Rok temu Europa dała się zaskoczyć. Nie przewidziała, że w bawarskiej stolicy wiceprezydent J.D. Vance wytoczy tak ciężkie działa przeciw swoim aliantom, zarzucając im wręcz łamanie demokracji i udzielając poparcia skrajnie prawicowym siłom, jak AfD Tym razem może być co prawda inaczej, bo amerykańskiej bardzo licznej delegacji przewodzi znacznie bardziej pojednawczy sekretarz stanu Marco Rubio. Ale mimo to szef niemieckiego rządu postanowił nie ryzykować. I uznał, że tym razem to on od razu nada ton najważniejszej konferencji bezpieczeństwa na świecie.