Parlament Europejski wezwał Komisję Europejską do walki z podrabianiem paszportów biometrycznych. Dokumenty te, zawierające m.in. odciski palców, miały być skutecznie zabezpieczone przed możliwością sfałszowania. Tymczasem, jak podają europosłowie, tylko we Francji może być nawet milion dokumentów wydanych na podstawie sfałszowanych danych.
Polskie paszporty biometryczne, które zawierają dwie cechy biometryczne w postaci wizerunku twarzy i odcisków palców, wydaje się od czerwca 2009 r.
Paszporty z jedną cechą wydawano od 2006 r.
– Do tej pory wydano około 6,6 mln paszportów, w tym od czerwca 2009 r. – 2,8 mln – informuje Małgorzata Woźniak, rzecznik prasowy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. – Straż Graniczna ma informacje dotyczące dwóch przypadków sfałszowania polskiego paszportu biometrycznego, ujawnione przez norweskie i cypryjskie służby graniczne.
Również policja zapewnia, że w Polsce nie ma problemu fałszowania paszportów biometrycznych.
Parlament Europejski zwrócił też uwagę na brak doświadczenia odpowiednich służb w państwach członkowskich UE w stosowaniu nowych technologii.
– Funkcjonariusze Straży Granicznej zajmujący się weryfikacją autentyczności dokumentów przedkładanych do kontroli granicznej, nie tylko przecież polskich, są odpowiednio przeszkoleni w tym zakresie – zapewnia rzecznik MSW.