W Sejmie trwają prace nad reformą Państwowej Inspekcji Pracy. To dobra
nowelizacja czy zły kierunek? Jakie jest stanowisko związku?
Jako
Solidarność oceniliśmy ten projekt jednoznacznie: to nie jest żadna „reforma”,
tylko zwykła nowelizacja ustawy o PIP. Na nowelizację tak naprawdę
czekaliśmy kilkanaście lat, bo kolejne rządy zwlekały. Tu nie chodziło
wyłącznie o sprawę przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę, ale
również o szerszą nowelizację obejmującą np. kontrole „na legitymację”, nie na
upoważnienie, a także o wiele innych rozwiązań, które przez lata proponowali
inspektorzy pracy. Pracowaliśmy nad tymi rozwiązaniami także w Radzie Ochrony
Pracy przy Sejmie. Liczyliśmy, że ta nowelizacja przyniesie realne efekty. Ale
dziś mogę powiedzieć jasno: projekt, który jest w Sejmie, to – mówiąc delikatnie – nie tylko bubel prawny, ale też pudrowanie rzeczywistości. Nie
przyniesie to pożądanych efektów.