanię. W debatach telewizyjnych witała się z widzami słowami „kochani” i gestem uniesionych rąk. Zawsze występowała w charakterystycznych czerwonych koralach, które przywiózł jej z Japonii zmarły mąż. Przekazała je zresztą przed drugą turą wyborów Małgorzacie Trzaskowskiej, żonie kandydata KO, zapewniając, że mają „zaczarowaną moc”. Jak pisaliśmy pod koniec kwietnia, popularność Senyszyn w wyszukiwarce Google skoczyła od początku miesiąca o 1350 proc.

I po wyborach Senyszyn nie złożyła broni. „Kochani, nie lękajcie się! Będzie dobrze! Moc jest z nami! Serdecznie zapraszam do budowy ogólnopolskich struktur ruchu społeczno-politycznego o tymczasowej nazwie »Czerwone korale Senyszyn«” – napisała w mediach społecznościowych, zapowiadając stworzenie nowego ruchu.

W „Rzeczpospolitej” jako pierwsi podaliśmy, że nazwa „Czerwone korale Senyszyn” była tymczasowa, bo na ostateczną wybrano Nową Falę Profesor Senyszyn. Joanna Senyszyn wielokrotnie zapowiadała, że partia będzie prowadzona w demokratyczny sposób i rzeczywiście, jak wynika z rejestru partii politycznych prowadzonego przez Sąd Okręgowy w Warszawie, była posłanka nie jest przewodniczącą czy prezeską, a jedynie „przewodniczącą zgromadzenia ogólnego członków założycieli”.

Zdaniem Joanny Senyszyn, jej partia będzie się pozytywnie odróżniać od lewicowej konkurencji

– Przed wyborami będziemy układać listy na zasadach absolutnie demokratycznych. Dziesięciu tysiącom osób, które się do mnie zgłosiły z chęcią współdziałania, przekazałam, że spośród 920 miejsc do Sejmu (chodzi o pierwsze i drugie miejsce na listach wyborczych – red.) i 100 do Senatu zostawiam sobie do dyspozycji 20, a pozostałym tysiącem będą dysponować członkowie partii w swoich okręgach – mówi nam Joanna Senyszyn.

I dodaje, że partia nie będzie wyróżniać się wyłącznie demokracją wewnętrzną. – Ze zdziwieniem stwierdzam, że obecna lewica w najmniejszym stopniu zajmuje się tym, czym powinna. Czyli np. tym, że 17 milionów obywateli i obywatelek żyje w biedzie. I to są oficjalne dane z 2023 r. , dotyczące tzw. minimum socjalnego. Mamy też systemowo niewydolną ochronę zdrowia, w której w przyszłym roku planowane są cięcia o kolejne 10 mld zł – dodaje Joanna Senyszyn.

Czytaj więcej

Nowa Lewica wybrała nowe władze. Włodzimierz Czarzasty wygrał głosowanie

Wyjaśnia, że chce położyć nacisk na sprawy gospodarcze społeczne, choć wciąż będzie też przedstawiać postulaty światopoglądowe, z którymi była kojarzona do tej pory. – Świeckie państwo jest kluczowe. Jeżeli będziemy żyć dalej w klerykalnym, to nie będziemy mieli w pełni ani praw kobiet, ani praw LGBT, ani nawet praw zwierząt – podkreśla.

Z kim chce to osiągnąć? Na liście „członków zgromadzenia ogólnego” oprócz niej są też dwie inne znane osoby: byli posłowie SLD Marek Balt i Robert Kwiatkowski, z których ten drugi jest też byłym prezesem TVP, kojarzonym z aferą Rywina. Jednak zdaniem Joanny Senyszyn, głównym potencjałem są ludzie, którzy zgłosili się do niej po wyborach prezydenckich.

Specjaliści powątpiewają w sukces Nowej Fali

I nie jest to jedyne ugrupowanie, powstałe po wygranej Karola Nawrockiego. W listopadzie pisaliśmy też, że sąd zarejestrował też Nową Polskę senatora i byłego prezydenta Nowej Soli Wadima Tyszkiewicza, którą współtworzą też inni senatorowie i samorządowcy. Doświadczenie w polityce lokalnej założycieli ma być głównym atutem tej formacji, jednak – jak pisaliśmy – w jej szanse na przebicie się przez partyjny duopol w Polsce powątpiewają specjaliści.

Joanna Senyszyn była oceniana jako promyczek nadziei przez lewicowych wyborców, jednak po wyborach jej popularność drastycznie spadła

Michał Fedorowicz, przewodniczący Europejskiego Kolektywu Analitycznego Res Futura.

Podobnie jest w przypadku Nowej Fali Profesor Senyszyn. – W kampanii wyborczej Joanna Senyszyn miała najlepszą kampanię na TikToku ze wszystkich kandydatów, biorąc pod uwagę zasięgi i liczbę interakcji. To pokazuje, że kandydatka była oceniana jako promyczek nadziei przez lewicowych wyborców, jednak po wyborach jej popularność drastycznie spadła – mówi Michał Fedorowicz z Europejskiego Kolektywu Analitycznego Res Futura, specjalista od analiz mediów społecznościowych. – W zamian konkurencja po lewej stronie sceny politycznej zaczęła rosnąć w siłę. Np., Włodzimierz Czarzasty z polityka nijakiego po objęciu funkcji marszałka stał się dużo bardziej wyrazisty, budując prosty i zrozumiały przekaz. Cała Nowa Lewica przeskoczyła na TikToku w listopadzie Prawo i Sprawiedliwość. I choć partia Razem zapadła po okresie kampanijnym w sen zimowy, partii Senyszyn trudno będzie zbudować przekaz w kontrze do dwóch lewicowych konkurentów – ocenia.

Czytaj więcej

Joanna Senyszyn: Lewica to ja

– Dobre opinie o Joannie Senyszyn w kampanii prezydenckiej wynikały raczej z sympatii dziennikarzy i z tego, że w sposób memiczny odróżniała się od innych kandydatów, niż z realnego poparcia. Zdobyła przecież niewiele ponad 1 proc. głosów w pierwszej turze, w której każdy wyborca może nieskrępowanie głosować na swojego kandydata – zauważa Łukasz Pawłowski z Ogólnopolskiej Grupy Badawczej, którego zdaniem Nowa Fala nie ma żadnych szans na przekroczenie progu wyborczego. – Coraz mocniej skłaniam się do tezy, że ta partia nie powstaje, by wystartować samodzielnie w wyborach, ale po to, by w przypadku ewentualnego zjednoczenia Lewicy przed wyborami obsadzić kilka miejsc na liście ugrupowania Włodzimierza Czarzastego czy Partii Razem – dodaje.

Zaprzecza temu jednak sama Joanna Senyszyn. W rozmowie z „Rzeczpospolitą” zapewnia, że jej partia planuje samodzielny start do Sejmu. – Mamy już grupy eksperckie, które zajmują się nie tylko poszczególnymi sektorami prawa i państwa, ale też układają programy dla poszczególnych regionów. Grupy lokalne spotykają się fizycznie i online, natomiast wszystko to mocniej sformalizuje się po uprawomocnieniu decyzji o rejestracji partii – zaznacza. – Natomiast jeśli chodzi o media społecznościowe, proszę być spokojnym. W 2026 r. ruszy kanał na YouTube i wrócę do kampanijnej aktywności na TikToku, Instagramie i Facebooku – zapowiada.