Z tego artykułu dowiesz się :
- Jak Krzysztof Bosak ocenia przebieg Rady Bezpieczeństwa Narodowego?
- Jakie ograniczenia w systemie dowodzenia Siłami Zbrojnymi dostrzega Krzysztof Bosak?
- Jakie działania podjęły władze polskie w odpowiedzi na naruszenie przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony?
Bosak był pytany o dwugłos liderów Konfederacji po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Bosak wyraził zadowolenie z jej przebiegu, z kolei Sławomir Mentzen, drugi lider Konfederacji, prezes Nowej Nadziei, mówił że po posiedzeniu Rady nie czuje się uspokojony.
– Ja mówiłem o tonie rozmowy, starając się zachować, zgodnie z zasadami RBN, dyskrecję co do treści. Natomiast Sławomir Mentzen trochę odniósł się do swoich odczuć co do treści – wyjaśnił Bosak.
– Jeśli chodzi o moje odczucia co do treści, one nie są różne (z odczuciami Mentzena – red.). Ja dałem wyraz temu parę godzin wcześniej, w debacie sejmowej. Zadałem cały szereg pytań wskazujących na głębokie nieprzygotowanie naszego państwa do obrony przed atakiem z powietrza, i to nie tylko dronami – dodał.
Bosak przekonywał, że jeśli chodzi o modernizację czy rozbudowę sił zbrojnych „wszystko jest rozgrzebane, albo nawet nie jest zaczęte”.
Czytaj więcej
W moim przekonaniu w żadnym wypadku nie była to pomyłka - tak Jarosław Kaczyński, prezes PiS, skomentował na konferencji prasowej wypowiedź Donalda...
Komentując swoją pozytywną ocenę przebiegu RBN wicemarszałek Sejmu mówił, że docenia to, iż „30 osób z różnych partii i instytucji w państwie usiadło i rozmawiało ze sobą w sposób kulturalny przez trzy godziny”. – To jest pewnym osiągnięciem, na tle tego żenującego standardu, który mamy w polityce, że politycy głównie obszczekują siebie jak takie złe psy, zamiast pracować dla dobra państwa i społeczeństwa – dodał.
A czy – zdaniem Bosaka – rządzący prowadzą Polskę w dobrym kierunku, jeśli chodzi o obronność?
W czasie tej operacji obronnej faktycznie dowódca operacyjny podejmował decyzje: to jest super, to jest dobre, zasługuje na pochwałę
– Moim zdaniem rządzący nie prowadzą nas w żadnym kierunku, próbują nas prowadzić dowódcy, natomiast mają bardzo usztywnione reguły podejmowania decyzji i mają związane ręce jeśli chodzi o finanse. Najwyżsi dowódcy Sił Zbrojnych w Polsce nie mają funduszu, którym mogliby rozporządzać na wyposażanie wojska w najpotrzebniejsze rzeczy – mówił lider Konfederacji.
– Moja koncepcja jest taka, że dowódcy powinni dowodzić. W tym systemie prawnym, jaki został stworzony w III RP dowódcy raczej administrują, lawirują (...) natomiast dowodzą rzadko – kontynuował.
Czytaj więcej
Rada Bezpieczeństwa Narodowego potwierdziła, że sytuacja po naruszeniu przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony jest poważniejsza, niż się spo...
– W czasie tej operacji obronnej faktycznie dowódca operacyjny podejmował decyzje: to jest super, to jest dobre, zasługuje na pochwałę. To się wydarzyło dzięki nowelizacji ustaw, które dały mu tę władzę. Natomiast tego dowodzenia powinno być bez porównania więcej, a biurokracji MON-owskiej i wpływu polityków powinno być mniej. Jestem zwolennikiem cywilnego nadzoru nad siłami obronnymi, ale nie mylmy cywilnego nadzoru z cywilnym dowodzeniem – mówił też Bosak.
– Nas drażni w Konfederacji ton poklepywania się po plecach polskich polityków, kiedy to nasze zadanie nie jest odrobione i wszyscy w Europie, i Ameryce dobrze o tym wiedzą. A polska klasa polityczna próbuje wmówić społeczeństwu coś, co jest nieprawdą, że wszystko jest super – podsumował.
Rosyjskie drony nad Polską: Co najmniej 19 naruszeń przestrzeni powietrznej
W nocy z 9 na 10 września doszło do co najmniej 19 naruszeń polskiej granicy przez rosyjskie drony. Wojsko zdecydowało się strącić część dronów, uznając je za zagrożenie – był to pierwszy od początku wojny Rosji z Ukrainą przypadek, gdy siły NATO strzelały do rosyjskich dronów nad terytorium państwa Sojuszu. W strącaniu dronów Polaków wspierały holenderskie myśliwce F-35.
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że większość dronów, których szczątki znaleziono, to drony typu Gerbera – czyli rosyjskie drony-wabiki mające odciągać ukraińską obronę przeciwlotniczą od zwalczania prawdziwych celów. Nie ma informacji, by którykolwiek dron, który wleciał nad terytorium Polski, przenosił głowicę bojową.
W związku z pojawieniem się dronów nad Polską, władze naszego kraju zdecydowały się uruchomić artykuł 4 Traktatu Północnoatlantyckiego mówiący o konsultacjach z sojusznikami. Donald Tusk informował, że sojusznicy przedstawili „propozycje konkretnego wsparcia obrony powietrznej naszego kraju”.