Zakład Ubezpieczeń Społecznych słusznie odmówił prawa do rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego kobiecie, która wprawdzie urodziła czworo dzieci, ale jedno z nich zmarło. Tak wynika z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Zgodnie z prawem rodzicielskie świadczenie uzupełniające może być przyznane matce, która urodziła i wychowała lub wychowała co najmniej czworo dzieci. Wątpliwości może budzić, co oznacza sformułowanie, że matka wychowała dzieci. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego każdą śmierć dziecka należy rozpatrywać indywidualnie. Jeśli zmarło, mając niecałe osiem miesięcy, nie można mówić, że zostało wychowane.

W art. 2 pkt 9 ustawy o rodzicielskim świadczeniu uzupełniającym wyjaśniono, że „wychowanie" oznacza sprawowanie osobistej opieki nad dziećmi polegającej na stałym, bezpośrednim i ciągłym wykonywaniu obowiązków. Definicja ustawowa nie precyzuje więc, kiedy doszło do „wychowania" dziecka. Normuje jedynie sposób, w jaki należy postępować względem dziecka, by móc w przyszłości ubiegać się o rodzicielskie świadczenie uzupełniające.

Czytaj więcej

Będzie nowa ulga na czwórkę dzieci

Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, skoro ustawodawca pominął kryterium czasowe, o zrealizowaniu procesu wychowania można mówić wówczas, gdy dziecko jest na tyle rozwinięte i ukształtowane, że może w miarę samodzielnie funkcjonować w bieżącym życiu, w grupie społecznej, w społeczeństwie. To więc wiek, w jakim zmarło dziecko, pozwala na ocenę, czy było ono na tyle rozwinięte, aby mogło w miarę samodzielnie funkcjonować w społeczeństwie. Wychowanie to bowiem proces złożony, obejmujący różnorodne formy oddziaływania na człowieka, warunkujący jego rozwój w poszczególnych fazach życia.

Okazuje się jednak, że w orzecznictwie są rozbieżności. Naczelny Sąd Administracyjny przytoczył inne orzeczenia. W jednym z wyroków sąd doszedł do wniosku, że śmierć dziecka w wieku niespełna ośmiu lat uzasadnia przyznanie świadczenia (sygn. I OSK 500/20), bo wychowanie ustało wraz z ustaniem władzy rodzicielskiej.

Skład rozpoznający skargę kasacyjną nie podzielił również stanowiska zajętego w innym wyroku NSA (sygn. I OSK 848/20). Za warunek wychowania uznano w nim doprowadzenie dziecka do pełnoletniości. I to bez względu na okres wykonywania czynności wychowawczych, który poprzedzał jej osiągnięcie.

Sygnatura akt: III OSK 5729/21