Choć rząd Donalda Tuska został zaprzysiężony 13 grudnia 2023 r. i od tego czasu można mówić o rządach koalicji tworzonej przez Koalicję Obywatelską, Polskie Stronnictwo Ludowe, Polskę 2050 Szymona Hołowni i Lewicę, to tuż po ogłoszeniu wyniku wyborów z 15 października 2023 r. i podziału mandatów w Sejmie komentatorzy nie mieli wątpliwości, że to przewodniczący Platformy Obywatelskiej stanie na czele nowego rządu, co zakończy ośmioletni okres rządów PiS.
Przy okazji drugiej rocznicy wyborczego zwycięstwa „koalicji 15 października” ukazały się sondaże, które nie są korzystne dla obecnej władzy. Kolejne takie badanie na zlecenie „Super Expressu” przeprowadził Instytut Badań Pollster. Sondaż został zrealizowany 11 i 12 października na próbie 1002 dorosłych Polaków.
Czytaj więcej
„Jak Pani/Pana zdaniem zmienił się stan praworządności w Polsce pod rządami obecnej koalicji?” - takie pytanie zadaliśmy uczestnikom sondażu SW Res...
Czy Donald Tusk powinien odejść ze stanowiska premiera? Wyniki sondażu
Ankietowani zostali zapytani, czy Donald Tusk powinien przestać pełnić funkcję premiera. Z badania wynika, że większość Polaków chce, żeby lider PO nie stał już na czele rządu – takiego zdania było 52 proc. respondentów. Co trzeci pytany (34 proc.) chce, by Tusk nadal był prezesem Rady Ministrów, a co siódmy (14 proc.) nie ma zdania na ten temat.
Instytut Badań Pollster spytał też ankietowanych o ocenę, jaką wystawiliby obecnemu premierowi. Dostępne były oceny od 6 (najwyższa) do 1 (najniższa). Jak podał „SE”, najczęściej przyznawaną Donaldowi Tuskowi oceną była jedynka (33 proc.). Dwójek było 15 proc., a szóstek – 5 proc.
Ostatnie badania opinii publicznej nie są korzystne dla koalicji KO, PSL, Polski 2050 i Lewicy. W przeprowadzonym w drugą rocznicę wyborów przez IBRiS dla „Rzeczpospolitej” sondażu, w którym spytaliśmy o ocenę rządów koalicji, 65,4 proc. badanych oceniło, że rządzi ona gorzej, niż się spodziewali. 27,7 proc. uważa, że koalicja sprawuje się zgodnie z ich oczekiwaniami, a 3,3 proc. jest zdania, że koalicja rządzi lepiej niż się spodziewali.
Po dwóch latach od wyborów „koalicja 15 października” straciła ponad 2,5 mln wyborców
Z kolei z sondażu Instytutu Pollster dla „Super Expressu” wynikało, że 65 proc. wyborców koalicji rządzącej z z 2023 roku jest dziś gotowych zagłosować na partie tworzące koalicję, co oznacza, że w ciągu dwóch lat Koalicja Obywatelska, PSL, Polska 2050 i Nowa Lewica straciły ponad 2,5 mln wyborców. Przypomnijmy, że w wyborach 15 października 2023 r. zwyciężyło Prawo i Sprawiedliwość (7 640 854 głosy, czyli 35,38 proc.), jednak większość w Sejmie – 248 mandatów – zdobyły partie, które już przed głosowaniem deklarowały wolę współpracy.
KO uzyskała w wyborach 6 629 402 głosy (30,7 proc.), PSL i Polska 2050 startujące razem jako Trzecia Droga – 3 110 670 (14,4 proc.), zaś Nowa Lewica – 1 859 018 (8,61 proc.). Łącznie partie koalicji rządzącej uzyskały 53,71 proc. głosów (11 599 090).
Teraz, według badań opinii publicznej, spośród partii rządzących tylko Koalicja Obywatelska mogłaby być pewna, że znów znajdzie się w Sejmie. Sondaże pokazują, że poparcie dla PSL i Polska 2050 nie przekracza 5 proc. Z kolei Lewica, która według części badań byłaby czwartą siłą w Sejmie, według niektórych sondaży także nie przekroczyłaby teraz progu wyborczego.
Czytaj więcej
Naszym celem jest odsunąć od władzy obecny rząd - mówił w rozmowie z RMF FM szef klubu parlamentarnego Konfederacji Grzegorz Płaczek.
Czy PSL i Polska 2050 dostaną się do Sejmu?
Z najnowszego badania przygotowanego przez Ogólnopolską Grupę Badawczą wynika, że gdyby wybory parlamentarne odbyły się teraz, zwyciężyłaby Koalicja Obywatelska przed Prawem i Sprawiedliwością, Konfederacją oraz Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna, zaś poza Sejmem byłyby Razem, Lewica, PSL i Polska 2050. W takim wariancie żadna partia nie byłaby w stanie samodzielnie rządzić, ewentualny rząd mogłyby stworzyć koalicje PiS–Konfederacja (243 mandaty) lub KO–Konfederacja (274 posłów).