Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Marco Rubio i Friedrich Merz w Monachium
Mimo że wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J.D. Vance w tym roku do Monachium nie przyjechał, jego zeszłoroczne wystąpienie wybrzmiewa w stolicy Bawarii echem od dziś. Bo czymże innym jest deklaracja kanclerza Friedricha Merza w wystąpieniu inaugurującym konferencję, że „wojny kulturowe ruchu MAGA nie są naszymi wojnami”? Cała zresztą „godnościowa” mowa Merza była jedną wielką polemiką z doktryną Trumpa i jego polityką dekonstrukcji normatywnego porządku świata. Kanclerz Merz wyraźnie dystansował się do amerykańskiej polityki celnej i zapewnił, że Niemcy stawiają na wolny handel i światową kooperację. Politykę siły uznał za skompromitowaną, „My, Niemcy, wiemy, że świat, w którym liczy się wyłącznie siła, jest mrocznym miejscem” — powiedział. „Nasz kraj podążył tą drogą w XX w. aż do jej gorzkiego i złowrogiego końca”. Niemcy zdaniem Friedricha Merza są świadome ogromu potencjału militarnego, gospodarczego i technologicznego Europy. Dotąd kontynent rozwijał się pod skrzydłami relacji transatlantyckiej. Tyle że – co do tego wszyscy są zgodni – ten porządek się skończył. Można podążać ścieżką Ameryki Donalda Trumpa, albo bronić porządku zasad i wolnego handlu; kanclerz Merz uważa, że „Niemcy nie mają innego wyboru, jak iść naprzód poprzez budowanie sojuszy — oraz rezygnację z ograniczeń handlowych i protekcjonizmu.”
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: