Reklama

Zuzanna Dąbrowska: Krzysztof Bosak przestrzega, Robert Bąkiewicz uprzejmie donosi

Między PiS a konkurentami z obu Konfederacji od dawna lecą iskry. Teraz z atakiem na wicemarszałka Krzysztofa Bosaka ruszył hołubiony przez prezesa Kaczyńskiego nacjonalista Robert Bąkiewicz. Byli towarzysze w nacjonalizmie wdali się w ostrą kłótnię.

Publikacja: 17.12.2025 09:46

Krzysztof Bosak, Robert Bąkiewicz

Krzysztof Bosak, Robert Bąkiewicz

Foto: PAP

Tak naprawdę zaczął Bosak, kiedy ujawniono, że Narodowy Instytut Wolności domaga się od Roberta Bąkiewicza i jego stowarzyszenia „Rota Marszu Niepodległości” zwrotu ponad 383 tys. zł po wykryciu poważnych nieprawidłowości w rozliczeniach: „Wielokrotnie przestrzegaliśmy przed tym człowiekiem. Po kilku latach konsumowania rządowych dotacji pozostawił Stowarzyszenie Marsz Niepodległości z pustymi kontami, długami i ogromnymi zaniedbaniami księgowymi” – napisał o Bąkiewiczu.

Czytaj więcej

„Chwasty trzeba powyrywać”. Słowa Bąkiewicza pod lupą prokuratury

Robert Bąkiewicz, Krzysztof Bosak i donoszenie na „tzw. gestapo”

Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź. Lider Ruchu Obrony Granic uznał, że świat Bosaka „to świat zdrady, zawiści oraz braku zasad i reguł”. Od razu też wyjaśnił, że jego świat to taki, „w którym, nawet gdy mężczyźni się pokłócili, a czasem nawet pobili, nikt nie donosił na drugiego do tzw. gestapo”. Bąkiewicz nie wyjaśnił kogo uważa za „tzw. gestapo”, ale ponieważ ma już „dość tych kłamstw”, postanowił własny kodeks niedonoszenia złamać. Poinformował więc w mediach społecznościowych, że nadszedł „czas, w którym trzeba dać odpór talmudycznej moralności i całkowitemu relatywizmowi zasad” i oskarżył wicemarszałka Sejmu, że „wraz ze swoją grupą giertychowców był umoczony w wieloletnie wyprowadzanie pieniędzy” ze Stowarzyszenia Marsz Niepodległości. Jego zdaniem co najmniej jeden rachunek bankowy organizacji nie był rozliczany, a z głównego rachunku (w dodatku niemieckiego) znikały pieniądze. „A dziś Krzysiu chce mnie pouczać w kwestiach finansowych” – skarży się Bąkiewicz.

Czytaj więcej

Krzysztof Bosak: Stworzono miraż o pozycji Polski. Można zawrzeć uzgodnienia bez naszego udziału
Reklama
Reklama

Czy Robert Bąkiewicz prowadzi „ciepłą grę”?

Według artykułu poświęconego kodeksom obowiązującym w świecie gangów (strona przestepczosczorganizowana.pl), „lojalność i zdrada są dwiema stronami tego samego medalu. Gdy zaufanie zostaje naruszone, konsekwencje mogą być druzgocące, prowadząc do wewnętrznych konfliktów”.

Lider Ruchu Obrony Granic uznał, że świat Bosaka „to świat zdrady, zawiści oraz braku zasad i reguł”.

Bąkiewicz powinien to wiedzieć – pochodzi przecież z Pruszkowa, w którym te żelazne zasady można było wyssać z mlekiem matki. Może jednak prowadzi tzw. ciepłą grę? Według autorów cytowanego artykułu dzieje się tak wtedy, gdy „członek grupy współpracuje z policją, przemycając informacje w nadziei na wymuszenie łagodniejszych wyroków lub ochraniając własne interesy”.

To jednak w świecie przestępczym rzadko dobrze się kończy. A w polityce?

Zuzanna Dąbrowska

Autorka jest wicenaczelną PAP

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Jaka będzie Polska 2050 Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz?
Polityka
To już koniec duopolu? Niemal 40 proc. Polaków dopuszcza myśl o marginalizacji lub rozpadzie PiS
Polityka
Sondaż: Polska w Radzie Pokoju Donalda Trumpa? Co o tym sądzą Polacy?
Polityka
Polska 2050 wybrała. Pełczyńska-Nałęcz następczynią Hołowni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama