Amerykański przywódca chce stworzyć nową instytucję międzynarodową, którą część komentatorów określa mianem nowej Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Rada Pokoju, bo tak nazywa się to ciało, pierwotnie miała pracować nad nadzorowaniem realizacji porozumienia pokojowego w Strefie Gazy, jednak z doniesień medialnych wynika, że jej zaproponowany statut jest szerszy, a Rada miałaby zajmować się „promowaniem stabilności, przywracaniem niezawodnych i praworządnych rządów oraz zapewnianiem trwałego pokoju w rejonach dotkniętych lub zagrożonych konfliktem”.
Czytaj więcej
– Stoję na stanowisku, że Donald Trump nie jest w stanie przewidzieć skutków swojego działania i...
Donald Trump zaprasza do Rady Pokoju
Donald Trump zaprosił do Rady Pokoju przywódców kilkudziesięciu państw. Wiadomo, że zaproszenia otrzymali premier Izraela Beniamin Netanjahu, przywódcy Rosji i Białorusi, Władimir Putin i Aleksander Łukaszenko, oraz premier Węgier Viktor Orbán. Według informacji płynących z Białego Domu, ok. 35 polityków, w tym reprezentanci Izraela, Rosji, Białorusi, Turcji i Pakistanu, zobowiązało się do dołączenia do Rady Pokoju. Zaproszenia odrzucili przywódcy Norwegii i Szwecji oraz, według mediów, Francji, zaś premier Włoch Giorgia Meloni jeszcze nie podjęła decyzji. Jak powinien zachować się prezydent Karol Nawrocki, który znalazł się wśród zaproszonych?
W rozmowie z Onetem były prezydent Andrzej Duda ocenił, że „poważny problem” z Radą Pokoju polega na tym, że zaproszeni do niej zostali Putin i Łukaszenko. – W kontrze do takiego zastrzeżenia można jednak zauważyć, że nikomu jakoś nie przeszkadza, że w Radzie Bezpieczeństwa ONZ zasiada się przy jednym stole z Rosją – zaznaczył, dodając, że przy nastawieniu „nie usiądę do stołu z agresorami” należałoby bojkotować Radę Bezpieczeństwa ONZ. – A nikt nawet o tym nie myśli – stwierdził.