Reklama

Wyrzut sumienia Francji

Brakowało tylko kwadransa, by ogień zniszczył sklepienie katedry i jej północną dzwonnicę. Budynek ległby w gruzach.
Strażacy walczyli przez osiem godzin o uratowanie, ile się da z Notre Dame. – Zniszczenia są kolosal

Strażacy walczyli przez osiem godzin o uratowanie, ile się da z Notre Dame. – Zniszczenia są kolosalne – przyznał rzecznik ratowników

Foto: EAST NEWS

Jeanne chyba najlepiej oddała to, co w tym momencie myśli cały francuski naród: – Nasi przodkowie przez przeszło sto lat budowali Notre Dame, a my w XXI wieku nawet nie jesteśmy w stanie jej uchronić – mówi dziennikarzowi „Le Monde" paryżanka, która każdego dnia wysiada w drodze do pracy na położonej obok katedry stacji kolejki RER.

W poniedziałek około 18.50, gdy robotnicy remontujący świątynię zeszli już z rusztowań, w okolicy więźby dachowej wybuchł ogień, który błyskawicznie zaczął się rozprzestrzeniać na cały dach. To był moment, gdy w odległym o parę kilometrów Pałacu Elizejskim Emmanuel Macron kończył nagrywanie fundamentalnego przemówienia do narodu, które miało zostać wyemitowane o 20.00. Prezydent miał nadzieję, że to będzie nowe otwarcie, które nie tylko ostatecznie położy kres protestom „żółtych kamizelek", ale także pozwoli dzięki kilku śmiałym reformom odbudować katastrofalne sondaże poparcia dla głowy państwa przed wyborami za dwa i pół roku.

Pozostało jeszcze 86% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama