Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego spór o program SAFE jest – zdaniem Mirosława Oczkosia – szczególnie kłopotliwy dla PiS?
- Jaki scenariusz ws. ustawy o SAFE Oczkoś uważa za najbardziej prawdopodobny w przypadku prezydenta Karola Nawrockiego?
- Jak Mirosław Oczkoś ocenia relację polskiej prawicy z Donaldem Trumpem i dlaczego uważa ją za coraz bardziej ryzykowną?
Mirosław Oczkoś, pytany o ustawę wdrażającą unijny program SAFE, ocenił, że spór wokół niej jest dla Prawa i Sprawiedliwości wyjątkowo niewygodny. Jego zdaniem prezydent Karol Nawrocki nie zdecyduje się w tej sprawie na otwartą konfrontację z rządem. – On tej ustawy nie zawetuje. Raczej ją podpisze i skieruje do Trybunału Konstytucyjnego – mówił. Według rozmówcy Jacka Nizinkiewicza gra PiS i prezydenta toczy się więc nie wokół samego projektu, lecz wokół sposobu wyjścia z politycznej pułapki. – Tam trwa walka o to, żeby znaleźć jakikolwiek listek figowy albo poprawkę, która pozwoli to przepchnąć – stwierdził.
Oczkoś zwracał uwagę, że problem PiS z SAFE polega nie na samej treści programu, lecz na tym, jak trudno jest go zakwestionować w oczach własnych wyborców. – Bardzo trudno jest wytłumaczyć nawet własnym wyznawcom, dlaczego nie chcą pieniędzy dla polskiej armii – powiedział. W jego ocenie Konfederacja może pozwolić sobie na prosty sprzeciw, natomiast dla PiS projekt stał się „gorącym kartoflem”, z którym nie bardzo wiadomo, co zrobić.
Czytaj więcej
Otwierając ponownie niemiecki front, PiS liczy zapewne na sondażowe D-Day, bo ostatnie badania pr...
Gość programu „Rzecz o polityce” odnosił się także do argumentów o „niemieckim bucie” – o którym przekonywał Jarosław Kaczyński, apelując do prezydenta o weto ws. SAFE – i rzekomym transferze środków z tego programu do niemieckiego biznesu. Jak przekonywał, tego typu narracja trafia wyłącznie do najbardziej twardego elektoratu i jest powieleniem schematu, który już wcześniej nie przyniósł oczekiwanych rezultatów. – Ta „niemiecka nuta” to w gruncie rzeczy zwielokrotnienie dawki, która nie zadziałała w wyborach w 2023 roku – mówił, dodając, że wykonywanie tych samych ruchów z nadzieją na inny efekt jest „naiwne”. Sam program, jego zdaniem, da się opisać jasno i bez ideologii, natomiast narracja z odnoszeniem się do Niemiec jest „po prostu zbyt skomplikowana do wytłumaczenia”.